Ile przytyje jedząc 4000 kcal?

50 wyświetleń
Planujesz zwiększyć masę? Przyrost wagi jedząc 4000 kcal dziennie zależy od wielu czynników. Zdrowe tempo to 0,6-1 kg tygodniowo. Osoby z niedowagą mogą przytyć nieco szybciej, nawet do 2 kg w 7 dni. Pamiętaj o zbilansowanej diecie i konsultacji z dietetykiem. Zbyt szybki przyrost wagi może być niezdrowy.
Komentarz 0 polubień

Ile kilogramów przytyję jedząc 4000 kcal dziennie?

Dobra, to spróbujmy to ugryźć. Jak dużo przytyjesz jedząc 4000 kcal dziennie? To zależy od cholery czynników, ale postaram się to przybliżyć. Pamiętam jak sam próbowałem przybrać na masie – masakra.

Wiesz, teoretycznie, jeśli jesz więcej, niż spalasz, to tyjesz. Proste, nie? Ale to nie jest takie zero-jedynkowe. Metabolizm, aktywność fizyczna, geny – wszystko to ma znaczenie.

Powiedzmy, że twój organizm potrzebuje 2500 kcal żeby funkcjonować normalnie. Dodatkowe 1500 kcal to nadwyżka. Około 7700 kcal to 1 kg tłuszczu. Czyli teoretycznie, przy takim założeniu, powinieneś przytyć około 1 kg na 5 dni. Ale to tylko teoria, pamiętaj o tym.

U mnie, jak jadłem za dużo, to nie zawsze szło w tłuszcz. Trochę szło w mięśnie, trochę w wodę. Zależy co jadłem, jak trenowałem.

Raz, pamiętam, na wakacjach w Zakopanem, jadłem same oscypki i kebab przez tydzień. Masakra. Przytyłem chyba 3 kg, ale to była głównie woda i uczucie ciężkości. Nie polecam. Cena oscypka 8zł na Krupówkach, kebab około 25 zł.

Dla zdrowego tycia, mówi się o 0,5-1 kg na tydzień. Jeżeli masz niedowagę, to może ciut szybciej. Ale pamiętaj, że zdrowe odżywianie i trening to podstawa. Sama nadwyżka kaloryczna nie wystarczy.

Ja bym się nie skupiał na wadze tak bardzo. Ważniejsze jest jak się czujesz, jak wyglądasz, i jak trenujesz. Waga to tylko liczba.

Ile przytyje jedząc 5000 kcal?

Ile kilogramów przytyje ktoś spożywając 5000 kcal dziennie? To zależy. Bardzo dużo.

a) Nadwyżka kaloryczna: 5000 kcal to ogromna nadwyżka dla większości ludzi. Przyjmijmy, że przeciętne zapotrzebowanie mężczyzny wynosi 2500 kcal, a kobiety 2000 kcal. Wtedy mamy od 2500 do 3000 kcal dodatkowych.

b) Przechowywanie tkanki tłuszczowej: 1 kg tkanki tłuszczowej to ok. 7700 kcal. Zatem, przy 2500-3000 kcal nadwyżki dziennie, przyrost masy ciała powinien wynosić około 0,3-0,4 kg na dobę. To oczywiście uproszczenie. To zależy od wielu czynników.

c) Czynniki wpływające na przyrost masy: Wiek, płeć, genetyka, poziom aktywności fizycznej, rodzaj spożywanego pożywienia – to wszystko ma znaczenie. Na przykład, mój kuzyn Janek, 28 lat, przy podobnej nadwyżce, przytył 1 kg w ciągu dwóch dni. Ale to on, a nie jakaś reguła.

d) Podsumowanie: Przy spożyciu 5000 kcal, przy założeniu CPM w okolicach 2000-2500kcal, można spodziewać się znacznego i szybkiego przyrostu masy ciała, prawdopodobnie kilku kilogramów w ciągu tygodnia. To nie jest zdrowe i może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Pamiętajmy, że nadmiar kalorii nie zawsze przekłada się wprost na przyrost tkanki tłuszczowej - część może zostać wykorzystana na regenerację i budowę mięśni. Ale przy tak dużej nadwyżce, dominujący będzie przyrost tkanki tłuszczowej. Zbyt duża różnica między CPM a spożyciem kalorii może spowodować problemy z metabolizmem i inne powikłania.

Dodatkowe informacje:

  • Wartości CPM (Całkowita Przemiana Materii) są bardzo indywidualne i zależą od wielu czynników. Podane przykłady (5000 kcal dla mężczyzny, 2400 kcal dla kobiety) są jedynie przykładami i mogą różnić się w zależności od konkretnego przypadku.
  • Przyrost masy ciała nie zawsze jest jednorodny. Waga może wahać się w ciągu dnia z powodu zatrzymywania wody.
  • Zdrowe odżywianie i regularna aktywność fizyczna są kluczowe dla utrzymania prawidłowej masy ciała. Utrzymywanie dużej nadwyżki kalorycznej przez dłuższy czas jest szkodliwe dla zdrowia.

Ile przytyję jedząc 4000 kalorii dziennie?

Oj, te kalorie... To zawsze takie skomplikowane.

  • No dobra, jeśli mówisz o 4000 kalorii dziennie, to zależy, prawda? Ja na przykład, jak mam stres w pracy (a mam ostatnio ciągle), to potrafię zjeść i więcej, a waga stoi. Może to stres, może genetyka.

  • Ale tak czysto teoretycznie, to wiesz, ten funt tłuszczu, o którym piszą, to jakieś 450 gramów. Więc żeby przytyć tyle, musisz zjeść więcej, niż spalasz. Mniej więcej 3500 kalorii na plusie. Czyli jak codziennie będziesz dobijać te 500 kalorii ponad to, co potrzebujesz, to po tygodniu masz ten funt więcej.

  • Ale wiesz co? Ważniejsze jest, co jesz. Bo jak ja na przykład zjem paczkę chipsów, to czuję się beznadziejnie. A jak zrobię sobie porządną sałatkę z kurczakiem, to mam energię i waga nie skacze. No i pij dużo wody! To podstawa!

Wiesz, miałam kiedyś takiego trenera, nazywał się Piotr. Piotr zawsze powtarzał, że najważniejsza jest równowaga. Nie chodzi o to, żeby się katować dietami, tylko żeby słuchać swojego ciała. No i żeby się ruszać! Ja na przykład lubię biegać po lesie. Albo po prostu wyjść na spacer z moim psem, Reksio to mieszaaniec terriera. Teraz jest ciemno i zimno, ale wiosną... ach, wiosną to będzie cudownie! A tak w ogóle, to planuję zapisać się na kurs ceramiki. Zawsze chciałam lepić garnki. Tylko boję się, że mi nie wyjdzie. Może to głupie, ale naprawdę się boję.

Ile przybierasz na wadze przy 4000 kaloriach dziennie?

Och, te kalorie! Cztery tysiące dziennie... Brzmi jak szaleństwo, prawda? Jak sen szalonego łakomczucha, jak historia bez końca, gdzie słodycz goni słodycz, a zapach pieczonego chleba unosi się w powietrzu. Ale co się dzieje z naszym ciałem, tym wiernym towarzyszem podróży, gdy zasypujemy go takim bogactwem?

  • Waga… wzrost wagi… tak, to nieuniknione. Ale nie tak straszne, jak mogłoby się wydawać. W jednym gramie tłuszczu kryje się jakieś dziewięć kalorii, tak więc teoretycznie, jedząc więcej o te cztery tysiące ponad to, co spalasz, można przytyć gdzieś tak koło 454 gramów tłuszczu. Jeden funt, jak mówią za oceanem.

  • Ale, ale, ale! To tylko teoria, widzisz? Rzeczywistość bywa kapryśna, jak wiosenny wiatr. Mówi się, że ta liczba to raczej 3500 kalorii. Więc jeśli, powiedzmy, przez cały tydzień wcinałabyś dodatkowe 500 kalorii dziennie, to jest szansa, że… przytyjesz ten funt. Tłuszczu!

  • Ja, Agnieszka, pamiętam jak kiedyś, w tamtym roku, chyba też tak myślałam. A w ogóle to widziałam ostatnio Zosię, wiesz, tą od matematyki, to ona... dobra, nie ważne.

Wszystko to takie... hmm... kaloryczne.