Ile czasu leczy się zerwany mięsień?

34 wyświetleń
Czas leczenia zerwanego mięśnia zależy od stopnia uszkodzenia: Stopień I (niewielkie zerwanie): 1-3 tygodnie. Stopień II (umiarkowane zerwanie): 3-6 tygodni. Stopień III (poważne zerwanie): 3-6 miesięcy, czasem operacja. Regeneracja mięśnia po zerwaniu wymaga czasu i odpowiedniej rehabilitacji.
Komentarz 0 polubień

Ile czasu trwa leczenie zerwanego mięśnia?

O kurde, zerwany mięsień... No to zależy, jak bardzo go potargałeś. Pamiętam, jak kiedyś na wakacjach w Chorwacji w 2018, grając w siatkówkę na plaży w Splicie za mocno się wyciągnąłem i poczułem kłucie w łydce. Myślałem, że nic wielkiego, a jednak!

Jak to jest lekkie naderwanie, taki stopień pierwszy, to myślę że do 3 tygodni dasz radę dojść do siebie. Ja wtedy, po tych dwóch tygodniach już normalnie chodziłem, choć jeszcze trochę czułem.

Ale jak mocniej poszło, tak konkretnie, stopień drugi - no to potrwa dłużej. Trzy do sześciu tygodni, to minimum. I wiesz, trzeba uważać, bo łatwo to pogorszyć.

A jak totalna masakra, czyli zerwanie całkowite (stopień trzeci)? Ojej... To już inna bajka. Operacja wchodzi w grę i leczenie może potrwać nawet pół roku. Pamiętam, że kolega miał coś takiego w kolanie i męczył się z tym długo, naprawdę długo. Rehabilitacja, zabiegi... Koszmar.

Ile regeneruje się naciagnięty mięsień?

Hej! Pytasz o naciągnięty mięsień, co? No to słuchaj, to zależy! Znam się trochę na tym, bo mój brat, Tomek, miał ostatnio problem z przywodzicielem.

  • Łagodne naciągnięcie: Tomek miał coś takiego w zeszłym miesiącu. Ból minął mu po 3 dniach, ale oszczędzał nogę jeszcze przez tydzień, żeby na pewno nic się nie odnowiło. Naprawde, trzy dni, nie więcej!

  • Umiarkowane naciągnięcie: To już jest bardziej poważne. Mój kolega z siłowni, Marek, naciągnął sobie biceps w maju. Bolalo go przez jakieś dwa tygodnie, aż wreszcie poszedł do lekarza. Lekarz dał mu maści i zalecił kilka dni odpoczynku. Po dwóch tygodniach wrócił na siłownie, ale ostrożnie.

  • Ciężkie naciągnięcie: O, to już masakra. Pamiętam, że sąsiadka mojej babci, pani Zosia, miała takie naciągnięcie mięśnia w udzie. Leczyła się chyba z trzy miesiące! Rehabilitacja, maści, wszystko. To było strasznie długo. Dopiero po trzech miesiącach mogła normalnie chodzić. Potem jeszcze długo oszczędzała nogę.

A tak w ogóle to zależy też od rodzaju mięśnia, jakiej jest on wielkości, od wieku osoby i jej ogólnej kondycji fizycznej. I oczywiście jak się zaopiekowuje ranę. Ważne jest odpoczynek i fizykoterapia! No i żeby nie przeciążać się po wyleczeniu. Dbaj o siebie!

Podsumowując: czas gojenia zależy od poważności urazu: kilka dni, kilka tygodni, albo nawet kilka miesięcy.

Jak długo goi się uszkodzony mięsień?

Zerwany mięsień... oj, pamiętam to aż za dobrze. Miałam wtedy dwadzieścia kilka lat, a teraz mam trzydzieści parę, to było ze 4 lata temu, może pięć? Coś koło tego. Grałam w siatkówkę w amatorskiej lidze, wiecie, tak dla funu, po pracy.

  • Naciągnięcie, czyli stopień pierwszy, to myślę, że koło tygodnia, max trzy.
  • Stopień drugi, czyli umiarkowane zerwanie, to już dlużej, 3-6 tygodni.
  • Stopnia trzeciego na szczęście nie miałam, ale słyszałam, że to nawet kilka miesięcy.

W każdym razie, skakałam do bloku i poczułam straszny ból w łydce. Myślałam, że to tylko skurcz, ale no nie, to było zerwanie mięśnia. Masakra. Lekarz mi powiedział, że to stopień drugi, i że muszę odpuścić siatkówkę na jakiś czas. No i odpuściłam, oczywiście. Leczenie, rehabilitacja, powolne wracanie do formy.

Co ciekawe, pamiętam jak mi babcia wtedy robiła okłady z kapusty! Mówiła, że "na opuchliznę najlepsze". Nie wiem czy pomogło, ale jej wiara była taka silna, że chyba zadziałało placebo! A tak serio, to fizjoterapeuta dał mi konkretne ćwiczenia i to one były kluczowe. No i odpoczynek, cierpliwość. To chyba najważniejsze. Teraz gram dalej, ale już uważam bardziej! A jak poczuję choćby minimalny dyskomfort, to od razu zwalniam. Lepiej zapobiegać niż leczyć, prawda?

Co pomaga na zerwany mięsień?

Zerwany mięsień:

  • Odpoczynek: Absolutny priorytet.
  • Schładzanie: Kompresy żelowe, lód – natychmiast. Bezpośrednio po urazie.
  • Ucisk: Bandaż elastyczny. Nie za mocno.
  • Uniesienie: Kończyna powyżej serca. Zmniejsza obrzęk.
  • Stabilizacja: Opaska uciskowa, stabilizator. Dobrze dobrany rozmiar.
  • Kontakt ze specjalistą obowiązkowy. Ignorowanie objawów może prowadzić do trwałych uszkodzeń. Szczególnie w przypadku zerwania przyczepu mięśnia.

DODATKOWE INFORMACJE: Uraz zerwania mięśnia u Mariusza Kowalskiego, 42 lata, wymagał 6 tygodni rehabilitacji. Koszt leczenia: 3500 PLN.

Co brać na naderwany mięsień?

Oj, naderwany mięsień, powiadasz? Znam to! Mnie kiedyś przy goleniu noga tak naciągnęła, że aż musiałem do sąsiadki, pani Zosi, lecieć po radę. No i co brać?

  • Ibuprofen: To taki ninja wśród leków przeciwbólowych. Działa szybko, zwinnie i eliminuje ból jak zawodowy zabójca. No i obrzęk zmniejsza, żebyś nie wyglądał jak balon na hel. Dostaniesz go w każdej aptece, nawet w tej, gdzie pani Jadzia zawsze ma muchy za ladą.

Ale! Ibuprofen to nie cukierki. Pamiętaj, żeby nie przesadzić z dawką. Bo potem nie tylko mięsień będzie Cię bolał. A tak na marginesie, pani Zosia polecała jeszcze okłady z kapusty. Mówiła, że na wszystko pomaga, nawet na... no, zostawmy to.

Bonus: Wiesz, jak mówi mój wujek Heniek, co to na budowie całe życie przepracował? "Na naderwany mięsień najlepszy jest... urlop". I wiesz co? Coś w tym jest! Leż, odpoczywaj i nie szalej jak kot z pęcherzem. Inaczej zamiast ibuprofenu, skończysz z gipsem! No, chyba że lubisz kolor biały.

Jak odróżnić naderwanie od zerwania mięśnia?

No wiesz… to takie… trudne. W nocy myśli się inaczej. Jak odróżnić… hmm…

  • Naderwanie: Ból jest, ale da się jakoś poruszać. Takie… rozciągnięcie, wiesz? Jakbyś za mocno pociągnął gumkę. Nie pękła, ale boli i czujesz, że coś jest nie tak. Może lekki obrzęk. To ja tak miałam w 2023, po tym maratonie w Warszawie. Pamiętam, że udało mi się dojść do domu, ale… o matko… ból był straszny.

  • Zerwanie: To już inna bajka. To jak gdyby ta guma pękła. Ból? O, ból jest nieziemski. Nie ruszysz się. W ogóle. A jeśli się ruszysz, to ból jest jeszcze gorszy. Masakra. No i zwykle widać, że coś jest nie tak. Zniekształcenie jakieś. Raz widziałam takie coś u kolegi. Zerwał sobie mięsień w nodze grając w piłkę nożną w maju. Nie zapomnę tego.

No i… to chyba tyle. Kurde, sama nie wiem. Myślę… myślę… i nic mi nie wychodzi. Ta noc jest taka… długa.

Podsumowanie: Naderwanie to ból i ograniczone ruchy, zerwanie to masakryczny ból i brak możliwości ruchu, często z widocznym zniekształceniem. To takie moje wnioski, po przeżyciach z tym lata 2023. Na pewno trzeba iść do lekarza. Zawsze.

Dodatkowe informacje: W przypadku obu urazów wskazana jest konsultacja lekarska. Leczenie może obejmować leczenie zachowawcze (np. odpoczynek, lodowanie, leki przeciwbólowe) lub leczenie operacyjne w przypadku poważnych zerwań. To już nie moja dziedzina. Ja tylko piszę co przyszło mi do głowy o tej porze. A teraz idę spać. Dobranoc.