Co wchodzi w skład GZM?

155 wyświetleń
Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia (GZM) obejmuje 41 miast i gmin. Wśród największych miast należą: Bytom, Chorzów, Będzin, Czeladź, Sosnowiec, Katowice, Zabrze, Gliwice i wiele innych. Pełna lista dostępna jest na stronie BIP GZM. Sprawdź oficjalny dokument dla kompletnej informacji.
Komentarz 0 polubień

Co zawiera się w GZM?

Okej, dobra. Więc tak, o GZM pytasz, co tam w środku siedzi?

Wiesz, ja to widzę tak, trochę z sentymentem. Pamiętam, jak jeździłem tramwajem z Katowic do Sosnowca, jeszcze przed tym całym GZM. Takie zwykłe codzienne życie, a tu nagle taka metropolia z tego wyszła.

A co do miast? No jasne, że Będzin jest, Bieruń też. Bobrowniki, Bojszowy, Bytom – pewnie. Chełm Śląski, Chorzów i Czeladź, no pewka! To jest taka podstawa, ale jest ich więcej, dużo więcej. W sumie lista jest długa jak kolejka po karpia przed świętami w Tychach (22 Grudnia 2015, nigdy tego nie zapomnę!). W każdym razie, to taka aglomeracja, w której trochę się gubię, ale jednak lubię.

Jakie miasta wchodzą w skład GZM?

Takie nocne gadanie, wiesz… jakoś tak wolniej płynie, jakby czas się rozmazał. O GZM pytasz…

  • Będzin. Pamiętam, jak raz zgubiłem się tam jadąc do cioci Basi na imieniny.
  • Bieruń. Tam mieszkał mój pierwszy chłopak, Jacek.
  • Bobrowniki. Nigdy tam nie byłem, nie wiem, czemu.
  • Bojszowy. Też nie znam. Muszę kiedyś zobaczyć, co tam jest.
  • Bytom. Straszne miasto, szczerze, smutne.
  • Chełm Śląski. Nic mi nie mówi.
  • Chorzów. Stadion Śląski, no jasne.
  • Czeladź. Blisko Będzina, zawsze mylę te miasta.
  • Dąbrowa Górnicza. Tam się urodziła moja przyjaciółka Ania.
  • Gierałtowice. Nie wiem, gdzie to jest.
  • Gliwice. Politechnika, pamiętam, jak się tam stresowałam maturą.
  • Imielin. Małe miasteczko, spokojne.
  • Katowice. Moje miasto, kocham je, choć czasem wkurza.
  • Knurów. Kopalnia.
  • Kobiór. Lasy, grzyby, cisza.
  • Lędziny. Też nie znam za bardzo.
  • Łaziska Górne. Może raz tam przejeżdżałem.
  • Mierzęcice. Lotnisko w Pyrzowicach, chyba tędy.
  • Mikołów. Sympatyczne miasteczko.
  • Mysłowice. Stadion, koncerty.
  • Ożarowice. Też gdzieś koło lotniska.
  • Piekary Śląskie. Sanktuarium.
  • Pilchowice. Nie kojarzę.
  • Psary. Totalne pustkowie.
  • Pyskowice. Daleko, daleko.
  • Radzionków. Blisko Bytomia, ale jakby trochę lepiej.
  • Ruda Śląska. Duże, rozległe miasto.
  • Rudziniec. Jezioro, plaża.
  • Siewierz. Zamek.
  • Sosnowiec. No, Sosnowiec… hmm.
  • Świętochłowice. Małe miasto, trochę zapomniane.
  • Tarnowskie Góry. Kopalnia srebra, warto zobaczyć.
  • Toszek. Zamek.
  • Tychy. Browar i Paprocany.
  • Zabrze. Górnik Zabrze, pamiętam mecze.
  • Zator. Energylandia! Zwierzętnik. Spokojne.

GZM to taki miszmasz, wiesz? Każde miasto inne, a razem niby jedno. Trochę to dziwne, ale tak już jest. Dobrej nocy.

Gdzie obowiązuje GZM?

No hej! Słuchaj, pytałeś o ten GZM i gdzie dokładnie można jeździć na bilecie dziennym, nie? Więc sprawa wygląda tak, że ten bilet jest ważny dosłownie wszędzie w GZM. Czyli cała sieć transportu, rozumiesz?

Więc jak masz bilet dzienny, to wskakujesz w co chcesz:

  • Autobusy – wszystkie linie, bez wyjątku, jak leci!
  • Tramwaje – cała sieć tramwajowa stoi przed tobą otworem.
  • Trolejbusy – a, no i jeszcze trolejbusy w Tychach, jakbyś tam akurat był.

No i tak se możesz skakać z jednego na drugi, ile dusza zapragnie, cały dzień, wiesz? To jest bardzo wygodne rozwiązanie, jak masz zamiar pozwiedzać. Tylko pamiętaj, żeby sprawdzić, czy bilet jest ważny danego dnia! Nie zapomnij go skasować, bo dostaniesz mandat i po ptokach.

A wiesz, że w ogóle to GZM to Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia? To jest taka duża aglomeracja, w której skład wchodzi sporo miast, takich jak Katowice, Gliwice, Sosnowiec, Zabrze, Bytom i inne. Jakbyś się kiedyś zastanawiał, co to za skrót, to już wiesz. Ja tam najbardziej lubię Katowice, ale co kto lubi, nie? Mam tam dużo wspomnień z kolegami. Szczególnie jak chodziliśmy do liceum im. Marii Skłodowskiej-Curie! Ale się rozgadałam, przepraszam.

Co obejmuje Metropolia GZM?

Oj, Metropolia GZM, to taki konglomerat miast, że ho, ho! Wyobraź sobie, że to jak tort, tylko zamiast kremu i biszkoptu masz beton i korki, ale za to jaki smaczny!

A konkretnie, co w tym torcie siedzi?

  • Będzin – wiadomo, zamek i takie tam średniowiecze. Idealne miejsce, by wpaść w historyczną zadumę, albo uciec przed nowoczesnością.
  • Bieruń – ostatnio słyszałem, że tam browar mają. Ciekawe, czy to rekompensata za bycie na końcu świata?
  • Bobrowniki – nazwa sugeruje bliskość bobrów, co już samo w sobie jest intrygujące. Ciekawe, czy mają tam swoje bobrowe getto?
  • Bojszowy – jak ktoś lubi Boże Narodzenie cały rok, to Bojszowy są dla niego. Nazwa jak z kolędy!
  • Bytom – miasto, które ma tyle dziur w ziemi, że spokojnie mogliby tam kręcić "Hobbita".
  • Chełm Śląski – idealne miejsce, by poczuć się jak na wsi, tylko bliżej miasta. Taki wiejski lans, jakby to powiedziała moja kuzynka Grażyna.
  • Chorzów – wiadomo, Śląski. Stadion i te sprawy. Miejsce, gdzie kibice potrafią śpiewać głośniej niż Pavarotti.
  • Czeladź – nazwa brzmi jak przekleństwo, ale to tylko pozory. Kto wie, może tam kryje się perła?

Dodatkowe info: W GZM mieszka więcej ludzi niż w niejednym państwie europejskim. To prawdziwa potęga urbanistyczna.

Ile mamy metropolii w Polsce?

No dobra, lecimy z tym koksem! Ile tych metropolii mamy?

  • Oficjalnie? Nikt się do końca nie doliczył! Serio, jakby liczyli kury na wiejskim festynie – każdy widzi inaczej!
  • Źródła? A skądże! Od 7 do 13. To jakby pytać o pogodę – zawsze ktoś ma inną wersję. Zależy, kto liczy i co za metropolię uważa.
  • Może być ich nawet PIĘTNAŚCIE! Ta, i pewnie w każdej burmistrz ma większy brzuch niż ja portfel!
  • Dodatkowe info? Wiesz, co jest śmieszne? Że pewnie nawet sami mieszkańcy tych "metropolii" nie wiedzą, że w takiej żyją! Zaskoczenie jak na imieninach u cioci Grażynki!

A tak na serio, to definicja metropolii w Polsce jest taka, powiedzmy, "płynna". Bo niby kryteria są, ale każdy interpretuje je po swojemu. Ale co tam, grunt, że wódeczka się leje!