Jak obliczyć średnią koncową?
Ech, ta średnia… Zawsze mnie przyprawia o dreszcze. Serio, kto to wymyślił?! Niby proste, ale jak się człowiek zestresuje przed jakimś ważnym egzaminem, to nagle mózg staje się jak sito. No dobra, przejdźmy do rzeczy. Jak ja to robię? Najpierw, z głębokim westchnieniem, zbieram wszystkie te oceny – kartkówki, sprawdziany, odpowiedzi ustne… wszystko ląduje na kupce. Pamiętam, jak raz zapomniałam o jednej kartkówce z historii, a potem się okazało, że miałam o 0,2 mniej niż myślałam! Dramat! Więc, liczymy. Dodajemy wszystko, po kolei. 2 + 3 + 5 + 4 +… Czasem mam wrażenie, że te liczby się na mnie gapią. No nic, dodajemy dzielnie dalej. A potem, głęboki wdech i… dzielimy przez ilość ocen. Proste? Teoretycznie tak. Ale i tak zawsze sprawdzam dwa razy, a czasem nawet trzy. Tak na wszelki wypadek. W końcu co, kalkulator w telefonie się pomyli? No raczej nie. Chociaż… słyszałam historię o koleżance, której kalkulator pokazał jakiś kosmiczny wynik, bo bateria siadała. Strach pomyśleć! Więc lepiej dmuchać na zimne. Zresztą, czytałam gdzieś, że podobno prawie połowa uczniów źle oblicza swoją średnią. Nie wiem, czy to prawda, ale wolę się upewnić. Spokój ducha jest ważniejszy niż te parę sekund spędzonych na klikaniu w kalkulator, prawda?
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.