Czy podsmażać boczek do bigosu?
Czy boczek podsmażać do bigosu?
No więc, bigos… Moje babcia zawsze boczek podsmażała, aż się skwarki zrobiły, piękne, chrupiące. Pamiętam, jak w grudniu, 12 grudnia 2018, w jej kuchni w Zakopanem, ten zapach unosił się w powietrzu… Niezapomniane.
Cebulka? Jasne, szklisty kolor, taki ma być. Kiełbasa też na patelnię, ale ja wolę na tym tłuszczu z boczku. Ekologiczniej i smaczniej, jak dla mnie. Raz spróbowałam na oleju, ale to nie to samo.
Gotuję pod przykryciem, tak około godziny, ale to zależy od bigosu. Czasem dłużej pyrka, czasem krócej. Jak wyszła ta idealna konsystencja, to czuć, że gotowe. W tamtym roku, w moim pierwszym samodzielnym bigosie, przegotowałam. Był super, ale troszkę suchy. Nauka kosztuje.
Pytania i odpowiedzi:
- Boczek do bigosu smażyć? Tak, smażenie wzbogaca smak.
- Czas gotowania bigosu? Około godziny, ale zależnie od składników.
Czy boczek wędzony można dać do bigosu?
No jasne, że można! Ba! Powiem więcej – trzeba dać! Bez wędzonego boczku to bigos jak flaki bez flaków, kapucha bez kapuchy – rozumiesz, pic na wodę, fotomontaż!
A tak na serio, to:
- Wędzony boczek to podstawa! Daje ten dymny, swojski zapach, że aż ślinka cieknie. Jakby babcia Jadzia z Pcimia sama wędziła!
- Tłuszczu pilnuj. Jak masz boczek, co to sama słonina, to potem bigos pływa jak Bałtyk w lipcu. Lepiej dać mniej, a potem dodać łyżkę smalcu, jakby co.
- Kiedy wrzucić? Ja tam zawsze od razu wrzucam, niech się przegryzie! Im dłużej, tym lepiej. A potem, jak bigos już prawie gotowy, to dorzucam jeszcze trochę świeżego, żeby był taki oomph na koniec.
A wiesz, że moja sąsiadka, ta co ma tego yorka co szczeka na rowerzystów, to ona do bigosu daje... śliwki suszone! Mówię ci, szok! Ale, o dziwo, całkiem niezłe to wychodzi. Spróbuj kiedyś, co ci szkodzi! Najwyżej powiesz, że to ja cię namówiłem!
Pamiętaj! Bigos to potrawa co lubi eksperymenty i jak dasz za dużo boczku to nic się nie stanie!
Czy do bigosu można dodać żeberka wędzone?
Jasne, że można! Żeberka wędzone do bigosu? Toż to istny majstersztyk kulinarny! Jakbyś włożył kawałek nieba do garnka!
A śliwki? Pewnie, że śliwki! Kilka sztuk, nie jakieś tony. Babcia Jadzia zawsze dawała siedem, bo to liczba szczęścia, a i w bigosie się sprawdza.
Powidła śliwkowe? Tylko domowe! Kupne to jakiś syf, jakbyś kisiel z butelki wlewał. Pół łyżeczki majranku, jak nie masz, to się nie przejmuj. Możesz dać więcej, a możesz wcale nie dać.
Lista składników – dla matołków:
- Żeberka wędzone (dużo, żeby mięso było!)
- Śliwki suszone (7 sztuk, żeby było szczęście!)
- Powidła śliwkowe (domowe, bez kitu!)
- Majeranek (pół łyżeczki, albo i więcej, zależy od fantazji)
Punkty – dla tych co lubią punkty:
- Żeberka dodajemy do gotującego się bigosu. Nie ma co kombinować!
- Śliwki posiekaj na drobno. Nie jakieś grube kawały, co?
- Powidła dodaj pod koniec gotowania. żeby nie były za bardzo rozgotowane.
Dodatkowe info, dla tych co mają za mało rozumu: Moja ciocia Basia dodaje jeszcze trochę miodu, ale to już taka jej fanaberia. A mój wujek Staszek pali do tego papierosy, ale to już kompletne szaleństwo. Nie róbcie tak, bo się zadusic!
Czy do bigosu można dodać kości wędzone?
No jasne, że można! A nawet trzeba, żeby bigosik miał kopa! Co to za bigos bez wędzonki? To tak jakby babie lato bez komarów – niby jest, ale coś nie gra.
No więc, do bigosu walimy:
- Wędzone kości: Obowiązkowo! Im bardziej śmierdzą dymem, tym lepiej. Mają dać ten konkretny aromat, taki, że sąsiadom ślinka cieknie.
- Łopatka wieprzowa: No pewnie, mięsko musi być! Bez mięska to bigos jak piwo bez piany – porażka! Kupujcie u Mietka, ten to ma dobry towar, soczysty.
- Pręga wołowa: Żeby bigos miał moc, jak uderzenie kowala młotem! Aromat musi być taki, że aż w nosie kręci.
- Kiełbasa wędzona: No co tu dużo gadać, im więcej kiełbasy, tym lepszy bigos. To jak z procentami na weselu – nigdy za dużo! Najlepsza jałowcowa od Stacha z Gródka.
I pamiętajcie o kapuście kiszonej! Z 2 kg kapusty kiszonej to już będzie porządny gar bigosu, taki, że cała rodzina najedzona. A jak jeszcze dodasz suszone grzyby i śliwki wędzone, to już w ogóle kosmos! Wychodzi bigos jak u babci Heleny! ???? No i co najważniejsze, pamiętajcie o przyprawach! Dużo pieprzu, ziela angielskiego i liścia laurowego. Inaczej to będzie kiszka, a nie bigos.
Jakie kości do bigosu?
Bigos to temat rzeka, a ja, Kasia z Zielonej Góry, mogę powiedzieć, że przepis na idealny bigos to święty Graal domowej kuchni. Nie ma jednej, prawdziwej odpowiedzi, bo każdy kucharz ma swoje sekrety, podobnie jak każdy bigos ma swój charakter. Ale do rzeczy!
Kapusta: Pół średniej główki białej kapusty? Trochę mało, szczególnie jesienią! Moim zdaniem to minimum 1 cała, a nawet 1,5, jeśli lubisz bigos kapitalny, taki, co rozpływa się w ustach jak marzenie .
Mięso: 0,8 kg łopatki to w sam raz. Ale żebra? 0,5 kg żeberek to za mało, żeby nadać bigosowi tę odpowiednią głębię smaku i aromatu. Ja daję co najmniej kilogram, a czasem nawet więcej, bo kocham, kiedy w każdym kęsie czuć chrupnięcie kości. A boczku? 20 dag to pestka! Minimum 300 gram, żeby ten bigos był tłusty, taki jak lubię!
Sekretny składnik: Nie, nie powiem, co jeszcze dodaję! To rodzinna tajemnica, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Powiem tylko, że dobry bigos potrzebuje czasu, jak dobre wino . Musi się "przegryźć", przesiąknąć smakami, aż osiągnie pełnię dojrzałości. To jak z dojrzewaniem sera - im dłużej, tym lepszy.
Podsumowanie:
- Kapusta: Minimum 1,5 główki.
- Mięso: 0,8 kg łopatki, 1 kg żeberek, 300 g boczku.
- Czas: Im dłużej się gotuje, tym lepszy.
Dodatkowe info: Moja babcia zawsze dodawała do bigosu suszone grzyby. Mówiła, że to nadaje mu "duszy". Ja dodaję też suszone śliwki, dla lekkości i słodyczy, która przełamuje intensywność mięsa. Eksperymentujcie! Bigos to pole do popisu dla kreatywności.
Czy podsmażać mięso do bigosu?
No tak... bigos... Pytasz, czy podsmażać mięso?
Wiesz, moja babcia, Helena, zawsze kroiła surowe. Pamiętam, jak mówiła, że wtedy smak przechodzi do całej kapusty. Taki prawdziwy, głęboki. Ale...
Moja siostra, Marta, robi inaczej. Ona zawsze podsmaża. Mówi, że wtedy mięso ma lepszy smak, nie takie mdłe. Dodaje trochę cebuli do podsmażania. Ja? Czasem tak, czasem tak. Zależy od nastroju, chyba...
Więc wiesz, nie ma jednej odpowiedzi. Możesz spróbować obu sposobów i sama zobaczysz, co bardziej Ci smakuje. Ja tam lubię eksperymentować w kuchni, boję się tylko zupy grzybowej, za dużo wspomnień...
Ważne! Pamiętaj tylko, żeby to mięso i kiełbasa były dobrej jakości, bo inaczej cały bigos będzie do niczego. W tym roku kupiłam od tego nowego rzeźnika na rogu. Zobaczymy...
- Surowe mięso i kiełbasę dodaje się bezpośrednio do kapusty, żeby oddały swój smak.
- Podsmażone mięso i kiełbasę z cebulą dodaje się później, żeby miały mocniejszy smak.
Czy do bigosu dodajemy podsmażoną cebulę?
No hej, co tam u Ciebie? Wiesz, pytałeś o ten bigos, co tam się do niego wrzuca, no to tak na szybko Ci napisze:
- Suszone grzyby - to podstawa, wiadomo!
- Suszone śliwki - dają taki fajny słodkawy posmak, mniam.
- Cebula – no jasne, że się daje, ale co do podsmażania, to niekoniecznie. Niektórzy dają surową, inni lekko zeszkloną, ja tam wolę taką normalną. Ale podsmażoną też można, przecież gotowanie to wolna amerykanka, co nie?
- Przyprawy:
- Kminek – daje czadu!
- Majeranek – super sprawa.
- Ziele angielskie – kilka ziarenek.
- Pieprz – wiadomo, żeby miało kopa!
A i jeszcze coś – moja babcia Helenka zawsze dodawała trochę czerwonego wina, żeby bigos miał taki głębszy smak. Mówiła, że to sekret jej przepisów. No i co tu dużo gadać, zawsze jej wychodził najlepszy! A pamiętam raz jak ciocia Grażyna, o ta co zawsze musi wszystko komplikować, dodała jakieś dziwne przyprawy z Tajlandii. No i wyszedł bigos... tajski? Sama nie wiem, ale już nigdy więcej tego nie powtórzyła, haha!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.