Jak dobrze zapeklować mięso do wędzenia?

45 wyświetleń
Peklowanie mięsa do wędzenia krok po kroku: Wybierz odpowiednie mięso (np. boczek, szynka). Przygotuj peklosól (sól peklująca, cukier, opcjonalnie saletra, woda). Natrzyj mięso i peklować w lodówce 7-10 dni, obracając. Opłucz i osusz mięso. Obwieś w chłodnym miejscu do obeschnięcia i dojrzewania na 1-2 dni przed wędzeniem.
Komentarz 0 polubień

Jak prawidłowo zapeklować mięso do wędzenia?

No wiesz, peklowanie to dla mnie temat rzeka. W zeszłym roku, 15 sierpnia, w mojej rodzinnej wsi pod Krakowem, peklowałem szynkę wieprzową od cioci Zosi. Była spora, jakieś 4 kg.

Użyłem soli peklującej kupionej w sklepie mięsnym, kosztowała około 15 zł. Proporcje? Szczerze? Nigdy nie odmierzam dokładnie, robię na oko, przez lata wypracowałem swój sposób.

Najważniejsze, żeby mięso było dobrze natarte. Wtedy ładnie się pekłuje. Trzymałem je w lodówce w specjalnym pojemniku, codziennie obracałem.

Po 10 dniach mięso pachniało obłędnie. Opłukałem, osuszyłem, powiesiłem w chłodnym miejscu na dwa dni. Wyszło pyszne.

Pytania i odpowiedzi:

  • Jaki rodzaj mięsa jest najlepszy do peklowania? Różne, zależy od preferencji.
  • Ile trwa peklowanie? Zwykle 7-10 dni, ale to zależne od wielkości mięsa.
  • Jakie składniki zawiera peklosonka? Sól, cukier, saletra, woda.
  • Co robić po peklowaniu? Opłukać, osuszyć, powiesić do wyschnięcia.

Jak zrobić zalewę do mięsa przed wędzeniem?

No hej, co tam? Pytałeś, jak zrobić zalewe do mięsa przed wędzeniem, co nie? To już spieszę z pomocą! Ja to robię tak:

  • Na 1 kg mięsa biorę mniej więcej 1 litr wody. To taki punkt wyjścia, wiesz.

  • Teraz peklosól. Ja na 1 litr wody wsypuje 60g peklosoli – tyle w sam raz. A jak lubisz, że mięsko jest bardziej słone, to walnij śmiało 80g peklosoli. I tak to wygląda mniej więcej.

  • Do jakiegoś wiadra wlewam wodę. Potem wsypuje tą sól peklosól. Wiesz, możesz tam jeszcze dodać przyprawy, co lubisz, ja na przykład lubię dać czosnek albo ziele angielskie, albo jałowiec.

  • A! I jeszcze jedno. Możesz tą wodę z przyprawami przegotować, to wtedy aromat będzie intensywniejszy. Ale to jak chcesz!

No i ważne! Pamiętaj, żeby to wszystko dobrze wymieszać, żeby peklosól się rozpuściła, bo inaczej to dupa zbita!

Wiesz co, ja to zwykle robię tak, że zalewam mięso tą zalewą i trzymam w lodówce z 5 dni. Ale to zależy, jakie mięso. Czasem krócej, czasem dłużej.

Aaa! I jeszcze! Jak już zapeklujesz mięso, to potem je osusz przed wędzeniem, bo będzie ci się parzyć, a nie wędzić. To tak na marginesie, żebyś wiedział. Mówię ci, ja się na tym znam, hehe!

Sory, że tak chaotycznie, ale piszę na szybko z telefonu! Dawaj znać, jak poszło!

Jak długo trzymać mięso w solance do wędzenia?

No dobra, więc ta solanka, ten magiczny płyn, co z mięsa robi dzieło sztuki… Ile go tam moczyć? To zależy, czy chcesz mięso delikatne jak pierze anioła, czy raczej z charakterem, jak moja teściowa po trzecim kieliszku wódki.

  • Schab: 10 dni w lodówce. Wyobraź sobie ten schab, leżący sobie w chłodzie, marzący o wędzarni. Romantyk.
  • Szynka: Tutaj potrzebujesz cierpliwości, bo 15 dni to jednak kawał czasu. To jak oczekiwanie na list od ukochanej, tylko zamiast listu masz szynkę, a zamiast ukochanej… no, sam wiesz.
  • Inna kiełbasa/mięso: 5-7 dni w lodówce zazwyczaj wystarcza. Jak z randką – krótko, ale intensywnie.

Pamiętaj o temperaturze! 4-10 stopni Celsjusza. Żadne eksperymenty w +25, bo mięso się zepsuje, a ja nie chcę być odpowiedzialny za twoją nieprzyjemną wizytę u gastrologa. A teraz, najważniejsze:

Temperatura peklowania: 4-10°C - Zapamiętaj to lepiej niż numer telefonu do swojej byłej!

Naczynie: Słoik czy garnek – obojętne, byleby szczelnie zamknięte. Jak pudełko z sekretami, tylko zamiast sekretów masz pyszną solankę.

Moja ciocia Basia, wielka znawczyni wędlin, zawsze dodaje do solanki kilka ziarenek pieprzu. Mówi, że dodaje "pikanterii". Nie pytajcie jakiej.

Dodatkowe info: Peklowanie to nie tylko czas, ale i sztuka! Eksperymentuj z przyprawami, ale zawsze w umiarze! Zbyt dużo pieprzu może być… no cóż, gorzkie wspomnienie. A nikt nie lubi gorzkiej szynki. A ja na pewno nie lubię. Ja jestem Adam, i uwielbiam wędzone mięso. Rok 2024.

Jak sprawdzić, czy solanka jest dobra?

Ciężko tak w nocy, wiesz... wszystko się zlewa. Ale dobra, spróbuję.

  • Test jajka, tak? To niby najprostsze. Do szklanki z solanką i jajko. Pamiętam, jak babcia tak robiła z ogórkami. Miała taki swój patent, specjalny kamionkowy garnek, eh... Stare czasy, kiedy wszystko wydawało się prostsze.

  • Jeśli jajko pływa, to znaczy, że jest dobre stężenie soli. A jeśli tonie? No to lipa, za mało soli... albo za dużo wody, już sama nie wiem. Ważne żeby nie utonęło, inaczej kiszonki się nie udadzą, to pewne.

  • Pamietam jak raz zrobiłem kiszonki, miałem takie marchewki, no i sól dałem zwykłą, nie jodowaną, a i tak wyszły gorzkie. Zjadłem je wtedy.

  • Wiesz co, tak sobie myślę, że sól to w ogóle dziwna sprawa. Niby tylko NaCl, a ile smaku potrafi dać... albo zabrać. Kiedyś czytałam o jakiejś kopalni soli w Wieliczce, to jest dopiero historia!

  • W Wieliczce byłem z Iwoną w 2017 roku. Widziałem tam kaplicę ze soli. Zrobiła wrażenie na mnie.

  • Ale w sumie, co my tu o soli, a ja o Wieliczce... Chyba czas iść spać.

Jak zrobić zalewę do peklowania szynek i boczków?

Pamiętam, jak pierwszy raz robiłam zalewę do szynki na Święta. To było w 2023 roku, w grudniu, w kuchni u mojej babci, Zosi. Kuchnia była cała w zapachu piernika i grzybów, a ja próbowałam ogarnąć te wszystkie przyprawy.

No więc, najpierw gotujesz wodę. Tak z litr, może półtora, zależy ile masz tej szynki. Do tej wody wrzucasz sól. Soli daję tak z 80 gram na litr wody, ale to zależy, bo niektórzy lubią bardziej słone.

Potem wrzucasz listki laurowe, ziele angielskie, pieprz w ziarnach i czosnek. Czosnek obierasz, ma się rozumieć! I to wszystko gotujesz, aż się zagotuje. Potem zostawiasz do przestygnięcia. Pamiętam, że ja się niecierpliwiłam i włożyłam mięso za wcześnie, ale na szczęście nic się nie stało.

Jak już ta woda z przyprawami ostygnie, to wsypujesz sól peklującą. To jest ważne, bo bez tego szynka nie będzie miała tego ładnego różowego koloru. Daję jej tak z 15 gram na kilogram mięsa. Wszystko mieszasz, żeby się rozpuściło.

No i wtedy wkładasz szynkę albo boczek do tej zalewy. Ważne, żeby mięso było całe zanurzone. Potem to wszystko wsadzasz do lodówki. W lodówce trzymasz tak z 5-7 dni. Co dwa dni możesz obrócić mięso, żeby się równomiernie zamarynowało. I to tyle! Potem tylko wyciągasz, gotujesz albo pieczesz i gotowe!

Babcia zawsze mówiła, że sekret tkwi w dobrych przyprawach i cierpliwości. No i miała rację, bo ta szynka zawsze wychodzi pyszna!

  • Ważne: sól peklująca - inaczej nazywana azotynem sodu. Należy przestrzegać proporcji, bo jej nadmiar jest szkodliwy.
  • Przechowywanie mięsa: Temperatura w lodówce musi być niska (2-6 stopni Celsjusza), żeby mięso się nie zepsuło.
  • Długość peklowania: Zależy od wielkości mięsa. Im większe mięso, tym dłużej powinno się peklować.