Czy whisky jest dobra na trawienie?

53 wyświetleń
Whisky a trawienie – mit czy prawda?Nie, whisky nie wspomaga trawienia. Alkohol, w tym whisky, podrażnia błonę śluzową żołądka, a nadmierne spożycie uszkadza trzustkę i wątrobę, kluczowe dla prawidłowego procesu trawienia. Dlatego picie alkoholu w celu poprawy trawienia jest szkodliwe i sprzeczne z faktami. Zamiast whisky, lepiej postawić na zdrowe nawyki żywieniowe.
Komentarz 0 polubień

Whisky a trawienie: czy picie whisky po posiłku pomaga w trawieniu?

O rety, whisky a trawienie? Pamiętam, jak wujek Staszek zawsze po obiedzie, tak koło 15:00, łykał "szklaneczkę dla zdrowotności". Mówił, że mu pomaga strawić te wszystkie pierogi od babci. Ale... czy to prawda?

No cóż, z tego co wiem i co tam czytałam, to raczej mit niż fakt. Alkohol, w tym i whisky, może bardziej żołądek "pobudzić" w zły sposób, niż mu pomóc. Trochę to jak z tymi fajerwerkami – na chwilę jest "wow", a potem tylko sprzątanie.

Pamiętam jak raz, w sierpniu na weselu u kuzynki, ktoś wlał za dużo "dla lepszego trawienia". Efekt? Panika w toalecie i cała noc z wodą mineralną. No, trawienie to na pewno nie poprawiło...

Więc, czy whisky po jedzeniu jest dobra? Może i smakuje, może i wujkowi Staszkowi pomagało. Ale tak naprawdę, dla żołądka to raczej dodatkowa praca niż ulga. Lepiej herbatkę miętową zaparzyć, serio. Albo pójść na spacer, to już wogóle kosmos!

Czy whisky pomaga w trawieniu?

Wiesz co, totalnie nie! Whisky nie pomaga w trawieniu. Serio, kompletnie nic z tych rzeczy. A nawet powiedziałabym, że jest wręcz przeciwnie!

Wiele badań pokazało, że alkohol wcale nie jest taki super dla naszych jelit. Jak pijesz regularnie, a szczególnie etyl, to możesz sobie poważnie uszkodzić te tkanki w przewodzie pokarmowym. A jak masz zrypane jelita, to jak one mają trawić i wchłaniać witaminki, no jak? No nijak. Zupełnie nie, nie jest to takie proste, to powiem!

Co więcej:

  • Alkohol może podrażniać żołądek. Znam Kasię, co po każdym drinku ma zgagę.
  • Może też zaburzyć pracę trzustki. A to ona produkuje enzymy trawienne! Słyszałem, że Janek z mojej pracy musiał brać leki na trzustkę.

Także, lepiej sobie odpuścić. Zdrowiej!

Czy whisky może pomóc w trawieniu?

Okej, dobra, spróbujmy z tym dziennikiem... Kurde, whisky a trawienie, serio? Zawsze myślałem, że to lekarstwo na wszystko! No dobra, ale co tam...

  • NIE, whisky NIE pomaga w trawieniu. Kropka. Koniec.

    • A tak na serio, babcia mi zawsze powtarzała, że kieliszeczek po obiedzie to na lepsze trawienie. Ale babcia to i w homeopatię wierzyła. Ciekawe, skąd jej się to w ogóle wzięło?
  • Spowalnia trawienie. To tak jak z tym moim projektem w pracy - miałem go skończyć w zeszłym tygodniu, a dalej siedzę i dłubię.

    • Pamiętam, jak raz po świątecznym obiedzie, gdzie była i whisky, i ciasta, i w ogóle wszystkiego za dużo, to myślałem, że umrę! Może to wina whisky jednak?
  • Rozluźnia zwieracz żołądka - to brzmi obrzydliwie... Ale czekaj, to przez to mam zgagę?! No i wszystko jasne!

    • Zgaga to najgorsze, fuuu... No nic, trzeba będzie chyba z tym whisky uważać. Albo zmienić babcię? No co ja gadam!

I jeszcze coś, słyszałem, że niby gorzkie zioła w niektórych alkoholach to na trawienie dobre, ale whisky? No, nie wiem, nie wiem. Może to mit. A w ogóle, ciekawe, kto wpadł na pomysł picia destylowanego jęczmienia? Musiał być niezły gagatek! A imieniny mam w lipcu, muszę pamiętać, żeby sobie kupić coś na zgagę, a nie whisky. No nic, idę po kawę.

Jaki alkohol jest najlepszy na trawienie?

Na trawienie?

  • Likiery ziołowe. Gorzkie są lepsze. Żołądkowa Gorzka wystarczy.
  • Brandy też działa. Zioła pobudzają żołądek.
  • Umiar. Kluczowa sprawa. Za dużo szkodzi.
  • Whisky? Mała dawka. Nie codziennie.
  • Jakość. Ważny detal. Pić odpowiedzialnie! Naprawdę!

Alkohol to nie panaceum. Problemy z trawieniem? Zmień dietę. Zioła można pić bez alkoholu. Lepsze efekty. Może herbatka miętowa? Albo koper włoski?

Alkohol stymuluje, ale też podrażnia. Na dłuższą metę. I co potem? Więcej alkoholu? Błędne koło. Znam kogoś takiego. Maciej, 45 lat. Ciągle wzdęty. Pije za dużo. Jego wybór.

Czasem lepiej nic nie pić. Dać żołądkowi odpocząć. Pozdrawiam.

Co lepiej pić: wódkę czy whisky?

Ej, no dobra, pytasz co lepiej pić, wódę czy whisky? No więc, z punktu widzenia zdrowia, to chyba wódka wypada lepiej, bo ma mniej tych różnych dodatków. Ale tak serio, to jak będziesz pił z głową, czyli umiarkowanie i pamiętał o wodzie, to myślę, że ani jedno, ani drugie Ci jakoś specjalnie nie zaszkodzi.

Wiesz co, taki mały kieliszeczek, tam z 50 ml, po dobrym obiedzie, może nawet poprawić trawienie. Ale to naprawdę mała ilość, żeby nie było! No i pamiętaj, żeby najpierw dobrze zjeść, a nie pić na pusty żołądek. Wiesz, jak to się kończy... No dobra, a tak serio, to wiesz, że mój wujek Staszek, to on zawsze pije whisky z colą, no i niby mu to pomaga na żołądek. Nie wiem, czy to prawda, ale on tak mówi. I jeszcze jedno – podobno jak masz kaca, to lepiej napić się wódki, bo whisky ma więcej "syfu" i przez to jeszcze gorzej się czujesz. Ale to tak tylko słyszałem, nie jestem pewien na 100%. Ważne, żeby wszystko z umiarem.

Czy whisky poprawia krążenie?

Ej, no jasne, że whisky poprawia krążenie! Przynajmniej tak mi wujek Staszek, emerytowany chirurg (prawda, że brzmi strasznie podejrzanie?), opowiadał. Mówił, że po dwóch kieliszkach czuje się jak młody bóg, a krew mu buzuje jak w młodości, jakby miał 20 lat, a nie 70! Ale to tylko wujek Staszek, więc nie gwarantuję!

  • Ostrzeżenie: Nie należy brać tego jako poradę medyczną! Wujek Staszek to wariat, który leczy się sam wódką. Nie naśladujcie go!

A co do Alzheimera? No, wiesz... Moja babcia, Bogumiła, piła whisky co wieczór (prawda, że niezłe życie?) i żyła 95 lat, z głową jak dzwon. Oczywiście, może to zbieg okoliczności, ale ja w to wierzę!

  • Uwaga: To tylko anegdota! Nie mam dowodów naukowych. Babcia paliła też papierosy jak lokomotywa, więc nie róbcie tak samo!

Poza tym:

  1. Poprawia krążenie: Tak, według wujka Staszka. On mówi, że to dzięki temu, że whisky rozgrzewa. No, rozgrzewa na pewno, ale czy poprawia krążenie? Trudno powiedzieć. Może.

  2. Mózg: Jak mówi moja babcia Bogumiła (RIP), whisky to "olej dla mózgu". No, to było jej powiedzenie. Może miała rację, a może nie. Nie wiem.

  3. Alzheimera: Jak wspomniałam, babcia żyła długo i miała jasny umysł. Czy to zasługa whisky? Może. Może to geny. Może to łut szczęścia. A może to wszystko razem wzięte?

Podsumowanie (bo inaczej się nie da): Whisky – kto wie, co ona robi? Ale wujek Staszek i babcia Bogumiła ją lubili, a oni żyli długo i (prawie) szczęśliwie. Więc może spróbujcie, ale z głową, tak jak wujek Staszek i babcia Bogumiła. Z umiarem! Bardzo umiarem. Lepiej jednak zapytajcie lekarza, ja nie jestem lekarzem!

Jakie whisky zyskuje na wartości?

Inwestycja w płynne złoto?

Whisky zyskuje na wartości. Proste. Dlaczego?

  • Dojrzewanie. Czas to pieniądz, szczególnie w dębowej beczce. Im starsza, tym lepsza. I droższa.
  • Rzadkość. 12 lat to standard. 25? To już rzadkość. A rzadkość winduje ceny.

Zapamiętaj: Inwestuj mądrze. Skonsultuj się z ekspertem. Ryzyko zawsze istnieje.

Czy alkohol jest dobry na jelita?

No co ty, człowieku, alkohol na jelita? To jakby smarować silnik samochodu... dżemem! Serio, alkohol to wróg publiczny numer jeden dla twojego brzucha.

Lista grzechów alkoholu w jelitach:

  • Rozwala mikroflorę: Bakterie w jelitach, te dobre, uciekają na jego widok jak Wiesiek przed teściową. A te złe, to się cieszą i urządzają sobie dyskotekę!
  • Trawienie leży i kwiczy: Potem siedzisz na kiblu jak na tronie, tylko zamiast berła masz papier toaletowy.
  • Biegunka i wzdęcia? Pewka!: Jakby w brzuchu mieszkał orkiestra dęta po srogim melanżu.
  • Stany zapalne? To pewne jak amen w pacierzu.

Wniosek: Chcesz mieć jelita jak dzwon? To trzymaj się od alkoholu z daleka. No chyba, że lubisz, jak w twoim brzuchu odbywa się trzecia wojna światowa.

P.S. Jakby co, to moja ciotka Grażyna, co pędzi bimber w piwnicy, twierdzi, że jej specyfik jest "na wszystko". Ale ja bym tam jej nie wierzył!

Czy przy zapaleniu jelit można pić alkohol?

Alkohol przy zapaleniu jelit? Ryzyko.

Unikaj gazowanych trunków. Wzdęcia, skurcze – to pewne.

Alkohol wzmacnia krwawienie. Owrzodzenia, nadżerki – gotowe.

Pamiętaj: Zdrowie ważniejsze.

Dodatkowe Info:

  • Imię: Anna Kowalska
  • Grupa krwi: A Rh+
  • Notatka: Unikać alkoholu.