Czy robot planetarny może zrobić ciasto na kopytka?
Kurczę, robot planetarny a kopytka… Czy to w ogóle możliwe? Sama się kiedyś nad tym zastanawiałam. Wyobraźcie sobie, stoi taki moloch na blacie, a ja mu wciskam ziemniaki… No dobra, trochę przesadzam, ale wiecie, o co mi chodzi. Zawsze robiłam kopytka ręcznie. Babcia mnie nauczyła. Takie macanie, ugniatanie, czuć tę mąkę pod palcami… To jest to! A robot? Brzmiało to jakoś… bezdusznie.
Ale wiecie co? Okazało się, że ten mój robot, z takim hakiem, co to niby do chleba jest, totalnie sobie nie radził. Ciasto się kleiło, masakra jakaś. A potem odkryłam to magiczne mieszadło, literka „K” – niby do kruchego ciasta… I bum! Działa! Naprawdę działa! Konsystencja idealna, tak jakbym sama zagniotła. No, prawie sama. ????
Pamiętam, jak kiedyś robiłam kopytka dla całej rodziny, z dziesięć kilo ziemniaków, ręce mi odpadły. A teraz? Wrzucasz wszystko do robota i on robi swoje. Cud techniki! Chociaż, powiem Wam szczerze, czasem tęsknię za tym tradycyjnym ugniataniem. To takie… terapeutyczne. Ale jak mam mało czasu, albo po prostu mi się nie chce, to robot planetarny jest moim wybawieniem. Serio.
Gdzieś czytałam, że jakieś 70% ludzi woli kopytka robione ręcznie. Nie wiem, skąd te dane, ale ja tam się do tych 30% z robotem zaliczam. A Wy? Jak robicie kopytka? Jestem ciekawa!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.