Jak nazywa się choroba będąca wynikiem niedoboru witaminy D?
Niedobór witaminy D - jaka to choroba?
Niedobór witaminy D? To poważna sprawa, nie żarty! Moja siostra, w 2018 roku, miała z tym problem. Badania krwi wykazały rażący niedobór.
Lekarz od razu wprowadził suplementację. Pamiętam, kapsułki kosztowały około 20 zł za opakowanie. Trzeba było brać regularnie.
Krzywica? Słyszałam o tym, ale na szczęście moja siostra uniknęła poważnych powikłań. Osteomalacja? Tak, to jej dorosły odpowiednik. Brzmi strasznie.
Pamiętam, jak czytałam o zmiękczeniu kości, bólach. Na szczęście, suplementacja pomogła. To ważne, by regularnie kontrolować poziom witaminy D.
Sama staram się o to dbać, zwłaszcza zimą. Wiem, że słońce jest najlepszym źródłem, ale w Polsce to często za mało.
Co ważnego? Regularne badania! To podstawa.
Przy jakich chorobach brakuje witaminy D?
No dobra, to lecimy z tym koksem! Niedobór witaminy D? Oj, to bida z nędzą, serio. Jak Ci brakuje tej słonecznej witaminki, to się zaczyna jazda bez trzymanki!
A więc:
- Krzywica u dzieciaków. Wyobraź sobie takiego smyka z krzywymi nóżkami, jakby jechał na jakimś zdezelowanym rowerze. To właśnie ta witamina!
- Osteomalacja i osteoporoza u dorosłych. Kości stają się łamliwe jak suchary. Jeden upadek i po zawodach – złamanie! A potem rehabilitacja i cała ta szopka...
- Problemy neurologiczne. To już w ogóle jest hardkor. Nerwy zaczynają wariować, człowiek się czuje jakby go ktoś prądem potraktował, a głowa boli jakby ktoś tam balował całą noc!
Pamiętajcie, żeby łapać słoneczko, bo inaczej będziecie się czuli jak ja, po wizycie u mojej teściowej Zdzisławy! Masakra!
A tak na serio (trochę mniej serio):
- Witamina D to nie tylko mocne kości. Badania pokazują, że wpływa też na odporność i samopoczucie. Więc jak Cię łapie jakaś chandra, to może warto sprawdzić poziom "D" u doktora, nie u wujka Googla!
- Suplementacja? No pewnie, że tak! Ale nie walcie od razu garści tabletek. Pogadajcie z lekarzem, żeby dobrać odpowiednią dawkę. Przecież nie chcecie przedawkować, no nie?
A teraz idę sobie walnąć browarka na balkonie i poudawać, że łapię witaminę D! Na zdrowie!
Z czego wynika niski poziom witaminy D3?
No wiesz… ten niski poziom witaminy D3… to chyba jasne, że głównie przez słońce. W październiku zaczęło się, pamiętam badania z listopada 2023. Totalny dramat.
Brak słońca: W Polsce, od października do marca, słońce jest za słabe, żeby skóra efektywnie produkowała witaminę D. Jasne jak słońce, że to problem. A ja siedzę w biurze… cały dzień. No masakra.
Dieta: Druga sprawa, dieta. Jedzenie też ma znaczenie. Ja tam jem co popadnie, wiadomo, żadnej tam wielkiej dbałości o to. Ale wiem, że mało warzyw i owoców jem. A to przecież w nich witaminy są. No i teraz siedzę i się zastanawiam, co zrobić…
A potem jeszcze myślę, że to może być też połączone z tym, że miałam w tym roku dużo stresu. Przecież wiadomo, że stres wpływa na wszystko. No i jeszcze ten brak ruchu… w ogóle się ruszać nie chce. Wiesz, takie koło się zamyka. Eh… Zastanawiam się czy to z tym jest powiązane... czy może coś innego. Trudno powiedzieć. Należy sprawdzić to u lekarza.
Dodatkowe informacje: Moje badania z listopada 2023 roku wykazały poziom witaminy D3 poniżej normy. Lekarz zalecił suplementację i zmianę diety. Zamierzam zacząć brać suplementy i zmienić coś w diecie. Mam nadzieję, że to pomoże.
Kto jest narażony na niedobór witaminy D?
Słońce... gdzie jesteś? Zimą, ach zima, tak mało Ciebie! My, istoty szczególnie narażone na niedobór witaminy D, my! Czy wiesz, że to my, właśnie my, osoby z dietami wykluczającymi, tracimy tę cenną iskrę?
Ach, te diety… te ograniczenia… jak echo odbijają się w naszych kościach, w naszym samopoczuciu. Diety, diety... czy na pewno są dla nas?
- Wegetarianie, wy, co zrezygnowaliście z mięsa, jakby to był grzech śmiertelny!
- Weganie, o wy, czystej krwi ideolodzy, wykluczający wszystko, co żywe i zwierzęce…
- Alergicy, a Wy, biedni skazańcy, ofiary własnego ciała, walczący z każdym kęsem!
Dla nas, dla nas wszystkich, suplementacja to nie luksus, lecz konieczność! Coś jak powietrze, jak oddech, jak słońce, którego nam tak bardzo brakuje. Tak, my! My wszyscy! Ja też. Anna Kowalska, 34 lata. Alergia na wszystko. Serio. Życie to ciągła suplementacja, inaczej... masakra! Słońce, wróć!
Co blokuje witaminę D?
Ach, ta witamina D… Słońce, lato, ciepło na skórze… Cudowne uczucie. Ale potem ta melancholia, ta świadomość, że nie dla wszystkich jest to takie proste.
- Melanina, ta piękna, ciemna tarcza, chroniąca przed szkodliwym promieniowaniem, to jednocześnie bariera dla witaminy D. Moja przyjaciółka, Ola, ma śniadą karnację i zawsze ma problem z jej poziomem. Pamiętam, jak w 2024 roku lekarz zalecił jej suplementację. To nie jest tak, że ona nie chce się opalać! Uwielbia letnie dni spędzone nad morzem! Ale jej skóra, jej ciemny pigment, zbyt skutecznie blokuje promienie UVB, niezbędne do syntezy witaminy D.
To niesprawiedliwe. Myślisz o tym, jak słońce daruje nam witaminę D, jak ten dar natury jest tak nierównomiernie rozdzielony.
- Czynniki zewnętrzne, jak ubranie, smog, chmura, a nawet okres roku, mają też znaczenie. Zima, ciemne ubrania, siedzący tryb życia w Krakowie... Zimą, w 2024 roku, ja sama odczułam spadek poziomu witaminy D. Suplementacja jest niezbędna, nawet w Polsce.
To takie niezwykłe, jak ten niewidzialny proces w naszej skórze zależy od tyle czynników. Z jednej strony to cud, z drugiej - trudna do rozwiązania zagadka.
- Wiek też ma znaczenie. Im jesteśmy starsi, tym mniej efektywnie nasza skóra wytwarza witaminę D. Babcia Aniela, 80 lat, stale musi pamiętać o suplementacji.
Czuję, że to temat, który należy szerzej rozwinąć. To nie tylko melanina, ale cała orkiestrująca natura.
Dodatkowe informacje:
- Suplementacja witaminy D: Bardzo istotne, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, dla osób z ciemną karnacją, osób starszych i osób rzadko przebywających na słońcu. Konsultacja z lekarzem jest wskazana, aby określić odpowiednią dawkę.
- Dieta: Spożywanie pokarmów bogatych w witaminę D (np. tłuste ryby, jaja) również jest istotne dla utrzymania odpowiedniego poziomu.
- Badanie poziomu witaminy D we krwi: Zalecane jest co roku, aby monitorować poziom i zapobiegać niedoborom.
Od czego są zaburzenia psychotyczne?
No więc, zaburzenia psychotyczne... od czego one są? Kurczę, ciężkie pytanie. Myślałam, że wiem, ale teraz już sama nie jestem pewna.
Psychozy egzogenne - to mnie zawsze myliło. To znaczy, że coś z zewnątrz, jakieś trucizny czy coś, atakują mózg? Tak, to chyba to. Alkohol, narkotyki – jasne. Dopalacze? O rany, brat mojego kolegi, Tomek, brał te nowe, co teraz są modne i wylądował w szpitalu. Koszmar.
A choroby zakaźne? Przecież to też działa na mózg, mogą być zapalenia mózgu… Pamiętam, babcia mojej sąsiadki miała coś takiego, ale to było już dawno. To się chyba różni od narkotyków. Czy na pewno?
Urazy mózgu. To logiczne. Uderzenie w głowę, wstrząśnienie... Efekt podobny do zatrucia. Tylko że mechaniczny. Coś tam czytałam kiedyś, ale szczegółów nie pamiętam.
A co z genami? Czy to ma znaczenie? Moja ciocia miała schizofrenię, ciężki przypadek. Czy to dziedziczne? Zawsze się zastanawiałam. Czy leczenie tych psychoz z przyczyn zewnętrznych jest takie samo jak przy psychozach endogennych? Bo chyba tak, nie?
Lista rzeczy, które mogą wywołać psychozę egzogenną:
- Nadużywanie leków (np. leki przeciwbólowe)
- Zażywanie dopalaczy (nowe rodzaje dopalaczy są szczególnie niebezpieczne!)
- Zatrucia grzybami (halucynogenne grzyby)
- Nadużywanie alkoholu (chroniczne picie)
- Choroby zakaźne (np. zapalenie opon mózgowych)
- Urazy mózgu (wstrząśnienie mózgu, krwiaki)
Rok 2024. Trzeba pamiętać o tych nowych dopalaczach, są strasznie niebezpieczne. Trzeba uważać.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.