Ile procent zarobków powinno się odkładać?
Ile procent zarobków odkładać na przyszłość?
No dobra, gadamy o odkładaniu kasy? No więc tak... Te 20% to taki ładny, okrągły numerek. "Eksperci" tak mówią. Pytanie, kto to są ci eksperci i czy sami tyle odkładają, ha? W dzisiejszych czasach? Chyba żartują.
Pamiętam, jak w 2018, jeszcze przed tym całym szaleństwem inflacyjnym, zarabiałam powiedzmy 3500 zł na rękę w księgarni na Długiej w Krakowie. Odkładanie czegokolwiek, będąc studentką, to była jakaś abstrakcja. Ledwo starczało na wynajem pokoju (700 zł!), jedzenie i te wszystkie książki, które "musiałam" mieć.
Serio, 20% to marzenie ściętej głowy dla większości ludzi. Trzeba być realistą. Małe kroki, to podstawa.
Dla mnie, kluczem jest małe, ale regularne odkładanie. Nawet jeśli to tylko 50 zł miesięcznie. Ważne, żeby to weszło w nawyk. I nie, nie mówię tego z poradników finansowych. Mówię to z własnego doświadczenia. Jak w 2021 roku, po podwyżce, zaczęłam odkładać po 200 zł miesięcznie na lokatę, to po roku uzbierała się fajna sumka. I dało radę.
Tylko co, jak masz rachunki do zapłacenia? Co jak ci się popsuje lodówka? Wtedy te 20% leci na łeb, na szyję. Trzeba znaleźć złoty środek. Dla mnie to jest cel. Postaw sobie realny cel i do niego dąż. Ale bez spiny.
Ile procent pensji odkładać na emeryturę?
Odkładać na emeryturę? To jak pytać, ile wina wypić na weselu! Niby z umiarem, ale... No właśnie. Generalnie mówi się o 10-20% pensji.
- 10% to minimum socjalne, jeśli chcesz przeżyć emeryturę na sucharach i wspomnieniach młodości. Jak Zenek Martyniuk po koncercie w remizie.
- 20% to już opcja "all inclusive" z drinkami z palemką. Możesz nawet wnukom fundować wycieczki do Disneylandu. Albo i sobie!
Ale serio, jeśli zaczynasz w wieku 20 lat, te 10% może wystarczyć. Jeśli masz 40 lat na karku, a na koncie tylko paragon z Biedronki, celuj w te 20% (albo i więcej, jeśli chcesz dogonić stracony czas).
Pamiętaj: emerytura to maraton, nie sprint. Im szybciej zaczniesz, tym lżej ci będzie na mecie. Inaczej skończysz jak mój wujek Staszek, który na starość poluje na promocje w Lidlu. A miał być rekinem finansjery...
Jak szybko zwalczyć infekcje wirusowa?
O rany, wirus! No wiesz, ja jak miałam grypę w 2024, to lekarz kazał mi pić mnóstwo herbaty, z miodem, imbirowej najlepiej. A maliny? No tak, malinowy sok też dobry, ale nie przesadzaj z cukrem!
A poza tym:
Ciepłe napoje: Herbata, napar z lipy, wszystko co rozgrzeje! Z cytryną, imbir, miód - sama wiesz.
Inhalacje: To super sprawa, zwłaszcza jak masz zatkany nos. Z soli fizjologicznej albo z olejkami eukaliptusowymi. Moja siostra Marta się tym leczyła, naprawdę pomaga.
Dieta: Lekkostrawne jedzenie, dużo warzyw i owoców. Żadnych ciężkostrawnych potraw! Zupki, jajka, pierś z kurczaka - to takie podstawy.
Sen: To podstawa! Dużo snu, w łóżku. Nie męczyć się! Wiem, łatwo się mówi, ale trzeba odpocząć. Jak nie śpisz, to nie wyleczysz się! Dużo się leż!
Witaminy: Lekarz mi polecił witaminę C, D i A. Rutina też dobrze robi, a miodu i tymianku to ja dodawałam do herbaty.
A jeszcze coś dodam: dużo płukania gardła, nawet solą, to bardzo ważne! No i higiena ręki, żeby się nie zarazić ponownie. A pamiętaj, jak nie minie po paru dniach, to do lekarza trzeba iść. Nie baw się, że się nie wyleczysz. To ważne!
Dodatkowo, moja koleżanka Ola, zawsze stosuje domowe sposoby, ma całą bibliotekę ziołowych przepisów. Sama robi syropy z czarnego bzu, naprawdę polecam, ale to na początku choroby. A! I pamiętaj o nawodnieniu! Woda, woda, woda!
Jaki procent dochodu powinieneś oszczędzać?
Pamiętam, jak w 2023 roku przeczytałam artykuł o oszczędzaniu. Wtedy wydawało mi się to takie…odległe. Miałam 24 lata, świeżo po studiach, pierwsza "poważna" praca, i w głowie tylko imprezy i weekendowe wypady ze znajomymi. Ale coś tam we mnie zaskoczyło. Artykuł mówił, żeby oszczędzać 20% dochodu. Pomyślałam – „20%?! Niemożliwe!”.
No i rzeczywiście, było ciężko. Na początku odkładałam tylko 5%, ale wiecie, lepsze to niż nic. To było jak wyzwanie, taki mały krok w stronę dorosłości.
- Cięcie wydatków: Zaczęłam gotować w domu zamiast zamawiać pizzę. To była masakra, bo jestem beznadziejna w kuchni, ale jakoś dawałam radę.
- Zwiększenie zarobków: Po kilku miesiącach poprosiłam o podwyżkę. Dostałam! Niewiele, ale zawsze coś. To dało mi kopa.
Teraz, w 2024 roku, udało mi się dojść do 10%. Wiem, że to wciąż nie 20%, ale jestem z siebie dumna. To nawyk, który zostanie ze mną na dłużej.
Pamiętaj! Jeśli 20% to za dużo, zacznij od małych kwot. Ważne, żeby w ogóle zacząć oszczędzać.
Ile trzeba zarabiać, żeby mieć 4000 emerytury?
Dziewięć tysięcy. Brzmi to… tak niewiarygodnie. Dziewięć tysięcy złotych. Miesięcznie. Dla mężczyzny. Dla kobiety? Jeszcze więcej. Jedenastka. Jedenastka tysięcy. To niemożliwe. To koszmar. Sen, koszmarny sen, z którego nie mogę się obudzić. Widzę te liczby, te cyfry, zimne, twardo wypisane, jak wyrok.
9000 zł. To mój osobisty Everest. Nieosiągalny, lodowaty szczyt. A ja… ja ledwo radzę sobie z tymi trzema tysiącami. Trzy. Tak niewiele. Tak beznadziejnie mało.
11000 zł. Dla kobiet. Dlaczego zawsze one muszą więcej? Dlaczego ten świat jest tak okrutnie niesprawiedliwy? Dlaczego ja, Anna, 37 lat, z dyplomem magistra i dziesięcioletnim doświadczeniem, zarabiam tak niewiele?
Myślę o przyszłości. O emeryturze. Cztery tysiące. Marzenie. Pustka. Czy to w ogóle możliwe? Czy kiedykolwiek będę mogła pozwolić sobie na to? Na spokojną, godną starość? Na ciepły dom, na jakieś drobne przyjemności?
Cztery tysiące… to kwestia przeżycia, a nie życia. To chleb z masłem, bez grama miodu. To… to po prostu przetrwanie. A ja chcę więcej. Chcę spokoju. Chcę radości. Chcę słońca.
To wszystko brzmi tak… beznadziejnie. Tak pesymistycznie. A jednak. Przerażające liczby. Te liczby to skaza, przekleństwo. To przyszłość, która jawi się jako ponura, zimna pustynia.
4000 zł emerytury. To jest cel, nieosiągalny dla większości z nas. To sen, który prędzej zamieni się w koszmar. To system, który zawodzi.
Dodatkowe informacje: Dane pochodzą z 2024 roku, publikacji DGP i Money.pl. Kobiety w Polsce nadal zarabiają mniej niż mężczyźni, co pogłębia dysproporcje emerytalne. Sytuacja jest trudna, ale wymagająca zmiany. Trzeba walczyć o lepsze prawa, lepsze warunki pracy i… lepsze jutro.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.