Po co woda do ciasta?
No tak, ta twarda woda i te minerały... Zawsze mnie to fascynowało! Woda naprawdę robi różnicę. Z tą twardą ciasto wychodzi takie zwarte, chrupiące, a ja czasem wolę mięciutkie, puszyste. To niesamowite, jak te minerały wpływają na gluten! Aż chce się eksperymentować z różnymi wodami, żeby zobaczyć, co z tego wyjdzie.
Po co woda do ciasta? No przecież, żeby się w ogóle zrobiło! Niby oczywiste, ale… Zastanawialiście się kiedyś naprawdę nad tym, jaka to woda? Bo ja tak. Serio. Woda wodzie nierówna, wiecie? Ta twarda, pełna minerałów… Ech, z nią ciasto wychodzi takie… hmm… jakby to powiedzieć… zwarte. Chrupiące. Dobre, jasne, ale czasem mam ochotę na coś innego. Na coś mięciutkiego. Puszeczystego jak chmurka. I co wtedy? No właśnie! Te minerały, te magiczne minerały! One tak jakby „trzymają” gluten, robią go silniejszym. Pamiętam, jak kiedyś piekłam chleb u babci na wsi. Woda ze studni, twarda jak skała. Chleb wyszedł twardy, że hej! Można było nim gwoździe wbijać! A u mnie w mieście, woda z kranu… no, inna. Chleb miękki, pulchny. Różnica kolosalna! Aż trudno uwierzyć, że to tylko woda. Czytałam gdzieś, że te minerały, magnez, wapń, wpływają na no… na to, jak gluten się zachowuje. Nie pamiętam dokładnie ile procent i jak to szło, ale sens jest taki, że im twardsza woda, tym ciasto bardziej zwarte. Więc… może warto poeksperymentować? Butelkowana, filtrowana, kranówka… Ciekawe, co by wyszło z wodą gazowaną? Muszę spróbować! A może wy już próbowaliście? Dajcie znać!
#Ciasto#Składniki#WodaPrześlij sugestię do odpowiedzi:
Dziękujemy za twoją opinię! Twoja sugestia jest bardzo ważna i pomoże nam poprawić odpowiedzi w przyszłości.