Kiedy 100% zasiłku dla bezrobotnych?
Kurczę, ten zasiłek dla bezrobotnych… Zawsze mnie to jakoś stresowało. Sto procent, osiemdziesiąt, sto dwadzieścia… Niby proste, a jednak… Wiecie, jak to jest, człowiek traci pracę i nagle musi się w tym wszystkim orientować. A przecież i tak głowa pełna zmartwień. Skąd te rachunki zapłacić? Co z dziećmi? No i te procenty…
Pamiętam, jak kolega z pracy, Tomek, stracił robotę. Miał wtedy chyba z siedem lat stażu. Mówił, że dostanie sto procent. Uff, ulżyło mu. Przynajmniej tyle. Ja wtedy myślałam – a co, gdybym to ja była na jego miejscu? Czy ja w ogóle wiem, ile by mi się należało? Przecież ja mam dopiero… ile? Cztery lata stażu? Czyli osiemdziesiąt procent, tak? Aż mnie ciarki przechodzą, jak sobie pomyślę. Toż to prawie nic… A przecież czynsz trzeba płacić, jedzenie kupić… Koszmar.
A z drugiej strony, moja ciocia, pracowała chyba z trzydzieści lat w jednej firmie. Mówiła, że jak przeszła na emeryturę (no, wcześniejszą, bo zdrowie już nie to), to potem jeszcze jakiś czas brała zasiłek. Sto dwadzieścia procent, tak mi się kojarzy. Szok! Całe życie tyrać, a potem… No dobra, rozumiem, że się należy, ale… Nie wiem, jakoś mi to nie pasuje. Przecież to więcej niż pensja, którą się dostawało, pracując! A Tomek, biedak, ledwo osiemdziesiąt… Gdzie tu sprawiedliwość? Gdzie sens?
No nic, trzeba się dowiadywać, czytać, pytać. Żeby potem nie było zaskoczenia. Bo jak się ma rodzinę na utrzymaniu, to… no sami rozumiecie. Nie ma żartów. Pięć lat stażu do stu procent… Długa droga.
- Czym można zarazić się od spermy?
- Jak odzyskać login PKO?
- Czy ząb może nie wyrosnąć?
- Ile trwa sprowadzenie zęba do luku?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna?
- Jaka jest stawka amortyzacyjna tokarki?
- W którym miejscu odczuwamy ból trzustki?
- Jak sprawdzić czy to boli trzustka?
- Ile trzeba zarabiać, żeby dostać kredyt 500 tys. małżeństwo?
- Czy do farszu dodaje się jajko?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.