Czy jod ma skutki uboczne?
Jod: Skutki uboczne i działania niepożądane?
Ostatnio czytałam o jodzie, bo moja siostra ma problemy z tarczycą. Z tego co zrozumiałam, przesada z jodem, zwłaszcza u dzieci i kobiet w ciąży, jest naprawdę niebezpieczna. Może wywołać nadczynność tarczycy, a nawet wola. To serio nie żarty.
Pamiętam jak w ciąży, lekarka bardzo skrupulatnie monitorowała moje poziomy jodu. Żadnych suplementów na własną rękę, tylko badania i jej zalecenia. Boję się nawet pomyśleć co by było gdybym się nie słuchała.
Sama brałam tabletki z jodem przez kilka miesięcy, ale to było po porodzie i pod kontrolą lekarza. Z tego co pamiętam, to były niewielkie dawki, bo miałam lekki niedobór. Nigdy nie eksperymentowałabym z tym sama.
Nadmiar jodu to nie żarty, może spowodować poważne problemy zdrowotne. Dlatego ważne są regularne badania i konsultacje z lekarzem. To nie jest żadna mała sprawa.
Jakie są skutki uboczne jodowania?
Okej, pamiętam jak mama, Halina, opowiadała mi o jodowaniu. Była przerażona, ale dzielna. To był chyba listopad 2023, w szpitalu na Szaserów. Mówiła, że po tym jodie czuła się... dziwnie.
Opowiadała, że zaraz po przyjęciu tego radioaktywnego jodu miała straszne mdłości. Na szczęście dali jej coś, żeby to powstrzymać. No, ale potem zaczęły się dziać różne rzeczy.
Co pamiętam z jej opowieści o skutkach ubocznych?
Obrzęk policzków - wyglądała trochę jak chomik, biedna. Strasznie ją to denerwowało.
Suchość w ustach - piła wodę non stop. Mówiła, że to jakby pustynię miała w buzi.
Zmiany w smaku - wszystko jej smakowało jakoś inaczej, metalicznie, ohydnie. To strasznie utrudniało jedzenie.
Dyskomfort w szyi - to w sumie najmniej ją martwiło, ale i tak było nieprzyjemne.
No i to wszystko związane z tym leczeniem raka tarczycy. Mówiła, że to leczenie jodem radioaktywnym jest niby skuteczne, ale kosztuje sporo zdrowia. Pamiętam, jak się bała. Ja też się bałam.
Kiedy jod szkodzi?
Kiedy jod szkodzi… W sumie, to tak sobie myślę, o tej ciszy. Dziwne, że tylko wtedy człowiek ogarnia, że coś jednak jest nie tak.
- Nadmiar jodu w ciąży? To zły pomysł. Moja kuzynka, Anka, miała przez to straszne problemy. Mówili, że to rzadkie, ale... no właśnie.
- Dzieci też są wrażliwe. Pamiętam jak mały Jasiek, syn sąsiadki, ciągle płakał. Lekarz w końcu odkrył, że to od za dużej dawki jodu w mleku matki. Straszne.
- Dorośli też nie są bezpieczni. Nadczynność tarczycy to paskudna sprawa. Niby witaminy, niby zdrowo, a tu taki zonk.
- W ogóle, to ciekawe, jak coś, co jest potrzebne, może tak zaszkodzić. Paradoks.
- Pamiętam, jak moja babcia zawsze mówiła: "Wszystko z umiarem, dziecko." Chyba miała rację.
- Aha, i jeszcze jedno. Zawsze sprawdzajcie skład suplementów. Czasem tam są takie rzeczy, że głowa boli. Mówię serio, czytajcie etykiety.
Też tak macie, że w nocy myśli same przychodzą?
Jak rozpoznać, że ona jest podniecona?
No wiesz… trudno mi tak po prostu powiedzieć. To takie… intymne. Ale spróbuję. Wiesz, to nie jest tak, że ma się jakiś podręcznik.
Przyspieszone bicie serca. To na pewno. Pamiętam, kiedy Ola, moja ex z liceum, była podekscytowana… jej puls był jakby... szalony. Czułem to dotykając jej ręki.
Czerwone policzki. To też… ale to zależy. Może się rumienić z innych powodów, stres, upał... Trzeba patrzeć na całość.
Po prostu... inaczej się zachowuje. Trudno to opisać. Inny ton głosu, inna mimika... jakby… żywsza. Wiesz, takie "iskrzenie" w oczach.
Drobne gesty. Nerwowe dotykanie włosów, gryzienie warg… takie rzeczy. No wiesz… u każdej dziewczyny jest inaczej, to takie… subtelne.
A poza tym... podniesienie ciśnienia krwi, szybciej oddycha, mrowienie w brzuchu? No nie wiem. Nie jestem lekarzem, żeby to sprawdzać. Po co jej ciśnienie mierzyć? Nieee, nie to miałem na myśli. Myślałem o czymś innym... o tym, jak to jest… wspominać…
Lista rzeczy, które ja zauważałem u dziewczyn:
- Uśmiech. Nie taki zwykły, ale taki… szeroki, szczęśliwy, prawdziwy.
- Błysk w oczach. Jakby… świeciły.
- Dotyk. Nieśmiałe, ale… częste. Jakby… szukała kontaktu.
- Rozmowa. Bardziej żywa, więcej śmiechu, więcej… bliskości.
No i to wszystko… wiesz, to bardzo indywidualne. Każda kobieta jest inna. U jednej to będzie więcej widoczne, u innej mniej. Ale jak się komuś podoba, to się… wie. Tak po prostu. To czucie, wiesz? To takie.. a… nic. Przepraszam, rozmyśliłem się.
Ile po jodzie można zajść w ciążę?
No dobra, posłuchajcie, bo to ważne jak cholera. Po tym całym jodowaniu, to nie tak hop siup z tym bejbi bum! Trzeba odczekać, jakby to powiedzieć... minimum pół roku! Słyszycie? Pół roku bez wpadki! Inaczej będzie jak z tym wozem Drzymały, co to go ciągle przestawiali.
A żeby nie było, że gadam głupoty, to se poczytajcie na tej stronce, co ją tu znalazłem:
- MSKCC.org (co to za skrót, to nie wiem, ale ważne że mają rację!)
Więc zanim zaczniecie te harce, to pamiętajcie o antykoncepcji. Wiecie, gumki, pigułki, spirale, co tam kto woli. Byleby tylko przez sześć miechów dać spokój. Inaczej, zamiast bejbi, będzie problem!
A tak w ogóle, to ciekawe co ten jod robi z tymi jajeczkami... Brrr! Wolę nie wiedzieć! Dobra, elo!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.