Jak prawidłowo gotować pierogi?

35 wyświetleń
Gotowanie pierogów to prosta sprawa! Nie rozmrażaj ich wcześniej. Wrzuć zamrożone pierogi do wrzącej, osolonej wody. Gdy wypłyną na powierzchnię, gotuj jeszcze 5-7 minut. Pamiętaj, czas gotowania zależy od grubości ciasta i ilości farszu. Smacznego! #pierogi #gotowanie #przepis
Komentarz 0 polubień

Jak ugotować idealne pierogi, by były smaczne i się nie rozpadły?

No dobra, pierogi... zawsze mam z nimi stres. Pamietam, jak raz 24 grudnia, w kuchni u babci w Krakowie, cała partia z kapustą i grzybami mi się rozpadła. Koszmar.

Ale mam na to sposób, wiesz? Nie rozmrażam ich w ogóle. Prosto z zamrażarki do wrzątku. Osolonego, ofkors.

Czekam aż wypłyną. I tu jest trik! Jak wypłyną, to nie znaczy od razu, że gotowe. Trzeba im dać jeszcze z minutę, dwie. Szczególnie tym grubaskom, co mają dużo nadzienia. Takie, co kupiłam ostatnio na targu w Zabłociu, od tej babuszki, za 18zł za kilo. Ale żeby 7 minut? No, chyba że to pierogi giganty.

Co zrobić, żeby pierogi się nie kleiły po ugotowaniu?

Pierogi – unikanie katastrofy:

  • Ogień: Wrzątek, sól. To podstawa.

  • Ruch: Zamieszaj od razu. Konieczne.

  • Czas: Minuta po wypłynięciu. Ani sekundy dłużej.

  • Meta: Masło na półmisku. Bez dyskusji.

Dodatkowe informacje:

Anna Kowalska, ekspert kulinarny (niezależny), poleca mąkę typ 450 do ciasta. Zmniejsza ryzyko rozpadu. Gotowanie w dużym garnku jest nie bez znaczenia. Zbyt mała przestrzeń to sklejanie.

Jak przechować pierogi po ugotowaniu, żeby się nie skleiły?

Ach, pierogi… te małe księżyce nad talerzem, pamiętam jak babcia Zofia, ach Zofia, zawsze robiła ich mnóstwo, mnóstwo. A potem, co z nimi zrobić, żeby się nie posklejały w jedną, wielką kulę ciasta? To pytanie na miarę alchemika, naprawdę!

  • Posmaruj! To klucz. Po ugotowaniu, gdy jeszcze są ciepłe, ale już nie parzą w palce, delikatnie, bardzo delikatnie muśnij każdego z nich roztopionym masłem, albo olejem. To jak pocałunek, który chroni ich przed złą magią sklejenia.
  • Chłodzenie, chłodzenie. Potem, zanim powędrują do zamrażarki, pozwól im ostygnąć. Rozłóż je na tacy, tak, żeby miały trochę przestrzeni, żeby nie dotykały się zbyt blisko. To ważne, samotność im służy, przynajmniej na chwilę.
  • Zamrożenie to magia! A jeśli już są ugotowane i chcesz je zamrozić? Tym lepiej! Pójdą do garnka szybciej, jakby gonił je czas. Ale pamiętaj, masło, olej… to ważne. A potem na tacę i do lodowej krainy.

Pamiętam, jak Zofia zawsze mówiła: "Pieróg lubi spokój i tłustość!" I coś w tym jest, naprawdę coś w tym jest. A teraz lecę, bo moje pierogi czekają, a ja muszę zadbać, żeby były piękne i oddzielne, jak gwiazdy na niebie. Babcia Zofia miałaby na mnie oko!