Czy whisky to dobra inwestycja?
Whisky jako inwestycja? Ech, sama się nad tym zastanawiałam, uwierzcie mi. Z jednej strony, kuszące, prawda? Wyobraźcie sobie: stoi u was na półce taka butelka, niby nic specjalnego, a warta, powiedzmy, tyle co niezły używany samochód… Albo i więcej! Czytałam kiedyś o gościu, który kupił skrzynkę jakiejś starej whisky za grosze, a po latach okazało się, że to unikat i sprzedał ją za… no, nie pamiętam dokładnie, ale za kupę kasy! Szok.
Tylko że… to nie takie hop-siup. Sama próbowałam, kupiłam taką jedną, ładna butelka, fajna etykieta, myślę sobie – będzie z tego coś. I co? Stoi i stoi. Niby cena trochę drgnęła, ale bez szału. A ile się trzeba nakombinować, żeby to potem sprzedać… Gdzie? Komu? Sama nie wiem. Trzeba się znać, oj trzeba. Na rocznikach, destylarniach, no na wszystkim! Jak na winach, tylko chyba jeszcze gorzej. Bo wino to chociaż można pić, a whisky… no, ja tam nie przepadam, za mocne. Mój mąż czasem coś tam popija, ale ja nie. Więc stoi ta moja buteleczka i patrzy na mnie wyczekująco. Trochę jak kot, który chce się bawić, a ja nie mam siły.
Mówią, że jakieś tam indeksy whisky rosną szybciej niż złoto. No, może i tak, ale ja tam wolę coś bardziej… pewnego. Akcje, obligacje, cokolwiek. A whisky? Dla mnie to bardziej hobby niż inwestycja. Albo taki… kaprys. Ot, kupię sobie czasem jakąś fajną butelkę, żeby postać na półce, pocieszyć oko. A jak kiedyś urośnie w cenie? Super. A jak nie? Trudno. Przynajmniej będzie co pokazać gościom. ;) No bo powiedzcie sami, czy nie fajnie jest pochwalić się taką rzadką whisky, nawet jeśli to tylko… no wiecie… taka moja mała, prywatna fanaberia?
- Ile trzeba oddać za kredyt 500 tys.?
- Czy na diecie 1500 się chudnie?
- Kiedy badania krwi powinny zaniepokoić?
- Czym się różni roe od ROI?
- Jak prawidłowo parzyć mięso po wędzeniu?
- Czy dostawca internetu widzi odwiedzane strony Tor?
- Jak złożyć wniosek o debet?
- Co to znaczy szklanka na drodze?
- Kiedy jest się bogatym?
- Jakie są najbardziej pracowite kraje w Europie?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.