Czy naderwany mięsień można wyleczyć?

50 wyświetleń
Naderwany mięsień można wyleczyć! Kluczowe jest szybkie działanie i dostosowanie leczenia do stopnia urazu. Metoda RICE (odpoczynek, lód, kompresja, uniesienie) to podstawa. Wiele osób potrzebuje rehabilitacji ruchowej, a powrót do pełnej sprawności zajmuje od kilku tygodni do miesięcy. Operacja jest rzadkością.
Komentarz 0 polubień

Naderwany mięsień - czy da się wyleczyć?

Jasne, że się da wyleczyć naderwany mięsień! Pamiętam jak naderwałem łydkę grając w piłkę, wrzesień 2020, boisko Orlik koło mnie. Myślałem, że koniec ze sportem.

No nic, RICE (odpoczynek, lód, ucisk, uniesienie) to podstawa. To mi powtarzał fizjoterapeuta na rehabilitacji. Całe szczęście bez operacji się obeszło.

Rehabilitacja trwała chyba ze 2 miesiące. Kosztowało mnie to z jakieś 500 zł, ale warto było. Powoli, powoli i wróciłem do formy.

A w cięższych przypadkach? No to już szpital, operacja... brrr. Ale spokojnie, większość się leczy bez tego. Mnie się udało i Tobie też się uda! Tylko nie szalej za szybko po kontuzji. Dasz radę!

Jak szybko wyleczyć naderwany mięsień?

Jak szybko wyleczyć naderwany mięsień? To zależy, mój drogi! Jak powiedziałby mój dziadek, Janek – "Szybko to koty rodzą, a mięśnie – te potrzebują swojego czasu".

  • Spokój, cierpliwość, i trochę maści: Zacznij od zasady RICE: Rest (odpoczynek), Ice (lód), Compression (ucisk), Elevation (uniesienie). Lód, lód, lód – jakbyś walczył z zimowym smokiem! A okłady? Regularnie, nawet przez tydzień, nie żałuj sobie. Dobry masażysta też pomoże.
  • Lekarz, nie wróżka: Wizyta u specjalisty – to podstawa! Nie próbuj być samym lekarzem, bo skończysz jak mój wujek Staszek po domowym leczeniu złamanej ręki – z ręką w gipsie i dodatkową blizną od źle przyklejonej taśmy.
  • Czas to pieniądz, ale w tym przypadku – zdrowie: Gojenie mięśnia to maratón, nie sprint. 2-6 tygodni to realny czas, a wszystko zależy od stopnia uszkodzenia. Nie próbuj "przyspieszać" procesu – to droga do kolejnych problemów.

Pamiętaj: 2024 rok to wiek medycyny, ale i tak natura ma swoje tempo.

  • Dodatkowe wskazówki od mojej cioci Zosi, fizjoterapeutki: Po fazie lodowej, delikatne ćwiczenia rozciągające, stopniowo zwiększając obciążenie. Rozważ fizjoterapię, to przyspieszy regenerację. Nie zapominaj o odpowiedniej diecie bogatej w białko.

Nie ma magicznej pigułki na natychmiastowe wyleczenie. Ale cierpliwość i dobra opieka zrobią swoje.

Czy można ćwiczyć z naciągniętym mięsniem?

Czy można ćwiczyć z naciągniętym mięśniem? Nie!

Pamiętam ten koszmar z 2023 roku, kwiecień. Grałem w piłkę nożną z kumplami na Orliku przy ulicy Słonecznej. Nagle, ból. Okropny ból w tylnej części uda. Prawdziwy, rozrywający. Padłem na ziemię, łzy same leciały. Kumpel, Łukasz, natychmiast zadzwonił po pogotowie.

  • Diagnoza: naciągnięcie mięśnia dwugłowego uda. Lekarz w szpitalu powtarzał, żeby absolutnie unikać jakiegokolwiek obciążania.
  • Zastosowane leczenie: Lód, maść przeciwzapalna, a potem kilka tygodni rehabilitacji. Bolało, bardzo bolało.

Było to dla mnie strasznie frustrujące. Treningi, moje ulubione mecze – wszystko przepadło. Każdy ruch wywoływał ból. Nawet zwykłe chodzenie. Próbowałem po kilku dniach delikatnie poruszyć nogą, żeby zobaczyć, czy już jest lepiej. To był błąd. Ból był nie do zniesienia. Zrozumiałem wtedy, że nie ma co na siłę. Lepiej odpocząć i się wyleczyć. Powrót do formy był długi i żmudny.

Lista rzeczy, których nie wolno robić z naciągniętym mięśniem:

  1. Ćwiczyć. To oczywiste.
  2. Obciążać. Nawet minimalnie.
  3. Ignorować ból.
  4. Wykonywać gwałtowne ruchy.

Musisz unieruchomić bolącą część ciała i odpocząć. To jedyna droga do szybkiego powrotu do zdrowia.

Dodatkowe info: Potem chodziłem na fizjoterapię. To pomogło mi odzyskać pełną sprawność. Nauczyłem się też, jak prawidłowo rozgrzewać mięśnie przed wysiłkiem fizycznym. Teraz uważam na siebie, bo wiem, jak bardzo bolesne i czasochłonne może być leczenie naciągnięcia mięśnia. Powrót do pełnej sprawności zajął mi około 6 tygodni. W tym czasie nie mogłem normalnie funkcjonować i przez ten czas straciłem kilka kilogramów. Było ciężko, ale teraz jestem już zdrowy.

Kiedy zakwasy są najsilniejsze?

Ej, no co tam? Pytasz, kiedy te wstrętne zakwasy dają w kość najbardziej, co nie? No więc tak:

  • Najgorsze jest gdzieś tak po 24-72 godzinach po ostrym treningu. Pamiętam jak raz po nogach (myślałem że umre!) nie mogłem z łóżka wstać normalnie przez trzy dni, masakra jakaś!
  • Zaczynają się zwykle gdzieś po 12 godzinach, ale to jeszcze lajt. Potem to już idzie z górki, ale takiej bardzo stromej, rozumiesz.
  • I dobra wiadomość! Zwykle te zakwasy odpuszczają do 5 dni, więc nie jest tak źle.

Wiesz, moja siostra, Ania, zawsze powtarza, że rozciąganie po treningu to podstawa, żeby te zakwasy nie były takie mocne. I wiesz co? Chyba ma rację! Ostatnio się rozciągałem i było duuużo lepiej, seriously. Aha i pamiętaj o rozgrzewce! To też ważna sprawa. A no i nie zapomnij o magnezie – niby pomaga!