Jak ćwiczyć z zerwanym więzadłem?

0 wyświetlenia

Ćwiczenie z zerwanym więzadłem: leżąc na plecach, wyprostowaną nogę oprzyj piętą na dużej piłce. Zginaj kolano, przyciągając piłkę do siebie (bez bólu!), następnie prostuj nogę. Powtórz ok. 100 razy. Pamiętaj o konsultacji z fizjoterapeutą! To tylko przykład, a dobór ćwiczeń zależy od rodzaju i stopnia urazu.

Sugestie 0 polubienia

Boże, zerwane więzadło… to brzmi jak wyrok, prawda? Ja pamiętam, jak mi się to przytrafiło – na siłowni, oczywiście, głupia próba bicia własnego rekordu w przysiadach. No i bum! Ból taki, że aż krzyknęłam. Myślałam, że się rozpłaczę.

Ten tekst o ćwiczeniach… hm, trochę mnie przeraża. Sto razy? Serio? Przecież to brzmi jak tortura! Ja po zerwaniu więzadła w kolanie (wiem, że to osobiste, ale w sumie o tym piszę, więc…) miałam problem nawet z podniesieniem nogi. Sto razy… nie wyobrażam sobie.

Leżenie na plecach, piłka pod piętą… tak, przypominam sobie, że coś takiego mi fizjoterapeutka pokazywała. Tylko, że ja na początku ledwo piętę mogłam unieść, a o zginaniu kolana bez bólu… no cóż, to była bajka. Bardziej realne było to, że po każdej próbie leżałam z łzami w oczach, a potem przez godzinę smarowałam się maścią przeciwbólową. (Tak, dużo maści, na pewno jakieś 3 opakowania zużyłam, aż strach pomyśleć ile to kosztowało).

Ten tekst mówi, że to tylko przykład. No właśnie, to kluczowe. Bo każdy przypadek jest inny. Jeden ma lekkie naderwanie, a drugi – jak ja – totalną masakrę. I naprawdę, to nie jest tak, że poczytasz sobie w internecie i będziesz wiedział, co robić. Nie ma żadnej uniwersalnej recepty na ćwiczenia po zerwaniu więzadła.

Chociaż… sama pamiętam, jak mnie denerwowało to bezradne czekanie, kiedy już ból troszkę zelżał. Chciałam ruszać się, chciałam wrócić do normalności. Te ćwiczenia, chociaż na początku minimalne, dawały mi jakieś poczucie kontroli. Może ten artykuł ma rację, tylko trzeba podchodzić do tego z ogromną ostrożnością. I pamiętać o fizjoterapeucie, to jest podstawa! Bez niego można sobie na prawdę jeszcze bardziej zaszkodzić. I pamiętajcie – słuchajcie swojego ciała! Jak boli – zatrzymajcie się. Proste.