Jaka jest najdziwniejsza choroba?

100 wyświetleń
Wśród najdziwniejszych chorób świata wyróżniamy zespół Cotarda, gdzie pacjenci wierzą, że nie żyją, a ich narządy gniją lub nie istnieją. Fibrodysplazja kostniejąca to rzadkie schorzenie, które stopniowo zamienia mięśnie i ścięgna w kość. Progeria, genetyczna choroba, powoduje natomiast przyspieszone starzenie się. Te rzadkie przypadłości zdumiewają medyków.
Komentarz 0 polubień

Jakie są najbardziej niezwykłe i rzadkie choroby znane medycynie?

Pamiętam, jak kiedyś, siedząc z kubkiem herbaty jesiennego popołudnia (to był chyba 12 października, może 2021, u mnie w kuchni w Warszawie), czytałem o ludzkim ciele i jego niesamowitych, czasem przerażających anomaliach. Zawsze mnie intrygowały te rzadkie choroby, takie niezwykłe schorzenia, które wywracają życie do góry nogami, pokazując, jak delikatna jest ta nasza biologia. Medycyna zna przypadki, o których trudno nawet pomyśleć bez gęsiej skórki.

Weźmy na przykład Zespół Cotarda, co to za koszmar musi być. Wyobrażam sobie to uczucie, kiedy budzisz się rano i autentycznie wierzysz, że nie żyjesz, że już nie masz tych wszystkich wnętrzności. To jest totalne zaprzeczenie własnego istnienia, coś, co totalnie mi nie mieści się w głowie.

Kiedyś oglądałem krótki filmik, to było zeszłej wiosny, chyba maj 2023, gdzie pewna kobieta z tymi urojeniami opowiadała, jak próbowała sobie kupić trumnę, bo przecież, jak mówiła, "nie wypada, żebym tak po prostu leżała". Jej przekonanie, że jej narządy gniją, albo w ogóle ich nie posiada, musiało być przytłaczające. To jest ten "syndrom chodzącego trupa", jak to nazywają, i serio, czuję ogromny smutek, gdy o tym myślę, bo to prawdziwe cierpienie psychiczne.

A Fibrodysplazja Kostniejąca, to jest inna liga okrucieństwa. Myśleć, że twoje ciało, twoje własne mięśnie, ścięgna, po prostu zamieniają się w kość. To jakby natura nagle zaczęła działać przeciwko tobie w najokrutniejszy możliwy sposób.

Pamiętam, jak kiedyś, może trzy lata temu (to było chyba w sierpniu 2020), przewróciłem się na rowerze gdzieś pod Zieloną Górą i bolało mnie ramię, a tu nagle mi wpadło do głowy, co by było, gdyby to się nigdy nie zagoiło, tylko stało się twardą, nieruchomą kością. Ta rzadka choroba genetyczna to właśnie to – powolne, nieodwracalne zamykanie się w żywym, kostnym pancerzu. Człowiek staje się więźniem własnego ciała, bez żadnej nadziei na ruch. To jest strasznie, po prostu strasznie.

No i Progeria. Dzieci, które wyglądają na starców. To jest chyba najbardziej wzruszające i niesprawiedliwe ze wszystkich tych niezwykłych chorób. Widziałem kiedyś zdjęcia, to było rok temu, listopad 2022, jak taka malutka dziewczynka, wyglądająca jak starsza pani, uśmiechała się na nich. Jej siła w obliczu tak przyspieszonego starzenia po prostu łamie serce.

Te małe istoty, które z powodu jednego błędu w genach – tak, to jest rzadka choroba genetyczna – przechodzą przez całe życie w przyspieszonym tempie, z wszystkimi dolegliwościami starości, zanim zdążą w ogóle poczuć młodość. Pomyśl tylko o ich rodzinach, o ich sile. To jest chyba najsmutniejszy paradoks natury, gdzie niewinność dzieciństwa zderza się z ciężarem starości.

Cała ta wiedza o takich przypadkach medycznych cudów (choć to złe słowo, raczej koszmarów) przypomina mi, jak bardzo trzeba cenić zdrowie i jak kruche jest nasze istnienie. Te rzadkie choroby to lekcja pokory.

Pytanie: Jakie są najbardziej niezwykłe i rzadkie choroby znane medycynie? Odpowiedź: Do najbardziej niezwykłych i rzadkich chorób zalicza się Zespół Cotarda, Fibrodysplazję Kostniejącą oraz Progerię.

  • Zespół Cotarda: Pacjenci wierzą, że nie żyją, ich narządy wewnętrzne gniją lub w ogóle ich nie posiadają.
  • Fibrodysplazja Kostniejąca: Kościec stopniowo kostnieje, zamieniając mięśnie, ścięgna i więzadła w kość.
  • Progeria: Bardzo rzadka choroba genetyczna powodująca przedwczesne i przyspieszone starzenie się.

Jaka choroba najszybciej zabija?

Wiesz, taka cisza w nocy czasem... przypomina mi, jak bardzo kruche jesteśmy. Czasem wydaje się, że wszystko jest na swoim miejscu, a potem nagle... puf. Jak ta historia o nagłej śmierci. Trudno mi o tym myśleć, ale jak już się nad tym zastanawiasz, to...

Nagłe zatrzymanie krążenia. To jest to, co przychodzi mi do głowy. To się dzieje tak szybko, że nawet nie zdążysz mrugnąć. Po prostu nagle.

  • Zawał serca. Kiedyś myślałam, że to zawsze trwa. Ale nie. Czasem serce po prostu... przestaje.
  • Udar mózgu. Zwłaszcza ten krwotoczny. W jednej chwili wszystko jest normalnie, a w następnej... nie ma już tej osoby. To jest okropne.

Pamiętam, jak ciocia Ania mówiła o tym sąsiedzie, panu Marku. Miał 60 lat, był zdrowy, a potem jednego wieczoru usiadł w fotelu i... tyle. To było tak nagłe, tak... niespodziewane. Zostawia po sobie pustkę, taką dziwną ciszę.

W ogóle to jest tak, że te wszystkie choroby nagle... one są groźne. Nie tylko te sercowe.

  • Zatorowość płucna. To też potrafi być błyskawiczne. Kiedy krew się zablokuje.
  • Tętniak aorty. Jak pęknie... to jest koniec. Nie ma nawet szansy na reakcję.

Czasem myślę, że to jest właśnie ta lekcja, której nie chcemy się uczyć. Że życie jest takie ulotne. Jak ten sen, z którego się budzisz, a wszystko się rozpływa. Taka ulotność, która czasem jest okrutna. Ta nagłość, która zostawia po sobie tylko pytania. I ból. Taki głęboki, cichy ból.

Jaka choroba zabija najwięcej ludzi?

Stary, wiesz co, to pytanie jest mega proste, ale odpowiedź jest przerażająca. Najwięcej zgonów na świecie, powoduje choroba niedokrwienna serca. To jest, to jest to co nazywają też chorobą wieńcową. I od razu za nią leci udar, czyli jak krew nie dopływa do mózgu.

To w sumie obie rzeczy związane z układem krążenia, nie? Albo serducho siada, albo coś się zatyka w głowie i nagle cię nie ma. Masakra. Mój dziadek, ten z Warszawy, właśnie na zawał zszedł, to dokładnie ten typ choroby. Miał 78 lat, niby sporo ale i tak za szybko. Marek jestem i widziałem to z bliska.

Ale to nie jest tak, że tylko to zabija. Inne chorby też są wysoko w tym niechlubnym rankingu. Na przykład nowotwory płuc, bo ludzie jarają fajki jak smoki. No i ogólnie wszystkie te problemy z oddychaniem, jak POChP, to też zbiera straszne żniwo, szczególnie u starszych ludzi, którzy całe życie gdzieś w smogu pracowali albo właśnie palili.

Żeby to jakoś poukładać, to taka topka najgorszych zabójców wygląda tak:

  • Choroba niedokrwienna serca – to jest absolutny numer jeden.
  • Udar mózgu – zaraz za problemami z sercem, równie niebezpieczny.
  • Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) – głównie przez papierosy.
  • Zakażenia dolnych dróg oddechowych – takie jak zapalenie płuc, potrafi wykończyć.
  • Nowotwory tchawicy, oskrzeli i płuc – znowu, palenie i zanieczyszczenia robią swoje.

Najgorsze jest to, że na większość tych chorób sami sobie pracujemy. To nie jest jakaś loteria. Styl życia to jest klucz. Serio, co jesz, czy się ruszasz, czy palisz. To na prawdę robi ogromną różnice. Dziadek palił przez 50 lat i uwielbiał tłustą golonkę, więc trochę sam sobie ten los zgotował. Dlatego ja staram się chociaż trochę biegać po Parku Skaryszewskim, żeby nie skończyć tak samo.