Czy po treningu zawsze musi być zakwasy?

51 wyświetleń
Zakwasy po treningu? Nie zawsze! Opóźniona bolesność mięśniowa (DOMS) to naturalna reakcja na intensywny wysiłek, ale nie jest obowiązkowa po każdym treningu. Brak zakwasów nie oznacza, że trening był nieskuteczny.
Komentarz 0 polubień

Zakwasy po treningu: zawsze? Czy to konieczne?

Zakwasy, ojej, kto ich nie zna? Wszyscy je mamy po tych ciężkich treningach. Ale czy one muszą być zawsze? Hmmm... Ja osobiście uważam, że NIE.

Pamiętam, jak po maratonie w Krakowie (kwiecień 2018, nie pamiętam dokładnej ceny wpisowego, ale coś koło 200 zł chyba) nie miałem zakwasów, serio. A dałem z siebie wszystko!

No właśnie, nie zawsze zakwasy to oznaka dobrego treningu. To raczej taka reakcja na coś nowego, intensywnego, czego mięśnie nie znają.

Więc luz, jeśli nie czujesz bólu następnego dnia. Ważne, że dajesz z siebie wszystko! Ćwicz regularnie a zakwasy nie będą takie straszne.

Czy po każdym treningu trzeba mieć zakwasy?

Nie, nie trzeba... Nie musisz mieć tych okropnych zakwasów po każdym treningu. Wiesz, czasami mam wrażenie, że mylę te zakwasy z poczuciem, że coś zrobiłam dobrze, rozumiesz? Głupie, bo wcale tak nie jest.

  • Pamiętam, jak kiedyś po biegu na 5 km (w zeszłym tygodniu!) ledwo wlazłam po schodach. Myślałam, że umrę.

  • A potem, po wczorajszym spacerze z psem, Luną, nic. Zupełnie nic. I co to znaczy? Że się obijałam? Nie sądzę.

Zakwasy to po prostu reakcja mięśni, takie DOMS, wiesz? Opóźniona bolesność mięśniowa. Nie zawsze musi się to pojawić. Chyba...

Wiem, że moja koleżanka, Ania, mówi, że jeśli nie ma zakwasów, to trening jest do bani. Ja tak nie uważam. Trochę się pogubiłam.

  • Ważne jest, żeby słuchać swojego ciała. Mój kręgosłup to w ogóle osobna historia. Nie ważne.

Dlaczego nie ma zakwasów po treningu?

Okej, zakwasy... Czemu ich nie mam czasami? To znaczy, może za słabo ćwiczę? Albo co?

  • Za mała intensywność - no właśnie, może powinienem dawać z siebie więcej na siłowni? W sensie, jak ostatnio robiłem ten przysiad, to w sumie... no nie bolało tak bardzo!
  • Adaptacja mięśni – Może moje mięśnie się przyzwyczaiły, co nie? Olga mi mówiła, że jak długo robię to samo, to ciało się adaptuje. Muszę chyba zmienić ćwiczenia, albo zwiększyć ciężar.
  • Brak nowych bodźców – Aha! To chyba to. Jak robię cały czas to samo, to mięśnie nie dostają szoku. I stąd nic nie boli.

No i jeszcze jedno. Bieżnia a chodnik! To prawda! Bieganie po chodniku to masakra dla kolan. Na bieżni jest tak miękko, amortyzacja i w ogóle. No i jeszcze w domu. Jak zacznie padać to co? Iść biegać w deszczu? Nigdy!

Czy po treningu powinny boleć mięśnie?

Czy po treningu powinny boleć mięśnie? No pewnie! Jak mawiał mój wujek Heniek, zapalony brydżysta – "Dopóki czujesz ból, wiesz, że żyjesz, no chyba że to nerwoból po przegranej partyjce".

Ból mięśni po treningu to taki listonosz, który dostarcza wiadomość: "Hej, mięśnie, ktoś tu ostro zapieprzał! Czas na regenerację, a nie na oglądanie seriali!".

Intensywny trening (siłowy, cardio, interwały – co tam kto lubi) to jak próba nauczenia kota mówić. Na początku jest opór i drapanie, a potem... no dobra, nadal jest opór, ale przynajmniej kot się trochę zmęczył.

Co warto wiedzieć:

  • Zakwasy, DOMS (Delayed Onset Muscle Soreness): to te miłe uczucie dwa dni po treningu, kiedy schody stają się Twoim wrogiem, a każde kichnięcie grozi zerwaniem mięśnia.
  • Rozgrzewka i rozciąganie: jak prezerwatywa, lepiej zapobiegać niż leczyć, no chyba że ktoś lubi niespodzianki.
  • Regeneracja: sen, dieta, masaż – to jak spa dla Twoich mięśni. Traktuj je jak księżniczki!

Dodatkowe informacje:

  • W 2024 roku popularne stały się treningi z gumami oporowymi – niby nic, a potrafi dać w kość. Jak życie, niby lekkie, a czasem przywali tak, że człowiek nie wie, co się dzieje.
  • Moja sąsiadka, pani Wiesia, twierdzi, że na zakwasy najlepsza jest nalewka z arniki. Nie wiem, czy to prawda, ale pani Wiesia to autorytet w sprawach "naturalnych".

Co oznacza brak czucia na skórze?

Brak czucia... tak, znam to. To dziwne uczucie, jakby ktoś podmienił skórę. Taką bez życia.

  • Uszkodzenie nerwów to chyba najczęstszy powód. Jakby kabelki się poplątały albo urwały.
  • Urazy... pamiętam jak Kasia spadła z roweru. Potem przez długi czas nie czuła nic w ręce. Straszne.
  • Uciski też robią swoje. Jak śpisz w jednej pozycji za długo. Albo jak siedzisz na krześle przez cały dzień. Praca biurowa to masakra.
  • Operacje... wiadomo, czasem coś pójdzie nie tak. Błąd ludzki.

Wiesz, zastanawiam się, czy to czasem nie przez stres? Mam tak ostatnio, że cała jestem jak zdrętwiała. Jakbym nie czuła swojego ciała. Może muszę odpocząć, wyjechać gdzieś. Może góry? Albo morze? Cokolwiek, byle zmienić otoczenie. I nie myśleć o niczym. Tylko oddychać.

Który organ nie odczuwa bólu?

  • Mózg. Nie czuje.

  • Brak nocyceptorów. Receptory bólu.

  • Operacje na otwartym mózgu. Świadomość pacjenta zachowana. Bez bólu.

  • Ból głowy. To nie mózg. Opony mózgowe, naczynia krwionośne, nerwy. One bolą.

  • Anna Kowalska, neurochirurg. "Mózg sam w sobie jest obojętny na ból". Koniec cytatu.

  • Informacje dodatkowe: Ból głowy. Może być spowodowany stresem. Napięciem mięśni. Zmianami hormonalnymi. Czasem to migrena. Niebezpieczne są nagłe, silne bóle głowy. Wymagają konsultacji lekarskiej. Pamiętaj!