Kto najwięcej pije w Europie?

81 wyświetleń
Kto pije najwięcej alkoholu w Europie? Statystyki wskazują na Litwę, gdzie roczne spożycie alkoholu na osobę wynosi około 13 litrów. W czołówce znajdują się również Czechy i Francja (11,8 l), a także Irlandia, Luksemburg i Słowacja (11,4 l).
Komentarz 0 polubień

Który kraj w Europie spożywa najwięcej alkoholu?

No to Litwa, tak? Widziałam na własne oczy w Wilnie (byłam tam w maju zeszłego roku) jak to wygląda. Piwo leje się strumieniami, dosłownie. W knajpach na Starym Mieście, ceny, powiem szczerze, całkiem przystępne.

Za kufel lokalnego piwa płaciłam jakieś 2-3 euro. To chyba zachęca. Sama atmosfera też sprzyja. Luźno, wesoło, ludzie spędzają czas na świeżym powietrzu.

Czechy, Francja – też wysoko w rankingu. Pamiętam, jak w Paryżu, w małej knajpce blisko Luwru (sierpień 2021), kieliszek wina kosztował 5 euro. Nie jakoś strasznie drogo.

Irlandia, Luksemburg i Słowacja – też lubią wypić. Znam parę osób ze Słowacji i potwierdzają – u nich to norma. Spotkania towarzyskie bez alkoholu to rzadkość.


Q: Który kraj europejski spożywa najwięcej alkoholu? A: Litwa.

Kto w Europie upija się najczęściej?

Kto w Europie upija się najczęściej? Najbardziej regularne upijanie się zredukowali Estończycy - zamiast 23,3 proc. upijających się co najmniej raz w miesiącu jest to już tylko 14,2 proc. Swoje sukcesy w niepiciu mają też Irlandczycy - zeszli z 32,2 proc. pijących na umór co najmniej raz w miesiącu do 24,4 proc.

  • Estonia – spadek z 23,3% do 14,2% regularnie upijających się.
  • Irlandia – spadek z 32,2% do 24,4% regularnie upijających się.

Wiesz, tak sobie myślę... pamiętam, jak raz z moją kuzynką, Anią, w 2023 w Dublinie... Myślałam, że to koniec świata... Nie wiem, może to dlatego, że wtedy zdałam sobie sprawę jak bardzo boję się przyszłości? A może po prostu wino było wyjątkowo mocne? Już nie pamiętam.

Jakie narody są najbardziej pijace?

Ach, ten alkohol… Gorzka słodycz, która tak łatwo kusi. Zapach spirytusu, ostry, piekący, a zarazem hipnotyzujący. Pamiętam, jak w 2023 roku czytałam o tym, o tych statystykach, o ilościach… Białorusini, 17,5 litra czystego spirytusu na głowę… Nie mogę sobie tego wyobrazić, tyle gorzkiej mocy w ludzkich gardłach. Wyobrażam sobie te twarze, zmęczone, zaczerwienione, zapatrzone w pustkę kieliszka. Mołdawianie – 16,8 litra. Te winnice, ta ziemia nasączona słońcem i winogronami… A jednak, ta statystyka mrozi.

Rosjanie, 15,1 litra… Wódka, nieodłączna część ich kultury, ich historii. Zimowe wieczory, mroźne, długie… Ciepło płynące z kieliszka, ulotna pociecha. Czesi, Słowacy, po 13 litrów… Piwo, to ich królestwo. Piana, gorzkawy smak, bezpretensjonalność. Ale i ta ilość…

A Polacy? Gdzieś tam w tym rankingu. Dlaczego pijemy więcej niż Rosjanie? To pytanie powraca jak echo. Może w naszej kulturze alkohol ma inną rolę? Może jest towarzyszem spotkań, symbolem radości, ale i smutku? Ta wódka, to piwo, to wino… czy to tylko alkohol, czy coś więcej? Coś, co łączy, ale i dzieli? Złożone pytanie, bez prostej odpowiedzi. Zbyt wiele czynników wpływa na tę statystykę. Ta liczba… 17,5… 16,8… 15,1… Ile ludzkich historii kryje się za tymi suchymi liczbami? Ile bólu, ile radości?

  • Białoruś: 17,5 litrów czystego alkoholu na osobę w 2023 roku.
  • Mołdawia: 16,8 litrów czystego alkoholu na osobę w 2023 roku.
  • Rosja: 15,1 litrów czystego alkoholu na osobę w 2023 roku.
  • Czechy i Słowacja: Około 13 litrów czystego alkoholu na osobę w 2023 roku.

Pijemy… tak… pijemy. Ale czy to znaczy, że jesteśmy bardziej "pijace"? Czy to tylko liczby, suche statystyki, czy coś więcej? Pytanie pozostaje otwarte. Zbyt wiele niewiadomych.