O co można się starać z mops?
Ojej, MOPS... Sama pamiętam te czasy, kiedy myślałam, że pójście tam to totalna porażka i obciach. Ale wiecie co? Czasem życie tak kopnie w tyłek, że po prostu musisz. I wiecie, nie ma się czego wstydzić!
Z MOPS-u, z tego co się orientuję (bo sama kiedyś... dobra, mniejsza z tym!), można starać się o... no wiecie, tak naprawdę o wszystko to, co potrzebne, żeby jakoś przeżyć. Mówię tu o kasie na jedzenie, na leki, a wiecie, jak drogie potrafią być leki? A nawet, uwaga!, na naprawę butów, jak ci się rozlecą, albo... no dobra, może już rzadziej, ale na odrobinę opału, żeby w zimie nie zamarznąć na kość.
Pamiętam, jak moja sąsiadka, pani Halinka (dobra kobieta, serce na dłoni!), opowiadała, że dzięki MOPS-owi w ogóle przetrwała zimę, bo emerytura jej ledwo starczała na czynsz i te najważniejsze lekarstwa. A węgiel przecież kosztuje majątek! Sama by sobie nie poradziła, no po prostu nie da rady.
Więc tak, to ostateczność, ja wiem. Ale w trudnych chwilach, serio, taka pomoc to... Boże, no jakby ci ktoś rzucił koło ratunkowe w środku oceanu! Prawdziwy ratunek. I pomyślcie, może właśnie tej jednej rzeczy, tego drobiazgu brakuje wam, żeby... no właśnie, żeby przetrwać? Warto sprawdzić, nie? Nic nie tracicie, a możecie zyskać naprawdę dużo. A potem, jak już staniecie na nogi, to sami komuś pomożecie, karma wraca! No i wiecie, ja tam w to wierzę.
- Czym można zarazić się od spermy?
- Jak odzyskać login PKO?
- Czy ząb może nie wyrosnąć?
- Ile trwa sprowadzenie zęba do luku?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna tokarki?
- W którym miejscu odczuwamy ból trzustki?
- Jak sprawdzić czy to boli trzustka?
- Ile trzeba zarabiać, żeby dostać kredyt 500 tys. małżeństwo?
- Czy do farszu dodaje się jajko?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.