Czy zostawia się paragon w restauracji?
Czy zostawia się paragon w restauracji? Szczerze? No niby tak, zostawia się… ale czy ja go biorę? Zwykle nie. Chyba, że to jakaś większa suma, albo spotkanie biznesowe – wtedy to inna bajka. Ale tak normalnie? Leży i się kurzy, a potem ląduje w koszu… A co, mam zbierać paragony z każdej kawy i ciastka? Portfel by mi pękł! Pamiętam jak kiedyś, chyba w Krakowie to było, kelnerka wręcz rzuciła mi paragonem. Normalnie jakbym ją obraziła, że w ogóle śmiałam zapłacić. Aż mi się przykro zrobiło. No halo, przecież to ja tu jestem klientką! Po co mi ten paragon w sumie? Żeby udowodnić, że zjadłam obiad? Komu? Sobie? Przecież wiem, że zjadłam. Chyba, że… no tak, gdyby coś było nie tak z jedzeniem, to wtedy paragon się przydaje. Ale na szczęście rzadko mi się to zdarza. Ostatnio chyba tylko raz musiałam reklamować zupę, bo była strasznie słona. Bez paragonu pewnie by mnie olali. No i słyszałam też, że ponad połowa Polaków nie bierze paragonów – czytałam gdzieś w internecie. Więc nie jestem sama! Ale z drugiej strony, to chyba źle, bo potem państwo traci na podatkach, prawda? Ech, sama nie wiem… Zostawić, czy nie zostawić… to jest pytanie!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.