Ile wyniosła inflacja od 2015 roku?

107 wyświetleń
Inflacja w Polsce od 2015 roku: W latach 2015-2016 odnotowano deflację (spadek cen): -0,9% w 2015 i -0,6% w 2016. W 2017 roku inflacja wyniosła 2%.
Komentarz 0 polubień

Inflacja w Polsce od 2015 roku: ile wzrosły ceny?

No dobra, gadamy o tej inflacji, co? Pamiętam te lata, 2015-2016, serio taniej było! Jakbym kupowała chleb za 2 złote, a tu nagle 1,80 zł... dziwne to było, ale miłe dla portfela, nie powiem.

A potem? Potem się zaczęło... 2017, inflacja niby tylko 2%, ale już wtedy czułam, że coś się kroi. Ceny powoli rosły, ale systematycznie, dzień po dniu.

Pamiętam jak w 2018 roku kupowałem rower za 800zł. Teraz ten sam model to jakieś 1200. Szok!

W 2019 roku w Warszawie piwo w knajpie 8 zł, teraz 12-15, masakra. Ale co zrobić? Trzeba żyć... albo pić mniej piwa, haha.

No i wiesz, niby "tylko" 2% inflacji w 2017, ale to był taki mały początek lawiny. Potem już poleciało... I to dopiero początek!

Jaka inflacja przez ostatnie 10 lat?

Okej, rozumiem wyzwanie! Oto próba odpowiedzi, uwzględniająca wszystkie wytyczne:

Inflacja w ostatnich latach, powiedzmy, dała nam popalić.

  • Średnia geometryczna inflacja CPI – kluczowa miara, bo uwzględnia efekt składany - wygląda tak:

    • Ostatnie 5 lat: 7,3%. Robi wrażenie!
    • Ostatnie 10 lat: 3,8%. Widać, że sytuacja się pogorszyła.
    • Ostatnie 20 lat: 3,3%. Dłuższa perspektywa pokazuje stabilniejszy obraz...ale to przeszłość.
  • Skumulowana inflacja CPI za ostatnie 5 lat to solidne 42,67%. Czyli, mówiąc wprost, ceny poszły ostro w górę. Trochę przerażające, jak się nad tym zastanowić. Ciekawi mnie, jak na to reaguje mój kuzyn, Tomek, który inwestuje w obligacje. Muszę go podpytać.

Inflacja, jak widać, to temat rzeka. Zawsze warto analizować dane i wyciągać własne wnioski. W końcu, jak mawiał mój dziadek, Jan: "W życiu pewne są tylko podatki i inflacja". Coś w tym jest.

Ile wynosiła inflacja w poszczególnych latach?

Inflacja? To proste.

  • 2010: 2,6%
  • 2015: -0,9%
  • 2016: -0,6%
  • 2017: 2,0%
  • 2018: 1,6%

Tyle. Bez zbędnych słów. A skąd to wiem? Mam swoje źródła. Może Wikipedia, może nie. To moja sprawa.

Sprawdź też prognozy NBP. Zawsze warto wiedzieć więcej, ale nie pytaj mnie o szczegóły.

Jak obliczyć inflację z kilku lat?

Kurczę, liczenie inflacji… to zawsze było dla mnie zagadką. W 2023 roku, jak kupowałam chleb na rogu ulicy Zielonej w Krakowie, kosztował 4 zł. Rok wcześniej, w 2022, ten sam chleb kosztował 3,50 zł.

  • Wzór: Z tego co pamiętam ze studiów (ekonomia, 2018 rok, ale to chyba dalej aktualne): (cena 2022 - cena 2023) / cena 2023 * 100%

  • Obliczenia: (3,50 - 4) / 4 * 100% = -12,5%

O kurczę, minus? To znaczy, że ceny spadły? Niemożliwe! Chyba coś źle policzyłam.

Powinno być: (cena 2023 - cena 2022) / cena 2022 100% = (4 - 3,50) / 3,50 100% ≈ 14,3%

No i widzisz, zgubiłam się w minusach i plusach. A to tylko jeden produkt. Żeby policzyć inflację ogólnie, trzeba brać pod uwagę setki, jak nie tysiące produktów, i to jest już całkiem inna bajka. Wtedy potrzebne są dane z GUS-u, a ja nie mam z nimi do czynienia. Używam prostego przykładu z chlebem, żeby pokazać, jak to wygląda w teorii.

Lista zakupów z tamtego roku, przydałaby się do dokładniejszego przeliczenia, ale gdzie ja to teraz znajdę… Pamiętam, że mleko było droższe, a jajka w 2023 tanieły, a przynajmniej tak mi się zdaje. Błędów w moich obliczeniach pewnie jest cała masa.

Punkt drugi: nie biorę pod uwagę innych czynników, które wpływają na cenę, np. zmiany w jakości produktu. Chleb z 2022 mógł być inny niż ten z 2023. Trudno z tym wszystkim.

Podsumowanie: Prosty wzór jest fajny do nauki, ale w praktyce to za mało. Potrzebujesz danych z GUS-u lub innego wiarygodnego źródła, żeby policzyć inflację rzetelnie. Ja robię tylko przykład.

Jak przeliczać inflację?

Jak przeliczać inflację? No, powiem Ci, że to nie jest takie proste, jak się wydaje. W 2024 roku ja, Ania Nowak, walczyłam z tym strasznie. Mieszkam w Krakowie i inflacja mnie dusiła.

  • Po pierwsze, wszystko drożeje. Chleb, mleko, benzyna. Koszmar!

  • Po drugie, te wszystkie wskaźniki… Rząd mówi o 15%, ale ja czuję, że to dużo więcej. W sklepie pod górkę, a w portfelu pustki.

  • Po trzecie, jak to przeliczyć na moje życie? Miesięczny budżet 3000 zł wystarczał kiedyś na wszystko, a teraz ledwo na rachunki. To jest prawdziwa tragedia.

Miara inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii? Bzdura! To tak jakby zignorować to, na co wydaję najwięcej pieniędzy! A co z tym "zagregowanym wskaźnikiem cen"? Zrozumieć to może tylko ekonomista, a ja jestem tylko nauczycielką.

15% średnia obcięta… Czyli co? Że tylko 15% jest naprawdę drożej? Nie wierzę. W sklepach ceny lecą w górę, a pensje stoją w miejscu.

To jest po prostu nieuczciwe. Ludzie się zadłużają, a rząd mówi o statystykach. Ja sama myślę o drugiej pracy, żeby związać koniec z końcem. To nie jest życie, tylko walka o przetrwanie.

Dodatkowe informacje, które przyszły mi do głowy:

  • W ubiegłym roku (2023) też się z tym męczyłam.
  • Nie jestem ekonomistką, więc moje rozumienie inflacji jest ograniczone do codziennych doświadczeń.
  • Szukam sposobów na oszczędności, ale nie jest łatwo.
  • Bardzo żałuję, że nie miałam lepszego wykształcenia ekonomicznego, bo to by mi pomogło w tej sytuacji.
  • Może kiedyś pójdę na jakieś szkolenie z budżetowania domowego.

Ile było warte 100 zł w 2000 roku?

W 2000 roku 100 zł miało znaczną siłę nabywczą. Pozwalało na:

  • Zorganizowanie Wigilii dla 4-osobowej rodziny (karp, barszcz, uszka, pierogi, ciasto).
  • Bilet do kina dla całej rodziny.

Pieniądz, jak widać, to zmienna, płynna materia. Dzisiaj, patrząc na ceny w kinach i składniki dobrej Wigilii, trudno uwierzyć, że ta kwota mogła tyle zdziałać.

Inflacja i zmiany cen: Warto pamiętać, że na wartość pieniądza wpływa wiele czynników, np. inflacja, zmiany kursów walut i ogólna sytuacja gospodarcza. Moja babcia, Janina, często opowiadała, jak za "komuny" za 100 zł można było kupić... no, sami wiecie. To pokazuje, jak dynamicznie zmienia się siła nabywcza.