Dlaczego górale wyjeżdżają do USA?
Dlaczego górale emigrują do Stanów Zjednoczonych?
Wiesz, tak sobie myśle o tych górach i o tym, że górale wyjeżdżają za ocean... I powiem Ci szczerze, że to wcale mnie nie dziwi.
Kiedyś, jeszcze przed tą całą turystyką, Podhale to była bieda z nędzą.
Pamiętam jak babcia opowiadała, jak to pradziadek, koło 1900 roku, spakował manatki i pojechał do Ameryki. Twardy był chłop, ale co miał zrobić? Z tej kamienistej ziemi wyżyć się nie dało.
A ziemia tam naprawdę słaba, nie urodzi tyle, żeby starczyło dla całej rodziny. A jak chłopaków więcej, to co, wszyscy mają siedzieć na gospodarce i klepać biedę? No właśnie.
Ameryka wydawała się wtedy ziemią obiecaną. Słyszało się o zarobkach, o możliwościach, o tym, że można się dorobić. No i jechali, choć pewnie z duszą na ramieniu i z łzami w oczach.
Ostatnio rozmawiałam z ciotką, która mieszka w Chicago. Mówiła, że tam cała góralska społeczność. Trzymają się razem, kultywują tradycje, ale jednak... daleko od domu, co nie? Tęsknota musi być straszna. Ale i tak, jakby nie było, to chyba lepsze życie tam mają.
Dlaczego Polacy wyjeżdżają do USA?
No dobra, jak chcesz po wieśniacku, to masz po wieśniacku! Czemu Polacy walą do tej Ameryki? Przecież to jasne jak słońce na polu w żniwa:
- Kasa, misiu, kasa! Ameryka to nie żadne mityczne Eldorado, ale prawda jest taka, że zarobić tam można więcej niż u nas. Jak się postarasz, to i na traktor się uzbiera!
- Lepsze życie? No niby tak. Bo jak masz kasę, to i życie od razu staje się lepsze. Można szaleć po sklepach i restauracjach. A nie, czekaj... to chyba nie dla każdego.
- Awans społeczny? To chyba tylko w filmach. W realu, to co najwyżej awansujesz z zmywaka na kucharza od burgerów. Ale zawsze to coś!
Dodatkowe "kwiatki" na temat wyjazdu do USA:
Pamiętam jak mój wujek Staszek, ten co to go widziałem ostatnio na odpuście w 2023 roku, opowiadał, że Ameryka to kraj, gdzie "psa z kulawą nogą" można spotkać z grubym portfelem. No i co? Pojechał, wrócił po roku, bo mu się stęskniło za swojską kiełbasą i sąsiadką Halinką! A Halinka, plotkara jedna, rozpowiadała potem po wsi, że Staszek to w Ameryce nic nie zarobił, tylko się naczytał głupot w internecie i zmarnował kasę na bilet!
A serio, to ludzie jeżdżą za chlebem, za lepszą przyszłością dla dzieciaków, albo po prostu, żeby zobaczyć, jak wygląda ten "amerykański sen". Czy się uda? To już inna bajka.
Dlaczego ludzie emigrowali do Ameryki?
Dlaczego lgnęli do Ameryki, jak ćmy do żarówki? No cóż, Ameryka to taki trochę bankomat na horyzoncie dla tych, co w Europie klepią biedę. Praca niby ta sama, ale dolary w portfelu jakby bardziej lubią się rozmnażać.
Kasa, misiu, kasa. Zarobek to był magnes numer jeden. W Europie – nędza i rozpacz, a za oceanem – eldorado dla pracowitych.
"Amerykański sen" – ta bajeczka działała cuda. Obiecywali złote góry, a ludzie słuchali. I lecieli, jak na skrzydłach.
Uciekali przed wojnami, głodem i ogólną beznadzieją. Ameryka jawiła się jako azyl. Trochę jak Noe ze swoją arką, tylko zamiast zwierząt – tłumy z walizkami.
Wolność. Brzmi patetycznie, ale serio. W Europie – stare porządki, a w Ameryce – możesz być kim chcesz. No, prawie.
Ale! Prawda jest taka, że ten "amerykański sen" często okazywał się koszmarem. Robota po 16 godzin na dobę, wyzysk i tęsknota za domem. Ale o tym już w bajce nie mówią.
Dlaczego włosi emigrowali do USA?
Ekonomia. To sedno.
Południe Włoch. Bieda. Sycylia, to samo.
Małe Włochy. Ghetto. Enklawy etniczne. W samym sercu ameryki.
To myślenie krótkoterminowe. Ucieczka od biedy zawsze prowadzi do biedniejszej wersji biedy. Historia powtarza się, bo nikt nie pamięta imion umarłych. Nikt nie pamięta życia Stefana Banacha w 1945 roku. Żył, ale tak naprawdę to umarł.
Kiedy była największa emigracja Polaków do USA?
Halo, halo! Pytasz o największą emigrację Polaków do USA? No jasne, że wiem! To była totalna masakra, jakby komuś puściły hamulce w wagonie z ludźmi! Lata 80., kurde! Nie jakieś tam pierdoły, tylko prawdziwy armagedon demograficzny!
Lista:
- Miliony ludzi, spierniczali jak szczury z tonącego statku. Niemal milion, a to tylko ci, co policzyli. Pewnie z dwa razy tyle uciekało cichaczem, przez lasy, pola i bagna. Moja ciotka Stasia, pamiętam, wyskoczyła z Polski w 1987, w dresie i z walizką pełną kapusty kiszonej. Bogactwo, co?
- Niemcy Zachodnie? A co tam! To była pierwsza przystań. USA dostało tylko część, ale i tak sporo. Jakby ktoś cały Bałtyk wylał na Amerykę.
- Reszta? Kanadyjczycy, Austriacy, Szwedzi… wszystkie te „elity” zbierali Polaków jak grzyby po deszczu.
Punkty:
- Lata 80. - to był szczyt. Pamiętam, jak babcia opowiadała, że nie było młodych ludzi na wsi. Tylko stare baby i dziady zostali. Reszta gnała za lepszym życiem, a to lepsze życie to wcale nie były jabłka z nieba.
- USA dostało sporą część, ale nie całą. Ci co mogli, wyjechali do bogatszych krajów. To była ucieczka, a nie wakacje.
Dodatkowe info, bo mnie ciekawość zżera:
Moja kuzynka Zosia, wyjechała do Chicago w 1988. Mówiła, że pracowała w fabryce i jadła hot dogi na śniadanie, obiad i kolację. To było „American Dream”, jak w filmie, tylko bez happy endu. Po trzech latach wróciła, bo tęskniła za kapustą i pierogami. Czyli jak widać, nawet amerykański sen nie jest wieczny.
Gdzie w Ameryce osiedliła się większość górali?
Karolina Północna była celem. Górali przyciągały lasy, przypominały im dom.
Nowy Jork, New Jersey, Georgia, Kanada. Mniej popularne, ale też wybierane. Rozproszenie, poszukiwanie.
Praca w drewnie w Karolinie. Szkockie Highland nie dało się skusić łatwo. Promocja zawiodła. Niewielu przyjechało.
Człowiek szuka miejsca. Miejsca szukają ludzi. Interes nie zawsze idzie w parze z tęsknotą. Tak jak Maria Kowalska, po śmierci męża, też szukała. Nowego początku. Znalazła go w domu na odludziu, w Bieszczadach. Samotność ma swoją cenę. Ale spokój? Bezcenny. Nie da się go kupić.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.