Co trzeba podać, aby wziąć kredyt?
Jakie dokumenty i dane są potrzebne do zaciągnięcia kredytu bankowego?
OK, jasne, rozumiem. Spróbuję to przelać na papier (znaczy... na ekran) po swojemu, tak jakbym Ci to opowiadał przy kawie. Żadnych sztywnych regułek i nudnych formułek, obiecuję.
No dobra, więc chcesz wziąć kredyt i zastanawiasz się, co musisz zebrać? Pamiętam jak sam brałem kredyt na mieszkanie w Krakowie, w maju 2018. O matko, to było wydarzenie...
Wiesz co, na pewno będą chcieli Twój dowód osobisty. To podstawa, żeby wiedzieli, kim jesteś. Bez tego ani rusz. Logiczne, nie?
A jak z zarobkami? No to zależy. Czasem wystarczy papier od szefa, taka zwykła karteczka ile zarabiasz na miesiąc. Ale wiesz, banki lubią mieć pewność.
Często proszą o wyciągi z konta za parę miesięcy. Ja musiałem im dać chyba za 3 miesiące wtedy. Takie pdf-y im wysłałem, wydrukować to by mi się nie chciało.
A jak to jest z tymi kredytami gotówkowymi, takimi na mniejsze kwoty? To wtedy, zgadza się, może wystarczy samo oświadczenie. Napiszesz im na kartce, ile zarabiasz i już. Chyba, że kwota jest większa...
Raz wziąłem na raty lodówkę w Media Markt, kosztowała 2500 zł. Też musiałem im pokazać umowe o pracę i wyciąg z konta.
Wiesz, oni chyba boją się, że nie będą mieli skąd ściągnąć pieniędzy. No ale co się dziwić, w sumie mają rację.
Podsumowując: Dowód tożsamości to "must have". Potwierdzenie zarobków – najczęściej zaświadczenie albo wyciąg z konta. I w sumie, przy mniejszych kwotach, może wystarczy oświadczenie. To w skrócie.
Pamiętaj tylko, że najlepiej zadzwoń do banku i zapytaj, co konkretnie potrzebują. Po co masz latać na marne? Lepiej się upewnić.
Czy sam PESEL wystarczy do kredytu?
PESEL to za mało.
Potrzebny dowód. Plus zarobki.
I konto.
Banki potrzebują więcej. Same cyfry nic nie dają.
PESEL Jana Kowalskiego, urodzonego 15.04.1980, to tylko ciąg cyfr. Nie mówi nic o jego zdolności do spłaty. Kredyt to zobowiązanie. Zobowiązanie wymaga gwarancji. Gwarancje dają dokumenty. Dokumenty potwierdzają. Potwierdzenie tożsamości to podstawa. Podstawa buduje zaufanie. Zaufanie jest ulotne.
Co jeśli podałem komuś PESEL?
Ojej, PESEL… podałem komuś! Co teraz? Policja, na pewno policja! To pierwsza myśl. Zgłosić kradzież danych, tak, tak! Ale zaraz, jaki numer? Mój? Kurczę, mam nadzieję, że nic z tego nie wyniknie. A co z bankiem? Muszę zadzwonić, sprawdzić konto. Czy ktoś próbował coś wziąć na kredyt? Boże, mam nadzieję, że nie!
Lista rzeczy do zrobienia:
- Zgłoszenie na policję! To najważniejsze! Już teraz dzwonię. Nr 112? Czy 997? Zawsze mylę.
- Bank! Sprawdzę konto, wszystkie transakcje. Mam nadzieję, że nic podejrzanego. Przelew do Monako? Nie, proszę, nie!
- Zastrzeżenie PESEL? Gdzie to się robi? Jakakolwiek instytucja. Muszę znaleźć stronę. Jest późno, już się męczę…
- Zmienić hasła wszędzie. Wszędzie! Email, facebook, wszystko! To oczywiste, ale… zapomniałem już o kilku.
A co jeśli ktoś już wziął kredyt? Ile to może kosztować? To straszne! Mam nadzieję, że ubezpieczenie coś pomoże. A jeśli nie? Może adwokat? Czy to się opłaca? Koszty… O matko!
W 2024 roku miałem podobną sytuację z wyciekiem danych z jakiejś tam firmy, coś tam z ubezpieczeniami. Też się wtedy bałem. Długo, długo… Ale nic się nie stało. Mam nadzieję, że tym razem też będzie ok. Muszę się uspokoić. Herbata, na pewno gorąca herbata.
Punkty do zapamiętania:
- Natychmiastowe zgłoszenie na policję.
- Blokada konta bankowego.
- Zastrzeżenie PESEL.
- Zmiana wszystkich haseł.
Dane osobowe: Nie będę tu pisał niczego konkretnego. To zbyt ryzykowne!
Czym grozi podanie numeru dowodu osobistego?
Podanie numeru dowodu osobistego? To jak wręczenie kluczy do twojego życia na tacy, tylko zamiast eleganckiego serwisu, dostajesz bandę złodziejaszków w dresach.
Kradzież tożsamości: To nie tylko strata pieniędzy z konta, ale prawdziwa gehenna. Wyobraź sobie, że ktoś bierze kredyt na twoje nazwisko, a potem znika w cieniu, zostawiając cię z długami. To jak w filmie sensacyjnym, tyle że bez happy endu. Moja ciocia Basia przeżyła coś takiego w 2023, koszmar!
Wyłudzanie pieniędzy: To już klasyka gatunku. Przestępcy żerują na naiwności, obiecując cuda na kiju, a potem... znikają z kasą. Jak magik, tylko zamiast królika z kapelusza, wyciągają twoje pieniądze.
Złożone oszustwa: To już wyższa szkoła jazdy. Dane z dowodu to tylko początek. Potem lecą PESEL, adres, numer telefonu… A potem? Listy do sąsiadów, że jesteś w potrzebie, pożyczki od rodziny, a na końcu… komornik. Tak, tak, to brzmi jak kiepski żart, ale niestety, to nie żart.
Handel danymi: Twoje dane, jak ekskluzywny towar, trafiają na czarny rynek. I wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa, w której nie ty jesteś głównym aktorem. Przerażające, prawda?
Lista rzeczy, których należy unikać:
- Nigdy nie podawaj numeru dowodu osobistego przez internet, chyba że jesteś absolutnie pewien, że strona jest bezpieczna.
- Uważaj na podejrzane maile i SMS-y.
- Nie klikaj w podejrzane linki.
- Regularnie sprawdzaj swoje konta bankowe i inne ważne konta.
Dodatkowe informacje: Pamiętaj, że złożenie doniesienia na policję jest bardzo ważne, jeśli padłeś ofiarą kradzieży tożsamości. Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa na odzyskanie kontroli nad swoim życiem. A tak na marginesie, zawsze mam ze sobą kopię swojego dowodu – na wszelki wypadek, żeby przestępcy mogli podziwiać moje zdjęcie w lepszej jakości niż to z ich kiepskiej kamery. Ironia losu.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.