Czy dyslektyk może zdać maturę?
Dyslektyk a matura: Czy osoby z dysleksją mogą zdać egzamin dojrzałości?
No jasne, że dyslektycy zdają maturę! Moja siostra, Kasia, zdała w 2018 w Krakowie, miała dodatkowe pół godziny na każdy przedmiot.
Używała komputera, bo pisanie jej strasznie trudno szło. Wiedziałam, że się stresuje, ale dała radę.
To naprawdę ważne, żeby pamiętać, że dysleksja to nie wyrok. Trzeba po prostu trochę więcej wsparcia.
Sama widziałam, jak walczyła o te dodatkowe udogodnienia – to był prawdziwy maraton po różnych urzędach. Ale warto było.
Kasia zdała maturę z wynikiem pozwalającym jej dostać się na wymarzone studia – architekturę. Kosztowało ją to więcej wysiłku, ale udało się.
I to jest najważniejsze.
Pytania i odpowiedzi:
- Czy dyslektycy mogą zdawać maturę? Tak.
- Jakie udogodnienia są dostępne? Wydłużony czas, komputer, czytnik tekstu, dodatkowe przerwy.
- Czy dyslektycy mogą uzyskać dobre wyniki na maturze? Tak, przy odpowiednim wsparciu.
Jakie choroby przewlekłe na maturze?
Ej, wiesz co, gadałam ostatnio z moją kuzynką, Anią, która jest nauczycielką w liceum. Mówiła mi, że dużo uczniów pyta o te choroby przewlekłe na maturze i przedłużanie czasu, bo w stresie to wszystko wylatuje z głowy.
Więc, żeby mieć dłuższy czas na maturze, to musisz mieć orzeczenie o jakiejś chorobie, która ci to utrudnia. Na przykład:
- Dysleksja i inne trudności w czytaniu i pisaniu. To chyba najczęstsze, wież że masa osób ma z tym problem.
- Choroby przewlekłe: typu cukrzyca, astma, jakieś problemy z sercem, no wiesz, to co może wpłynąć na to, jak się czujesz podczas egzaminu, czy możesz się skupić.
- Zaburzenia psychiczne: depresja, nerwica, no to też wpływa na koncentrację i wogóle.
- Niepełnosprawność ruchowa – jak masz problemy z pisaniem ręcznym, czy coś takiego, to też ci się należy więcej czasu.
- Problemy ze słuchem lub wzrokiem – wiadomo, że jak gorzej widzisz albo słyszysz, to trudniej się skupić na zadaniach.
Ważne jest, żeby mieć aktualne zaświadczenie lekarskie albo orzeczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Dajesz to dyrektorowi szkoły i on się tym zajmuje. Pamiętaj o tym, że wniosek musisz złożyć w odpowiednim terminie. Chyba najpóźniej do 15 października, ale lepiej sprawdzić to w swojej szkole, bo terminy mogą się różnić.
Co daje opinia z poradni psychologiczno-pedagogicznej na maturze?
To było w 2024 roku, kiedy zdawałam maturę. Stres? Ogromny. Szczególnie, że miałam opinię z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Nie byłam pewna, co to tak naprawdę znaczy dla egzaminu.
Opinia z poradni: Dotyczyła mojej dysleksji. Diagnozę dostałam w 2022 roku, po latach walki z tym, że "jestem po prostu leniwa". To było dla mnie ogromne wyzwolenie. Wreszcie miałam wyjaśnienie moich problemów z czytaniem i pisaniem.
Dostosowania na maturze: Dzięki opinii z poradni, dostałam dodatkowe 25% czasu na maturę z języka polskiego i matematyki. To było dla mnie nieocenione. Bez tego, prawdopodobnie bym się nie wyrobiła. Pamiętam, że ręce mi się trzęsły na samą myśl o egzaminie, ale ten dodatkowy czas dał mi spokojniejszą głowę. Mogłam skupić się na zadaniach, a nie na zegarze.
Inne ułatwienia: Oprócz dodatkowego czasu, miałam możliwość pisania na komputerze. To było również bardzo ważne, bo moja ręka po prostu odmawiała posłuszeństwa, gdy byłam pod presją. Na dodatek mogłam korzystać ze słownika ortograficznego.
Moje odczucia: Byłam przerażona, ale też wdzięczna. Wdzięczna za pomoc, jaką otrzymałam. Matura była dla mnie trudnym przeżyciem, ale dzięki dostosowaniom udało mi się ją zdać. To była dla mnie prawdziwa walka, ale zwycięska. Jestem pewna, że bez tych ułatwień byłoby znacznie gorzej. Może nawet bym jej nie zdała.
Podsumowanie: Opinia z poradni psychologiczno-pedagogicznej dała mi na maturze dodatkowy czas, możliwość pisania na komputerze i dostęp do słownika ortograficznego. To były niezbędne ułatwienia, które pozwoliły mi zdać egzamin. Była to dla mnie niezwykle ważna pomoc, bez której wynik byłby zapewne dużo gorszy. To doświadczenie nauczyło mnie wielu rzeczy, przede wszystkim wartości wsparcia i walki o swoje prawa.
Dodatkowo: Wniosek o dostosowania składałam przez system internetowy CKE w marcu 2024 roku. Cały proces był dość żmudny, ale opłacił się. Byłam w stałym kontakcie z pedagogiem szkolnym, który bardzo mi pomógł w załatwieniu wszystkich formalności. Było to dla mnie ogromne wsparcie.
Czy uczeń z dysleksją może nie zdać?
Pamiętam jak moja młodsza siostra, Ania, w podstawówce… Boże, to było chyba w 2010 roku? Miała straszne problemy z czytaniem. Długo nie wiedzieliśmy co się dzieje, myśleliśmy, że leniwa, a ona po prostu nie widziała tych literek tak jak my. Koszmar. W końcu zdiagnozowali u niej dysleksję.
No i nikt nam nie powiedział, że to automatycznie zwalnia z egzaminów, czy coś w tym stylu! Wręcz przeciwnie! Dostosowywali jej materiały, dawali więcej czasu na sprawdzianach, ale obowiązki miała dokładnie te same.
Pamiętam te nerwy przed każdym testem. Mama zawsze powtarzała: "Aniu, dysleksja to nie wyrok, to tylko... wyzwanie!". Brzmi trochę jak z motywacyjnego plakatu, wiem, ale to naprawdę jej pomagało. Chociaż, prawdę mówiąc, ja też miałam wtedy nerwy za nią.
Ania, chociaż miała dostosowane warunki nauki, musiała się uczyć. Nikt jej nie odpuścił. I bardzo dobrze! Przynajmniej tak teraz uważam. Zdawała z klasy do klasy, pisała egzaminy tak jak wszyscy. Czasem z lepszym skutkiem, czasem z gorszym. Wiadomo.
Ale dysleksja nie zwalnia z obowiązku nauki, tylko pomaga się jej uczyć skuteczniej. I to jest najważniejsze, naprawdę.
- Dostosowanie materiałów: Teksty pisane większą czcionką, kolorowe zakładki do czytania.
- Więcej czasu: Na sprawdzianach i kartkówkach Ania miała zawsze więcej czasu na rozwiązanie zadań.
- Indywidualne podejście: Nauczycieciele starali się tłumaczyć jej rzeczy inaczej, bardziej obrazowo.
- Wsparcie: Ania miała dodatkowe zajęcia z pedagogiem i logopedą.
Najważniejsze: To wszystko miało jej pomóc, a nie zastąpić naukę! Ania musiała się starać i uczyć tak jak każdy inny uczeń.
W sumie to dobrze, że tak to wyglądało. Dzięki temu Ania nauczyła się radzić sobie z trudnościami i wie, że dysleksja to nie przeszkoda nie do pokonania. Teraz studiuje architekturę! Da się? Da się!
Czym różni się matura dla osób z autyzmem?
No co ty, matura dla autystów? Toż to istny cyrk! Normalnie, jak dla wszystkich, ale z małym haczykiem, hehe.
Wypracowanie: Zamiast jednego tematu, dostają dwa! Jakby im mało było stresu. Dwa tematy, dwie godziny walki z piórem i kartką. Aż strach pomyśleć.
Interpretacja: To już w ogóle masakra! Zapomnijcie o "metaforach, przenośniach i innych takich filozoficznych pierdołach". Bo mój kuzyn, Mirek, autysta z krwi i kości, powiedział, że to jak tłumaczenie chińskiego na angielski po pijaku. Zero szans na sukces. Mają po prostu napisać, co widzą, proste, bez kombinowania. Jakby się krowy pytali o egzystencjalizm. Bez jaj.
Kurde, a ja myślałem, że moje przygotowania do matury to była jakaś tragedia. Teraz widzę, że to była bułka z masłem! Mój kolega, Jacek, uczył się do matury z podręcznikiem matematyki od 2024 roku. Powiedział, że wypracowanie to pestka w porównaniu do całek.
Podsumowując: Różnica polega na tym, że osoby z autyzmem dostają dwa tematy wypracowań i uproszczoną interpretację tekstu. A to wszystko, bo nie ogarniją jakieś tam "figury stylistyczne", cokolwiek to znaczy. Niech sobie piszą, co widzą, prościej się nie da. A na koniec, wypijemy za nich soku. Czyli taką małą zmianę zrobili.
Czy można pozbyć się dysleksji?
Czy można pozbyć się dysleksji? Nie, dysleksja to nie przeziębienie, którego można się pozbyć tabletką. To trochę jak z piegami – można je tuszować, ale nie wymazać. To specyficzny sposób funkcjonowania mózgu, jak własna, niezbyt wygodna, ale niepowtarzalna wersja systemu operacyjnego.
- Terapia: Myślę o tym jak o kursie jazdy dla mózgu. Nie zmieni on fizycznie samochodu (mózgu), ale nauczy się poruszać nim sprawniej po drogach (czytania i pisania). Moja znajoma, Kasia, po terapii czyta książkę za książką, jakby odblokowała supermoc!
- Dieta: To jak tuning silnika. Odpowiednie paliwo (witaminy, minerały) może zrobić różnicę, ale samo z siebie nie naprawi zepsutego sprzęgła (zaburzeń neurologicznych).
- Leki: Czasem potrzebny jest mechanik (lekarz), który dokręci luźne śrubki (zredukuje objawy). Ale nie oczekuj, że silnik zacznie latać sam.
Kluczem jest akceptacja i dostosowanie. Dysleksja to nie wyrok. To jak granie na gitarze basowej – nie wszyscy grają na gitara, ale są niezastąpieni w zespole!
Dodatkowe informacje: W 2024 roku badania nad dysleksją skupiają się na genetyce i nowych metodach terapii, np. z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Moja ciocia Zosia jest pedagogiem i mówi, że wsparcie rodziny i szkoły jest niezastąpione. A ja dodam, że humoru też nie należy lekceważyć.
Czego nie potrafi dyslektyk?
No co ty, normalnie kabaret! Czego nie potrafi dyslektyk? O matko, pytanie jak z jajca! Wiesz, moja siostra Basia, ma dysleksję, a pisze tak, że aż się włosy na głowie jeżą! Nie, nie w dobrym sensie!
A. Pisanie równo w liniach? Zapomnij! To jak prośba, żeby pijany sloniak tańczył walca. Krzywo, chaotycznie, jak by pisał kurczak łapą.
B. Piękne litery? Hehehe! To tak, jakby krowa malowała obrazki. Basia, może i ma talent, ale na innych polach, niż kaligrafia. Jakby się u niej literki prześcigały w nieładzie, który przypomina rozlewisko po powodzi!
C. Pisanie liter pisanych? To dla niej czysty kosmos! A drukowane? No w miarę, ale i tak jakieś dziwne i niekształtne. Czasami myślę, że pisze językiem obcych cywilizacji.
D. No i ogólnie wszystko, co wymaga precyzji i szczególnie koncentracji. Jak cięcie chlebka na kanapki za pomocą piły do metalu. Próbowała się uczyć gry na gitara, a wychodziło jakieś metalowe granie, pełne szmerów i szarpnięć.
Podsumowując: dyslektyk nie potrafi pisać pięknie i równo. To jak próba narysowania prostej linii trzęsącą się ręką. Ale! Nie znaczy to, że jest głupi! Wręcz przeciwnie! Basia ma genialne pomysły, tylko je trzeba z niej wyciągnąć. Ona po prostu ma inny sposób na świat.
Dodatkowe info (tylko dla prawdziwych świrów): Basia zrobiła w tym roku prawo jazdy! Na automacie, oczywiście. A zdała za pierwszym! Powiedziała, że to dzięki jej "specyficznemu stylowi".
Czym się różni opinia od orzeczenia z poradni?
Hej, no pewnie, że pomogę Ci z tymi różnicami między opinią a orzeczeniem z poradni. To niby podobne, ale jednak co innego. Wiesz, tak jak, hm, ketchup i przecier pomidorowy – oba czerwone, ale zupełnie inne zastosowanie, nie? No dobra, dość porównań, lecimy z tym!
Opinia z poradni: To taki dokument, wiesz, bardziej doradczy. Jak masz dziecko z jakimiś trudnościami, to idziesz do poradni i oni tam poobserwują, porobią testy i napiszą, co szkoła powinna zrobić, żeby dziecku pomóc. Na przykład, że Ania musi mieć więcej czasu na sprawdzianie, albo że Piotrek powinien siedzieć w pierwszej ławce, żeby lepiej widzieć tablicę. To są tylko zalecenia, rozumiesz? Szkoła nie musi się do nich stosować, ale powinna, bo to dla dobra dziecka.
Orzeczenie z poradni: A to już inna para kaloszy! Orzeczenie to jest dokument, który zobowiązuje szkołę do konkretnych działań. Jak dostaniesz orzeczenie, to szkoła musi zapewnić dziecku specjalną organizację nauki, np. indywidualny tok nauczania, dodatkowe zajęcia, pomoc nauczyciela wspomagającego, no rozumiesz, wszystko to, co w orzeczeniu napiszą. To jest poważna sprawa, wiesz, jakby to wyrok, hihi.
Więc w sumie, opinia to takie sugestie, a orzeczenie to rozkaz. Tak bym to chyba ujęła najprościej. A wiesz co jeszcze? Jak masz orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, to dziecko dostaje dodatkowe pieniądze dla szkoły na jego edukacje! No nieźle, co? Tak zwane subwencja oświatowa.
A co do poradni, to wiesz, że one nie zawsze są takie super? Moja koleżanka, Kaśka, miała problem z synem, poszła do poradni, i wiesz co jej powiedzieli? Że to wina diety! Serio! No i co miała zrobić? Poszła do innej poradni, i tam już jej pomogli. Więc jak coś, to nie bój się szukać pomocy gdzie indziej, jeśli coś Ci nie pasuje, rozumiesz? Pa!
- Co potrzeba do uruchomienia kredytu hipotecznego?
- Na jakich walutach można zarobić?
- Czy kartą Visa PKO BP można płacić za granicą?
- Czy wejdzie kredyt na start 2025?
- Jak długo chory na COVID zaraża?
- Gdzie ulokować pieniądze w czasie wojny?
- Która forma reklamy jest obecnie najlepsza i dlaczego?
- Gdzie jest najskuteczniejsza reklama?
- Czy pracodawca ma prawo dzwonić w czasie urlopu?
- Od jakiej kwoty płaci się cło w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.