Ile gotować świeże pierogi z mięsem?

88 wyświetleń
Gotowanie świeżych pierogów z mięsem: Wrzuć pierogi do wrzącej, osolonej wody. Gotuj 10-12 minut od wypłynięcia na powierzchnię. Pierogi gotowe, gdy swobodnie pływają. Unikaj przegotowania – farsz może się wypłynąć. Czas gotowania zależy od wielkości i grubości ciasta.
Komentarz 0 polubień

Jak długo gotować świeże pierogi z mięsem?

A więc, jak długo gotować te pyszne, świeżutkie pierogi z mięskiem? Hmmm... Z mojego doświadczenia, to tak około 10-12 minut od momentu, kiedy radośnie wypłyną na powierzchnię wrzącej wody. Oczywiście, nie zapomnij o solidnej szczypty soli.

Pamietam jak dziś, gotowałam pierogi u babci na wsi, w lipcu. Pachniało zbożem i świeżym sianem. I wiecie co? Babcia zawsze mówiła, że pierogi są gotowe, kiedy "tańczą na wodzie".

Kiedy pierogi wypłyną, daj im chwilę popływać. To znak, że są blisko ideału.

Uważaj, żeby ich nie przegotować! Naprawdę. Farsz może uciec i cała radość pryśnie. A nikt tego nie chce, prawda? Przegotowane pierogi to smutny widok.

Wiesz co jeszcze? Wielkość pierogów ma znaczenie. Im większe, tym dłużej. Grubość ciasta też gra rolę. Czasem wystarczy 10 minut, czasem 13. Trzeba po prostu obserwować. Kiedyś gotowałam pierogi (kupione w osiedlowym sklepie za 15 zł za kilogram), i trwało to wieki! Normalnie z 15 minut.

Ile gotować surowe pierogi?

Ok, to ile w końcu gotować te pierogi? Bo już zgłupiałam.

  • Świeże pierogi... no dobra, te, które wczoraj z mamą lepiłam... Ile?
    • One to chyba szybciej, tak? No bo nie są zamrożone, prawda? Prawda!
    • 2-3 minuty... tak mówiła mama! Od wypłynięcia! To ważne. Żeby nie były surowe, ale też żeby się nie rozlazły, o matko!
  • Mrożone... dobra, ale to w sumie nie o to pytałam. Ale powiem, bo wiem! Dłużej! Z 5 minut? Nie wiem, muszę sprawdzić.
  • Jak gotować, żeby się nie rozpadły?
    • Delikatnie wrzucać! I nie za dużo naraz, żeby im było luźno w tym garnku, no!
    • Woda musi wrzeć, to jasne.
    • I mieszać! Ale delikatnie, żeby nie porwać! Mamo ratuj!

A w ogóle, w zeszłym roku na święta to zrobiliśmy chyba 300 pierogów! Ja, mama, babcia Jadwiga i mój brat, ten głupek, Michał. On tylko wycinał kółka foremką. A ja lepiłam te z kapustą i grzybami, bo to mój specjal. A potem, no właśnie, gotowanie! I zawsze stres, żeby się nie rozpadły! Pamiętam, raz mi się wszystkie rozwaliły i mama się śmiała, że zrobiłam zupę pierogową. No i co? Też dobra była! A te gotowe polewam roztopionym masłem. Albo skwarkami! O jeju, już jestem głodna!

Jak długo gotować pierogi po wypłynięciu?

No dobra, posłuchaj no Mądralo! Gotowanie pierogów to nie fizyka kwantowa, ale rozumiem, że potrzebujesz instrukcji, jakbyś urwał się z choinki.

  • Sól do gara! Jak woda zacznie bulgotać jakby diabeł się żenił, wrzuć tam solidną szczyptę soli. No chyba, że lubisz mdłe kluchy, to wtedy nie. Twój wybór, twoja zgaga!
  • Delikatność przede wszystkim! No chyba, że chcesz zrobić pierogowy bigos.
  • 3-5 minut pływania! Jak wypłyną, to daj im jeszcze 3-5 minut na relaks w jacuzzi. Nie gotuj ich jak kartofli, bo się rozlecą i będziesz płakać.
  • Łyżka cedzakowa w ruch! Wyciągaj je delikatnie, żeby nie wyglądały jak po przejściu przez pralkę Franię.

A jak chcesz, żeby były jeszcze lepsze, to po ugotowaniu podsmaż je na maśle z cebulką. Albo polej skwarkami. Albo zjedz prosto z wody, jak jesteś barbarzyńcą! Ważne, żeby smakowały Tobie, Wiesławowi!

Czy można zrobić pierogi z surowym mięsem mielonym?

Okej, czyli pierogi z surowym mięsem mielonym... da się? Chyba się da! Zaraz, zaraz, pielmieni! No właśnie. To nie do końca to samo co nasze pierogi, co nie? Ala Ogonowska pisze na alicjaogonowska.pl, że pielmieni to takie rosyjskie małe pierożki. Różnica jest w tym, że mięso w środku jest surowe! I gotuje się je razem z ciastem. Czyli myk polega na tym, żeby to mięso się ugotowało w środku.

  • Pielmieni - małe, rosyjskie pierożki.
  • Nadzienie - SUROWE mięso mielone!
  • Gotowanie - razem z surowym mięsem, wtedy się ugotuje.
  • Pochodzenie - Syberia i Ural, a nie Polska jak moje imię i nazwisko - Karolina Wiśniewska z Warszawy.

Kurde, ciekawe czy to bezpieczne tak z tym surowym mięsem. Może trzeba dać jakieś mocne przyprawy? Ale Ala Ogonowska się nie bała, to chyba spoko. Muszę spróbować kiedyś zrobić!

Po jakim czasie pierogi wypływają na powierzchnię?

Pierogi wypływają po kilku minutach od wrzucenia do wrzącej wody. Ważne, żeby od razu po wrzuceniu delikatnie je zamieszać, żeby nie przywarły do dna. Gotuj na średnim ogniu.

Czas gotowania zależy od tego, czy pierogi są świeże, czy mrożone:

  • Świeże pierogi: Kilka minut po wypłynięciu na powierzchnię - ok. 2-3 minuty.
  • Mrożone pierogi: Gotuj nieco dłużej, jakieś 5-7 minut po wypłynięciu. Sprawdź, czy ciasto jest miękkie.

A tak w ogóle, to pamiętam, jak moja babcia, Zofia, zawsze dodawała łyżkę oleju do wody, w której gotowała pierogi. Mówiła, że to zapobiega sklejaniu. I wiesz co? Chyba miała rację, bo jej pierogi zawsze były idealne. No i oczywiście, najważniejsze to świeże składniki! Bo bez dobrego farszu to i najlepsze ciasto na nic.

Jak rozpoznać niedogotowane pierogi?

Niedogotowane pierogi zdradzają się same. Rozpoznać je łatwo.

  • Twarde ciasto: Nawet po wypłynięciu na powierzchnię. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne.
  • Brak połysku: Niedogotowane ciasto jest matowe. Powinno być szkliste.
  • Mączny posmak: Wyraźnie wyczuwalny smak surowej mąki.

WAŻNE: Gotuj pierogi we wrzącej wodzie, pół litra na 100g. Wypłynięcie to sygnał, ale nie zawsze oznacza gotowość. Sprawdź. Ja, Emilia Kowalska, zawsze sprawdzam.

Ile gotować już ugotowane pierogi?

No dobra, ile gotować te pierogi? 2-3 minuty? Serio? Moja babcia by się w grobie przewracała! Ona gotowała te swoje, ruskie, z kapustą i grzybami, z dobre 10 minut! A smak? Niebo w gębie! No, ale to były jej pierogi, ręcznie lepione, ciasto cienkie jak papier, farsz doprawiony idealnie. A te z marketu… eh.

  • 2-3 minuty to dla tych z marketu, te mrożone. Sprawdź opakowanie, to najważniejsze!
  • Czas gotowania zależy od wielkości, rodzaju ciasta i farszu.
  • Moje ulubione, te z jagodami od Ani z warzywniaka przy ul. Słonecznej 12, gotuję 5 minut, bo są większe.
  • Te mrożone, z Lidla, to faktycznie 2-3 minuty, ale czasem sprawdzam widelcem. Czy już miękkie?
  • Jak nie jesteś pewien, lepiej dłużej niż krócej. Lepiej mieć rozgotowane niż surowe. Fuj!

A! Pamiętam, raz gotowałam pierogi mojej ciotki Haliny. Katastrofa. Rozpadły się. Nie wiem ile je gotowałam, chyba za długo, ale przepisu nie mam, bo ciotka wszystko z głowy robiła. A teraz głowa mnie boli od tych pierogów. A może to z przepracowania? Robiłam wczoraj sprawozdanie do 2 w nocy.

Podsumowanie:Zawsze sprawdzaj opakowanie! Czas gotowania zależy od wielu czynników. Lepiej troszkę dłużej, niż za krótko.

Dodatkowe informacje: Moja babcia używała wody z dodatkiem soli i odrobiną masła. Mówiła, że to poprawia smak. Spróbujcie sami. A ciotka Halina… no cóż, jej pierogi to była loteria. Raz pyszne, raz… tragedia.