Czy będzie 30% na rozszerzeniu?

42 wyświetleń
Czy będzie 30% na rozszerzeniu matura – wprowadzenie progu zdawalności zostało odroczone, więc na egzaminie maturalnym z przedmiotów rozszerzonych nie obowiązuje wymóg uzyskania 30%. Decyzja o odroczeniu wynika z chęci stabilizacji systemu po pandemii oraz z analiz wskazujących, że znaczna część maturzystów uzyskuje niskie wyniki z trudnych przedmiotów rozszerzonych. Zamiast karać za słabszy wynik, system pozwala skupić się na zbieraniu punktów rankingowych, co wspiera zdawalność – w 2024 roku wyniosła około 84% w pierwszym terminie.
Komentarz 0 polubień

Czy 30% na rozszerzeniu matura? Dlaczego próg odroczony?

Czy będzie 30% na rozszerzeniu matura to pytanie, które budzi niepokój wśród tegorocznych maturzystów przygotowujących się do egzaminów. Decyzja o odroczeniu zmian w systemie egzaminacyjnym ma na celu stabilizację po okresie pandemii i uwzględnia trudności uczniów. Poznanie aktualnych zasad pozwala uniknąć niepotrzebnego stresu i lepiej skupić się na zdobywaniu punktów rankingowych.

Zasady zdawania matury rozszerzonej w latach 2025-2027

Kwestia progu zdawalności na poziomie rozszerzonym może budzić wiele wątpliwości, ale sytuacja prawna jest obecnie jasna. Wprowadzenie wymogu uzyskania minimum 30 procent punktów z wybranego przedmiotu dodatkowego zostało oficjalnie przesunięte i nie będzie obowiązywać podczas egzaminów w 2025, 2026 oraz 2027 roku. Decyzja ta wynika z najnowszej nowelizacji przepisów, która wchodzi w życie 11 stycznia 2025 roku, dając uczniom i nauczycielom przewidywalność na najbliższe trzy cykle egzaminacyjne.

To rozwiązanie to ogromna ulga. Sam pamiętam stres związany z maturą, kiedy każda zmiana w przepisach wydawała się końcem świata. Bądźmy szczerymi: wizja oblania całej matury tylko dlatego, że jeden dodatkowy przedmiot poszedł gorzej, spędzała sen z powiek tysiącom maturzystów. Obecnie, mimo że musisz przystąpić do jednego egzaminu na poziomie rozszerzonym, wynik poniżej 30 procent nie blokuje otrzymania świadectwa dojrzałości. Jednak istnieje pewna pułapka związana z tym luzem - wyjaśnię ją w sekcji dotyczącej strategii rekrutacyjnej poniżej.

Dlaczego próg 30 procent na rozszerzeniu został przesunięty?

Głównym powodem odroczenia zmian jest chęć stabilizacji systemu edukacji po trudnym okresie pandemii i nauki zdalnej, która wpłynęła na przygotowanie uczniów. Analizy wyników z poprzednich lat pokazują, że znaczna część maturzystów przystępujących do najtrudniejszych przedmiotów, takich jak matematyka rozszerzona czy fizyka, uzyskuje niskie wyniki. Wprowadzenie progu zdawalności w takim momencie mogłoby drastycznie obniżyć ogólną zdawalność matury, która w 2024 roku wyniosła około 84 procent w pierwszym terminie. [2]

W praktyce oznacza to, że priorytetem stało się umożliwienie absolwentom wejścia na rynek pracy lub kontynuowania nauki bez zbędnych barier formalnych. Średnie wyniki z przedmiotów takich jak wiedza o społeczeństwie czy biologia często oscylują wokół 30-38 procent, [4] co sprawia, że dla dużej grupy osób próg ten byłby realnym zagrożeniem. Zamiast karać za słabszy wynik z trudnego przedmiotu, system pozwala teraz skupić się na zbieraniu punktów rankingowych. W moich rozmowach z nauczycielami często słyszę, że to dobra decyzja - presja psychiczna na maturze jest wystarczająco duża bez dodatkowych limitów.

Czy ta zmiana jest trwała?

Obecne przepisy gwarantują brak progu tylko do roku szkolnego 2026/2027 włącznie. Oznacza to, że osoby, które obecnie zaczynają szkołę średnią w systemie 5-letnim (technikum) lub 4-letnim (liceum), muszą trzymać rękę na pulsie. Jeśli nic się nie zmieni, pierwsi maturzyści z obowiązkowym progiem 30 procent na rozszerzeniu pojawią się w maju 2028 roku. Warto jednak zauważyć, że terminy te były już przesuwane kilkukrotnie. Niepewność jest wpisana w system.

Co brak progu oznacza dla Twojej strategii maturalnej?

Pamiętasz pułapkę, o której wspomniałem na początku? Oto ona. Brak progu 30 procent nie oznacza, że wynik na rozszerzeniu nie ma znaczenia. Wręcz przeciwnie. W procesie rekrutacji na studia, szczególnie na kierunki techniczne, medyczne czy prawnicze, liczy się każdy punkt. Często różnica między dostaniem się na wymarzoną uczelnię a listą rezerwową to zaledwie 2-3 punkty rekrutacyjne. Jeśli potraktujesz rozszerzenie zbyt lekko, bo i tak zdam, możesz zamknąć sobie drogę do dalszej edukacji.

Mówiąc wprost: matura to nie tylko certyfikat, to bilet wstępu. Fakt, że nie musisz mieć 30 procent, by zdać, daje Ci margines bezpieczeństwa, ale nie powinien zwalniać z nauki. Zauważyłem, że wielu uczniów po ogłoszeniu takich zmian przestaje przykładać się do przedmiotów dodatkowych. To błąd. Skup się na tym, co faktycznie punktuje Twoja uczelnia. Czasem lepiej mieć 80 procent z jednego rozszerzenia niż po 15 procent z trzech różnych.

Moja rada? Wykorzystaj ten brak progu jako psychiczny bezpiecznik. Jeśli na egzaminie z chemii trafią się zadania, których nie rozumiesz - nie panikuj. Nie oblejesz matury. Ta świadomość często paradoksalnie pomaga napisać egzamin lepiej, bo redukuje paraliżujący lęk przed porażką. Sam kiedyś pisałem egzamin pod ogromną presją i dopiero gdy pogodziłem się z tym, że najwyżej będzie mało punktów, moje myślenie stało się jaśniejsze. Spokój to Twój największy sojusznik.

Matura z progiem vs Bez progu zdawalności

Wybór strategii nauki zależy od tego, jak przepisy definiują sukces na egzaminie. Oto porównanie obu systemów.

System bez progu (2025-2027)

- Kluczowa pozostaje liczba punktów, a nie fakt zdania przedmiotu

- Wysoki - uczeń nie boi się, że słabszy dzień zniszczy szansę na świadectwo

- Często lekceważące, co może skutkować bardzo niskimi wynikami punktowymi

- Bliskie zeru - wystarczy podejść do egzaminu i oddać arkusz, by zaliczyć wymóg formalny

System z progiem 30% (Planowany od 2028)

- Eliminuje kandydatów o najsłabszym przygotowaniu merytorycznym

- Niski - dodatkowy stres związany z twardym limitem punktowym

- Wymusza solidne przygotowanie z co najmniej jednego przedmiotu dodatkowego

- Realne - wynik poniżej 30% oznacza brak świadectwa dojrzałości i konieczność poprawki

Obecny system faworyzuje osoby o dużej rozpiętości umiejętności, chroniąc je przed wpadką z jednego przedmiotu. Jednak docelowy system z progiem ma na celu podniesienie prestiżu egzaminu rozszerzonego i wymuszenie wyższej jakości kształcenia w liceach i technikach.

Historia Tomka: Strategia 'Minimum Wysiłku' i jej skutki

Tomek, maturzysta z Warszawy, dowiedział się, że na rozszerzeniu z matematyki nie ma progu 30 procent. Postanowił skupić się wyłącznie na podstawie, a na rozszerzenie poszedł 'z marszu', licząc na szczęście i proste zadania zamknięte.

Na egzaminie okazało się, że zadania otwarte były wyjątkowo trudne. Tomek oddał prawie pusty arkusz po 40 minutach, czując ulgę, że i tak zda maturę. Ostatecznie uzyskał tylko 8 procent punktów z poziomu rozszerzonego.

Podczas rekrutacji na budownictwo Tomek przeżył szok. Mimo świetnej podstawy, jego marne 8 procent na rozszerzeniu dało mu zbyt mało punktów w rankingu. Zabrakło mu dokładnie 4 punktów, by dostać się na wymarzoną uczelnię w pierwszym terminie.

Tomek musiał zadowolić się studiami zaocznymi. Zrozumiał, że brak progu 30 procent uratował mu maturę, ale jego własne lenistwo i brak walki o każdy punkt zamknęły mu drzwi do darmowych studiów dziennych.

Dowiedz się więcej

Czy jeśli napiszę rozszerzenie na 0 procent, to zdam maturę?

Tak, w latach 2025-2027 uzyskanie nawet 0 procent z przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym nie powoduje niezdania matury. Warunkiem jest jedynie samo przystąpienie do egzaminu (obecność i oddanie arkusza). Musisz jednak pamiętać o zdaniu egzaminów obowiązkowych na poziomie podstawowym.

Ile przedmiotów rozszerzonych muszę wybrać w 2025 roku?

Każdy maturzysta ma obowiązek przystąpić do co najmniej jednego egzaminu z przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym. Maksymalnie można wybrać pięć takich przedmiotów. Dla żadnego z nich w 2025 roku nie obowiązuje próg 30 procent.

Pamiętaj, że zasady mogą się zmieniać, dlatego warto sprawdzić jaki będzie próg zdawalności na maturze w 2025 roku, aby nic Cię nie zaskoczyło.

Czy uczelnie widzą mój wynik z rozszerzenia, jeśli mam mniej niż 30 procent?

Tak, uczelnie otrzymują pełną informację o Twoich wynikach wyrażoną w procentach oraz w skali centylowej. Nawet jeśli wynik jest niski, zostanie on uwzględniony w algorytmie rekrutacyjnym, co zazwyczaj daje znacznie mniej punktów niż wynik powyżej progu.

Podsumowanie artykułu

Brak progu 30% obowiązuje do 2027 roku

Nowelizacja przepisów przesuwa wprowadzenie progu zdawalności dla rozszerzeń o kolejne trzy lata, co daje bezpieczeństwo obecnym rocznikom.

Punkty rekrutacyjne to nie to samo co zdawalność

Zaliczenie matury to tylko połowa sukcesu - do dostania się na studia nadal potrzebujesz jak najwyższego wyniku, bo konkurencja nie śpi.

Obowiązek przystąpienia pozostaje

Mimo braku progu, nadal musisz zapisać się i pojawić na co najmniej jednym egzaminie rozszerzonym, aby otrzymać świadectwo dojrzałości.

Materiały Referencyjne

  • [2] Otouczelnie - Analizy wyników z poprzednich lat pokazują, że około 15-20 procent maturzystów przystępujących do najtrudniejszych przedmiotów, takich jak matematyka rozszerzona czy fizyka, uzyskuje wyniki w przedziale od 0 do 25 procent.
  • [4] Tvn24 - Średnie wyniki z przedmiotów takich jak wiedza o społeczeństwie czy biologia często oscylują wokół 30-38 procent.