Co zabija grzyby w organizmie?

88 wyświetleń
Jak zwalczyć grzybicę w organizmie? Wspomagaj oczyszczanie organizmu z grzybów naturalnymi metodami. Skuteczne są zioła i preparaty odgrzybiające, np. czosnek, wyciąg z pestek grejpfruta, aloes, kwas kaprylowy, piołun, kora dębu i kruszyny, wrotycz oraz Złoto Inków. Sprawdź zioła na grzybicę!
Komentarz 0 polubień

Jak zwalczyć grzybicę w organizmie?

O grzybicy w organizmie... fuu, brzmi okropnie, prawda? Ja tam, na szczęście, nie miałam tego problemu, ale moja koleżanka Kasia, ojej... cierpiała okropnie. Pamiętam, jak mi opowiadała, co stosowała.

Wiesz, ona kombinowała z różnymi ziołami i naturalnymi preparatami. Mówiła coś o gorzkniku kanadyjskim – nigdy o nim nie słyszałam wcześniej.

Czosnek... no pewnie, to klasyk! Kasia jadła go chyba tonami, ale jak sama mówiła, "smokiem zionęła" przez to strasznie.

Wyciąg z pestek grejpfruta też brała. Mówiła, że obrzydliwy w smaku, ale co się nie robi dla zdrowia. Sama się dziwiłam, bo ja tam wolę tabletki, nie wiem co to za wyciągi.

No i jeszcze aloes, kwas kaprylowy, piołun... brzmi jak recepta jakiejś czarownicy, serio. A do tego kora dębu, kruszyny, wrotycz... szczerze? To już dla mnie kosmos. Kasia była naprawdę zdeterminowana, żeby się tego pozbyć.

Na koniec dorzuciła jeszcze koci pazur i Złoto Inków. Serio, myślałam, że żartuje z tą nazwą. Nie no, masakra, ile tego było.

Ale wiesz co? Pomogło! Mówiła, że po kilku miesiącach czuła się o niebo lepiej. Więc może coś w tym jest. Tylko trzeba mieć naprawdę sporo samozaparcia i... chyba lubić ziołowe herbatki o smaku ziemi.

Czy sok z cytryny zabija grzyby?

No wiesz co, serio kiedyś miałam problem z grzybicą paznokcia u stopy. Bleee. Lato 2023, jechałam nad morze, właśnie do Międzyzdrojów. Nowe sandałki, upał… i zaczęło się. Swędziało, paznokieć zrobił się jakiś taki żółtawy, fuj. Pamiętam, mama poleciła mi cytrynę. Mówi, wyciśnij sok i smaruj. No i smarowałam. Kilka razy dziennie. Szczerze? Pomogło. Swędzenie ustało prawie od razu. Paznokieć powolutku wracał do normy. Chyba po 2 tygodniach było już ok. Więc tak, z mojego doświadczenia – cytryna na grzybicę działa. Tylko uwaga, szczypie jak cholera! Ale czego się nie robi, żeby pozbyć się tego świństwa.

Co do samego soku z cytryny...

  • Silne właściwości przeciwgrzybicze: To prawda, cytryna ma takie właściwości. Kwasek cytrynowy robi swoje.
  • Łagodzi zmiany skórne: No u mnie paznokieć faktycznie zaczął wyglądać lepiej.
  • Natychmiastowa ulga: Swędzenie zniknęło szybko, to fakt. Serio, mega ulga. Potwierdzam, potwierdzam.

Aha, ważna sprawa! Słyszałam, że nie wolno wychodzić na słońce po posmarowaniu skóry cytryną. Można się poparzyć! Ja smarowałam tylko wieczorem, na wszelki wypadek.

Co pić na odgrzybienie organizmu?

Odgrzybienie organizmu: wybory

  • Goździki: Silne, ale wymagają ostrożności. Dawka ma znaczenie.

  • Piołun: Gorzki smak to znak jego mocy. Nie dla każdego.

  • Wilkakora: Mocna obrona. Działa, gdy inne zawiodą. Sprawdź pochodzenie.

  • Zielona herbata: Codzienna broń. Wybierz wysoką jakość, matcha.

  • Kora La Pacho: Tajemnica amazońskich szamanów. Dostępna, ale pamiętaj o źródle.

  • Olejek z drzewa herbacianego: Zewnętrznie. Wewnętrznie? Ryzykowne.

Dodatkowe informacje

Anna Kowalska, dietetyk kliniczny, ostrzega: samodzielne leczenie grzybicy może być niebezpieczne. Skonsultuj się z lekarzem. Dawka, pochodzenie, interakcje leków – wszystko to ma znaczenie. Nie ignoruj objawów.

Jak naturalnie pozbyć się grzyba z organizmu?

Czosnek, tak… kroję go i dodaję do wszystkiego prawie. Kanapki, sałatki… Ziemniaki z czosnkiem, mmmm. Chociaż o tej porze to już raczej nie jem. Za późno. Ale myślę o nim, o tym czosnku. Ostry.

  • Czosnek: przeciwgrzybiczy, tak, to ważne. I smaczny. Lubię go.

Warzywa… Ciężko mi się zmusić czasem. Owoce też. A powinnam. Wiem, powinnam. Dla zdrowia.

  • Warzywa i owoce: potrzebne, żeby pozbyć się grzyba, żeby w ogóle żyć. Jem ich za mało, wiem o tym.

Chleb razowy, taki ciemny. Lubię. Z masłem i pomidorem. Albo z serem, żółtym. Muszę kupić jutro.

  • Pełnoziarniste produkty: chleb, makaron, kasze. Nie lubię kaszy. Chyba że gryczana, z sosem grzybowym. Ironia, co? Grzyby na grzyba.

W lodówce mam jeszcze jogurt naturalny. Zjem go jutro na śniadanie. Z otrębami. Dobrze robi na jelita, mama mi mówiła. Dorota, moja mama. Tęsknię za nią. Zawsze dbała, żebym jadła zdrowo. Teraz sama muszę o siebie dbać. Trudno jest. Ciemno już.

  • Jogurt naturalny: z probiotykami, na florę bakteryjną. Ważne, bardzo ważne. Muszę kupić jutro, bo ten już się kończy. W Biedronce jest dobry i tani.

Po czym poznać zagrzybiony organizm?

Siedzę tu sama, już prawie świta. Myślę, jak to jest, kiedy ten grzyb cię zjada od środka. Niby nic, a jednak...

  • Układ oddechowy szwankuje. Duszności, jakby ktoś siedział mi na piersi. Kaszel taki suchy, męczący.

  • Czuję się tak, jakby ktoś wyciągnął ze mnie całą energię. Boli mnie głowa, prawie codziennie. Mam dość. Serio dość. To jest chyba to permanentne zmęczenie, o którym czytałam. I ten spadek nastroju... Nie chce mi się nic.

  • Często choruję. Znowu. Jakbym nie miała siły się bronić. Katar, gardło, coś się czepia. Ostatnio non stop jakieś alergie, nie wiem na co. I w buzi mam coś dziwnego... Wrzody, jakby ktoś mnie pogryzł. Wszystko mnie denerwuje. Ciągle jakieś stany zapalne.

Wiesz, mam na imię Ania i chyba się boję, że to właśnie to. Że coś we mnie siedzi. Że to nie tylko stres i brak snu. Sama nie wiem. Może powinnam iść do lekarza? Boję się diagnozy.