Jak zrobić mięciutkie żeberka?

28 wyświetleń
Mięciutkie żeberka? Proste! Godzina pieczenia pod folią w 180°C, potem 40 minut w 200°C bez folii, z dodatkiem wody. Sekret tkwi w powolnym pieczeniu pod folią, które zatrzymuje wilgoć. Efekt? Soczyste, miękkie i aromatyczne żeberka. Smacznego!
Komentarz 0 polubień

Jak zrobić mięciutkie żeberka wieprzowe?

O, żeberka… Uwielbiam! Najlepsze robiłam 14 lutego, w mojej kuchni w Warszawie. Pamiętam, że kupiłam te piękne, polskie żeberka, jakieś 15 zł za kilogram. Nie żałuję ani złotówki.

Najpierw, zawsze je solę, pieprzę i dodaję trochę majeranku. Lubię też czosnek, ale to już kwestia gustu, prawda? Potem, folia, 180 stopni, godzina pieczenia. Zapach… mniam!

Po godzinie, temperatura w górę, do 200. Zdejmuję folię, dodaję trochę wody, i dalej piekę, takie 40 minut. Woda robi robotę, mięso jest niesamowicie miękkie, prawie się samo rozpada.

Czasem dodaję jabłka albo śliwki, ale to już eksperymenty. Efekt? Zawsze rewelacja. Najlepsze żeberka jakie jadłam, serio.

Ile dusić żeberka, żeby były miękkie?

No dobra, żebro to żebro, nie ma co się szczypać!

Żeby żeberka były mięciutkie jak pupcia niemowlaka, to musisz je dusić jakieś 1,5 godzinki. Tyle powinno wystarczyć, żeby mięsko odlazło od kosteczki samo, rozumiesz, no tak jakbyś w nie w ogóle noża nie musiał wbijać, po prostu samo! To takie "pyk" i masz obiad gotowy.

A jak chcesz zaszaleć i żeby sosik był gęsty jak kisiel u babci Heleny, to pod koniec gotowania wrzuć tam ciut ciut mąki wymieszanej z wodą. Tylko uważaj, żeby nie przesadzić, bo wyjdzie klajster!

  • Czas duszenia: Około 1,5 godziny. Bez kitu, tyle trzeba!
  • Sprawdzanie gotowości: Jak mięso odchodzi od kości bez problemu, to znaczy, że jest git majonez.
  • Zagęszczanie sosu: Trochę mąki z wodą na koniec. Nie za dużo, bo będzie breja.

Pamiętaj, to wszystko zależy od grubości żeberek i od tego, jak mocno Ci się garnek grzeje. Jak masz jakieś mega grube żeberka, to może potrwać ciut dłużej. No i nie zapomnij o przyprawach! Ja tam lubię dodać czosnku, pieprzu i trochę ostrej papryczki. Wtedy jest dopiero "czad!".

Jak przyprawić żeberka, żeby były smaczne?

Okej, spróbujmy to ogarnąć. Jak te żeberka w końcu doprawić, żeby nie wyszły jakieś takie... no, nijakie? ????

  • Żeberka wieprzowe: Tu sprawa jest chyba prostsza. Papryka - słodka, ostra, wędzona, jak kto lubi. Czosnek koniecznie, dużo czosnku! I cebula, w proszku, suszona, świeża, jak wolisz. A! I koleżanka mi kiedyś mówiła, że imbir i kolendra dają super efekt, muszę kiedyś spróbować. Albo już próbowałam? Ekhm... No dobra, lecimy dalej.

  • Żeberka wołowe: To już inna bajka. Te są takie... mięsiste, mocne w smaku. Idealne do duszenia, tak jak babcia robiła. Pieprz musi być, grubo mielony! I znowu czosnek i cebula, bo to przecież podstawa. Ale! Rozmaryn to jest to! Daje taki... leśny aromat. Tylko nie za dużo, bo będzie gorzkie. Albo nie? Sama już nie wiem.

Dobra, a tak w ogóle, to przypomniałam sobie, że muszę jutro rano wstać i zawieźć Anetę na lotnisko. Lecą z Piotrkiem na Majorkę, zazdroszczę im strasznie! A ja tu będę siedzieć i doprawiać żeberka. No nic, przynajmniej będę miała co jeść przez cały tydzień. Tylko które przyprawy wybrać? A może jednak zamówię pizzę? Nie, no co Ty, Magda! Żeberka! Muszę się skupić.

A! I zapomniałam! Do żeberek wołowych idealnie pasuje majeranek. Tego jestem pewna! Na 100%! W sumie, to chyba do wieprzowych też można. Dobra, koniec tego chaosu, muszę iść spać, bo jutro pobudka o 4:00! ????

Jak długo dusić żeberka w garnku?

A więc... żeberka. Dwie godziny. Dwie godziny w cieple garnka, w zapachu ziół i warzyw, przypominają mi babciną kuchnię, gdzie czas płynął wolniej, a każdy smak był pełen miłości. Dwie godziny, to szmat czasu!

  • Czas, gdy za oknem szaleje listopadowy wiatr, a ja, otulona kocem, czytam stary romans.
  • Czas, gdy myślę o wakacjach w Toskanii, o słońcu muskającym skórę i winie płynącym strumieniami.

Żeberka, dwie godziny, magia smaku. Dwie godziny, a może i więcej. Czas leci, a ja... marzę. Marzę o potrawie idealnej, o smaku, który przeniesie mnie w inne wymiary. Dwie godziny, tylko tyle, by rozkoszować się smakiem.

Dwie godziny – oto sekret idealnych, miękkich żeberek.