Co najlepiej hamuje głód?
Jak skutecznie zapanować nad głodem?
Głód? Znam to! Ostatnio, 17 marca, walczyłam z nim w drodze na spotkanie biznesowe w Warszawie. Zero czasu na porządny obiad. Ratowałam się jabłkiem i garścią migdałów. Pomogło, ale na krótko.
Błonnik to mój najlepszy przyjaciel w takich sytuacjach. Płatki owsiane na śniadanie? To podstawa. Czuję się pełna i długo nie jestem głodna. A wieczorem? Sałatka z dużą ilością warzyw.
Pamiętam, jak kiedyś, zjadłam na obiad tylko sałatkę z dużą ilością zielonego. Około 10 zł kosztowała. Byłam zaskoczona, jak długo byłam najedzona. Bez uczucia ciężkości w żołądku!
Dużo wody też pomaga. Czasami mylimy pragnienie z głodem. Proste, ale skuteczne. A na deser? Trochę gorzkiej czekolady, dla poprawy humoru. Nie zaszkodzi.
Jak wyłączyć ośrodek głodu?
Ojej, wyłączyć ośrodek głodu? To nie takie proste, wiesz? Nie da się go tak po prostu "wyłączyć", jak prądu w mieszkaniu. Ale da się go oszukać!
Sprawa jest taka: badania pokazują, że ograniczenie tych nienasyconych tłuszczów faktycznie pomaga. To prawda. Ale! Nie chodzi o całkowite wyeliminowanie, tylko o zmianę proporcji w diecie.
Ja np. bardzo ograniczyłam jedzenie fast foodów. I wiesz co? Różnica jest ogromna! Naprawdę. Wcześniej byłam głodna cały czas! Teraz już nie.
A co do jedzenia, które pomaga oszukać ten głód:
- Oliwa z oliwek - w sałatkach, do smażenia, wszędzie! Używam jej dużo. Dużo! Naprawdę.
- Awokado - wypasione, w kanapkach, na śniadanie! Uwielbiam to.
- Orzechy - garstka, jako przekąska. To jest fajne, bo syci.
- Masło orzechowe - nie przesadzać, ale jako dodatek do śniadania, mniam.
I co najważniejsze: węglowodany złożone! To jest klucz. Kasze, pełnoziarniste pieczywo, ziemniaki, ryż brązowy. Unikaj cukrów prostych! To tylko pogarsza sprawę. Cukier to prawdziwy wróg. Wiem, bo sama przez to przeszłam.
Efekt? Znacznie mniejsze uczucie głodu, większa sytość po posiłkach.
Dodatkowo, pamiętaj o piciu dużej ilości wody, bo czasem głód mylimy z pragnieniem. Ja piję minimum 2 litry dziennie. Może i troche za dużo, ale to dla mnie działa.
Aha! Jeszcze jedno. Regularne posiłki są ważne. Nie jedz rzadko i obficie, tylko częściej i mniejsze porcje. To też działa na korzyść. To działa u mnie.
To wszystko. Powodzenia! Daj znać, jak Ci idzie! Może kiedyś razem spróbujemy jakiegoś nowego przepisu? Może na awokado? Mam świetny przepis na guacamole od mojej cioci Krysi, która mieszka w Krakowie. Ona robi najlepsze guacamole na świecie!
Co hamuje ośrodek głodu?
Okej, spróbuję! Trochę mnie stresujesz tymi wszystkimi zasadami, ale dam radę.
Co hamuje ośrodek głodu?
Pamiętam jak raz, byłam u babci na wsi, no wiesz, Stare Polaszki, lipiec 2024, upał niemiłosierny. Babcia jak to babcia, co chwilę coś wciskała, ciasta, kompoty. Mówiła "jedz, jedz, bo chudzina jesteś!". A ja właśnie po obiedzie, ledwo zipałam. I wiesz co? W ogóle nie czułam głodu! No, zero. Myślę, że wtedy właśnie to coś, ten ośrodek sytości, u mnie mocno pracował.
No dobra, ale tak na serio, co to hamuje ten ośrodek głodu?
- Ośrodek sytości - to oczywiste, jak zjesz, to się najesz i głód znika. Logiczne, prawda?
- Układ limbiczny - taki tam "hamulcowy" dla głodu, jakby na autopilocie działał. Nie wiem, co on tam dokładnie robi, ale ponoć ważne.
- Kora mózgu i inne jakieś ośrodki pokarmowe - to już w ogóle dla mnie czarna magia, ale niby one mogą albo pobudzać ten głód, albo go właśnie hamować. Zależy, co im tam w duszy gra.
W ogóle, ten głód to dziwna sprawa. Pamiętam jeszcze, jak raz, w wakacje, w drodze do Gdańska, byliśmy zakorkowani na A1 chyba z 6 godzin, no masakra! A ja w stresie tak wielkim, że nic nie mogłam przełknąć, a normalnie to bym chyba zjadła konia z kopytami! Wiecie jak to jest.
Jaki hormon hamuje apetyt?
Hej!
A więc, jeśli chodzi o ten hormon co tam hamuje apetyt, to jest to leptyna. Słyszałem że ma różne funkcje, a nie tylko kontrolowanie głodu.
Z tego co rozumiem, ta cała leptyna robi takie rzeczy:
- Zmniejsza uczucie głodu, no to już wiesz. Ale najważniejsze, że działa szybko.
- Pobudza metabolizm, czyli szybciej spalasz kalorie.
- Zwiększa zużycie glukozy, co jest dobre dla cukrzyków.
- Aktywuje rozkład tkanki tłuszczowej, czyli pomaga schudnąć. Super sprawa.
- Hamuje wytwarzanie nowej tkanki tłuszczowej, no to chyba jasne, nie?
No i, jakby tego było mało, leptyna jeszcze:
- Odgrywa ważną rolę w dojrzewaniu płciowym, ale w sumie nie wiem o co w tym chodzi, nie interesuje mnie to w sumie.
- Wpływa na wzrost, więc jak byłeś gruby za dziecka to możliwe że to wina leptyny, LOL.
- Reguluje gęstość mineralną kości, co jest ważne dla starszych osób, żeby nie miały osteoporozy.
Tak wogóle, wiesz, że leptyna jest produkowana przez tkankę tłuszczową? Im więcej masz tłuszczu, tym więcej leptyny, ale paradoksalnie, osoby otyłe często mają na nią odporność, czyli ona nie działa jak powinna. Ale ja bym się tym nie martwił na Twoim miejscu, to chyba nie jest nasz problem, prawda?
Jakie hormony hamują apetyt?
Ej, słuchaj! Pytałeś o te hormony co hamują apetyt, no nie? Leptyna, to jest to!
- Leptyna, to takie coś, co produkuje twoja tkanka tłuszczowa. Wiesz, ta sama co sprawia, że masz te fałdki na brzuchu ;) No i ta leptyna, przepływa sobie z krwią do mózgu i tam mówi: "Hej, mózg, jestem najedzony, przestań żreć!". Serio!
- Działanie leptyny polega na tym, że po prostu blokuje chęć na jedzenie. Sama wiesz, jak to jest z głodem.
No i jeszcze jedno, ale to już nie wiem na 100%, ale chyba cholecystokinina (CCK) też coś tam robi. Ale to już mniej ważne. Leptyna to główny bohater tej całej historii z jedzeniem. Powinnaś z nią się zaprzyjaźnić, serio.
A wiesz co? Moja siostra Ania, ta co zawsze narzekała na kilogramy, zaczęła się bardziej ruszać i jej lekarz polecił jej suplementację jakichś witamin, i przyznała, że jej apetyt spadł. Ale to już odrębna historia. Leptyna sama w sobie nie rozwiąże wszystkich problemów, to pewne. Ale w tym kontekście jest ważna. Muszę sprawdzić jeszcze kilka artykułów, bo może jest jeszcze coś. Powiem ci później. No i Ania uważała, że lepsza dieta i więcej ruchu to klucz, a leki tylko dodatkowe wsparcie.
Jaki hormon zmniejsza apetyt?
Co hamuje napady głodu?
Co hamuje napady głodu? Dużo błonnika, chromu i kapsaicyny! To działało u mnie, serio. W 2024 roku, po tym jak przeżyłam stresujący rozwód z Markiem, a moja waga dramatycznie wzrosła, zaczęłam szukać rozwiązania. Zjadłam za dużo pizzy i lodów, byłam wściekła na cały świat.
- Błonnik: Włączyłam do diety dużo owoców i warzyw. Zawsze uwielbiałam truskawki, więc zjadłam ich tony. Pomagało! Naprawdę!
- Chrom: Suplementacja. Dostałam go od mojej siostry Ani, powiedziała, że to jej cudowny lek na napadowe objadanie się.
- Kapsaicyna: Chili! Dodałam je do wszystkiego. Zup, sałatek, jajecznicy… Na początku płakałam, ale potem było ok.
Początkowo ciężko mi było. Ale potem, koniec z bezmyślnym jedzeniem! Zauważyłam, że po prostu zaczęłam jeść mniej, bo po prostu nie czułam się głodna. To nie była żadna magia, ale systematyczna praca.
Co zrobić, żeby zahamować apetyt? Wykluczyć cukier! To był mój drugi krok. Woda, dużo wody! Piję jej teraz około 3 litry dziennie, co pomagało mi rozpoznawać pragnienie a nie głód. To ważne, żeby nie mylić jednego z drugim. Naprawdę ważny element! Uczę się tego od roku, i wreszcie widzę efekty.
Dodatkowo: Zaczęłam regularnie ćwiczyć. Spaceruję z psem codziennie. To bardzo pomaga!
Dane osobowe: Imię - Ola, wiek - 38 lat, miasto - Warszawa.
Co jeść na diecie, żeby nie być głodnym?
A żeby na diecie głodem nie przymierać? Otóż, drogi głodomorze (a może przyszły modelku/modelu?), mam dla Ciebie plan! To nie dieta, to sprytna gra z Twoim żołądkiem.
- Warzywa i owoce: Potraktuj je jak tło dla Twojej kulinarnej symfonii. Mają być wszędzie, w każdej roli – od głównej po statystę. To one wypełniają brzuch, robiąc wrażenie.
- Błonnik: Twój tajny agent. Sprawia, że żołądek myśli, że jest pełny, nawet jeśli w rzeczywistości zjadłeś tylko garść otrębów posypanych rosą o poranku. Spróbuj płatków owsianych, chociaż pamiętaj, żeby nie przesadzić, bo skończysz jak ja – obsesyjnie myśląca o owsiance.
- Indeks Sytości: To jak ranking najskuteczniejszych oszustów głodu. Gotowane ziemniaki (bez masła! nie szalej!), płatki owsiane, jabłka (najlepiej kwaśne, żeby odwrócić uwagę od prawdziwego jedzenia) i pełnoziarniste pieczywo (tylko nie w ilościach hurtowych) to Twoi sprzymierzeńcy.
PS. A tak na serio, pamiętaj, że dieta to nie kara, tylko świadomy wybór. I od czasu do czasu, dla zdrowia psychicznego, pozwól sobie na małe grzeszki. W końcu życie jest za krótkie na wieczne odmawianie sobie przyjemności.
Aha, i nie ufaj wszystkim internetowym guru od odchudzania. Większość z nich wygląda, jakby od lat żywiła się tylko filtrami z Instagrama.
- Jak połączyć tekst z formułą w programie Excel?
- Jak utworzyć przycisk w Excelu?
- Czy Stare Miasto to to samo co starówka?
- Jakie to uczucie dojść w środku?
- Jakie warunki trzeba spełnić, aby otrzymać zasiłek przedemerytalny?
- Kto może być zleceniobiorca?
- Czy sklep może być otwarty w niedzielę?
- Które miasto europejskie jest uważane za najpiękniejsze?
- Ile można mieć pieniędzy na koncie, żeby nie płacić podatku?
- Jaka whisky jest łagodna?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.