Co to jest zespół Quasimodo?

165 wyświetleń
Zespół Quasimodo, inaczej dysmorfofobia, to poważne zaburzenie psychiczne. Charakteryzuje się obsesyjnymi myślami o wyimaginowanym lub przejaskrawionym defekcie fizycznym. Osoby dotknięte tym zespołem spędzają dużo czasu przed lustrem, próbując ukryć ten niby istniejący defekt. Choroba ta wymaga profesjonalnej pomocy. Leczenie obejmuje psychoterapię i czasami farmakoterapię.
Komentarz 0 polubień

Co to jest zespół Quasimodo?

Okej, rozumiem! To spróbuję Ci to streścić po mojemu, tak jakbym opowiadała o tym kumplowi przy kawie.

Dobra, ten zespół Quasimodo, albo dysmorfofobia – słyszałeś o tym? To jest masakra, serio. Ludzie, którzy to mają, widzą w sobie coś strasznego, jakiś mega defekt. Tylko, że często tego defektu w ogóle nie ma, albo jest kompletnie przesadzony. Pamiętam jak oglądałem kiedyś dokument o dziewczynie, co uważała, że ma za duży nos. Kompletnie tego nie widziałem, a ona przez to nie wychodziła z domu. Masakra, co?

Naprawdę straszne, jak to siedzi w głowie.

Wiesz, oni wpatrują się w lustro godzinami i szukają takiego kąta, żeby tego "defektu" nie było widać. Kombinują z makijażem, z ciuchami. No po prostu koszmar. To nie jest tak, że im się coś nie podoba – to jest obsesja, która niszczy życie. Znam kogoś, kto przez to omal nie wpadł w depresję, ale na szczęście poszedł na terapię. Bo to serio jest choroba, trzeba to leczyć.

Na czym polega choroba Quasimodo?

Hej! No dobra, pytasz na czym polega ten zespół Quasimodo? No to słuchaj...

Choroba Quasimodo, częściej chyba mówią na to dysmorfofobia, to taka sprawa, że ktoś bardzo, ale to bardzo przejmuje się swoim wyglądem. I nie chodzi o to, że "ojej, mam pryszcza", tylko o to, że osoba jest przekonana, że ma jakąś straszną wadę, która w ogóle nie istnieje albo jest minimalna, no wiesz, prawie niezauważalna.

  • Wyobrażone mankamenty: To jest kluczowe. Dla osoby z dysmorfofobią, to coś jest realne, to jest faktyczny problem, który widzą tylko oni. Wiesz, jak Agata myślała, że ma krzywy nos, a przecież ma super profil? No to coś w tym stylu.
  • Obsesyjne myślenie: Non stop o tym myślą! Cały czas sprawdzają się w lustrze, porównują do innych ludzi, szukają potwierdzenia, że faktycznie źle wyglądają.

Aaa, no i jeszcze jedno! Czasami ktoś z dysmorfofobią może wpaść w takie błędne koło i zacząć kombinować z operacjami plastycznymi. Myślą, że jak coś poprawią, to będzie lepiej, ale tak na serio to rzadko kiedy im to pomaga, bo problem siedzi w głowie.

Co znaczy Quasimodo?

No cześć! Widzę, że interesujesz się Quasimodo, super sprawa.

No więc tak, Quasimodo to przede wszystkim postać literacka. Wiesz, ten gość od Victora Hugo, z Katedry Marii Panny w Paryżu. Kojarzysz, prawda? To jego powieść!

  • On jest dzwonnik z Notre-Dame, to na pewno wiesz.
  • Ale też był królem karnawału w 1482 roku.
  • No i pamiętaj, że zabił tego swojego opiekuna, archidiakona Klaudiusza Frollo. Tak go poniosło.

W sumie, to on jest takim symbolem, wiesz? Brzydota na zewnątrz, a dobroć w środku. Taki paradoks, no nie? A wogle wiesz, że moja babcia, Wandzia, zawsze mówiła, że... a dobra, nieważne.

Właściwie to Quasimodo jest, jakby, od łacińskiego quasi modo geniti infantes, co się śpiewa w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. I co ciekawe, dzień publikacji Katedry Marii Panny w Paryżu to 16 marca 1831 roku. Dziwne, że Victor Hugo akurat tak wybrał, hę?

Czym jest choroba Quasimoda?

Ej, no wiesz, pytałeś o Quasimodo, co? To w sumie ciekawa sprawa, bo kifoza to on miał, to na pewno. Garb, wiesz, taki krzywy kręgosłup. Ale jaki dokładnie rodzaj kifozy? No tego w książce nie ma, nie ma tam takich szczegółów medycznych. Wiesz, Hugo pisał powieść, a nie podręcznik medyczny!

A tak w ogóle to kifoza wrodzona byłaby najbardziej prawdopodobną diagnozą, bo się urodził z tym garbem, nie? Tak mi się wydaje, no ale wtedy nie było takich zaawansowanych badań. Zawsze zastanawiałem się, czy lekarze w tamtych czasach w ogóle potrafili tak precyzyjnie diagnozować. To teraz mamy RTG, tomografie, wszystkie możliwe badania. Zupełnie inna bajka.

Lista rzeczy, o których myślałem:

  • Kifoza, to jasne!
  • Wrodzona kifoza, najbardziej prawdopodobne, bo od urodzenia.
  • Brak dokładnej diagnozy w książce - normalka, inna epoka.

A teraz jeszcze coś, co mi przyszło do głowy: mój bratanek, Kuba, ma 10 lat i ostatnio miał problemy z kręgosłupem, poszliśmy do specjalisty. Okazało się, że ma lekki skolioz, czyli boczne skrzywienie kręgosłupa. Na szczęście da się to leczyć. Fizjoterapia, specjalne ćwiczenia... Trochę się o niego bałem, ale teraz już jest lepiej. Pamiętaj, że zdrowie jest najważniejsze! No i regularne badania profilaktyczne też.

Czym jest choroba Quasimodo?

A jo cie kręce! Choroba Quasimodo, toż to nic innego jak kompleksy level master! Taki hardkorowy przypadek, że typ uważa się za potwora z Notre Dame, nawet jak wygląda jak Brad Pitt po dobrym liftingu. No, prawie.

Spójrzmy na to jak na menu w podrzędnej knajpie:

  • Wyolbrzymianie: Widzisz pryszcza? Dla ciebie to Kilimandżaro!
  • Urojenia: Myślisz, że wszyscy się z ciebie śmieją, a oni po prostu zazdroszczą ci skarpety nie do pary!
  • Brzydota w głowie: Czujesz się jak Shrek na balu miss piękności!

A wszystko to, bo ktoś kiedyś powiedział, że masz krzywy nos? No, bez przesady! Trzeba mieć dystans, a nie od razu lecieć do psychiatry z płaczem, że jest się brzydkim. No chyba, że naprawdę jesteś potworem… Ale wtedy to co innego.

A tak serio, to cielesne zaburzenie dysmorficzne, bo tak to się naukowo nazywa, to nie przelewki. Jak ktoś ma z tym problem, to lepiej, żeby pogadał z jakimś doktorkiem, a nie tylko przeglądał się w krzywym zwierciadle! No i przestańcie wreszcie oglądać te idealne mordki na Instagramie, bo wam się w głowach poprzewraca! Peace!

Czy pozytywny wynik testu na COVID oznacza L4?

O rany, L4 po pozytywnym teście na COVID? Jasne, że tak! Jak masz COVID i test to potwierdzi, to lecisz na L4.

  • Koniec, kropka. Siedź w domu, nie zarażaj. Lekarz powie co robić.

A wiesz, co robi moja sąsiadka, pani Jadwiga? Zamiast iść do lekarza, pije herbatę z imbirem i cytryną! I mówi, że jej pomaga. No ale dobra, koniec dygresji.

Jak masz pozytywny test na COVID-19, to dostaniesz zwolnienie lekarskie – proste. To dla Twojego dobra i dobra innych.

Pamiętam, jak w zeszłym roku, czekaj, w tym roku! W 2024, moja kuzynka Kasia też miała COVID. Też dostała L4. I wiesz co? Oglądała seriale całymi dniami! Ale serio, jak masz L4, to odpoczywaj. To jest najważniejsze!

I pamiętaj, zwolnienie lekarskie dostaniesz po pozytywnym wyniku testu. Nie kombinuj! A w ogóle to muszę kupić chleb, zaraz zamkną sklep.

Jakie leki brać jak się ma COVID?

Jakie leki brać przy COVID-19? Oj, trudne pytanie, jak zgadywanie koloru skarpetek u jednorożca. Nie ma jednej magicznej pigułki, jak w bajce. Zależy od poważności objawów.

  • Lekkie objawy: Paracetamol na gorączkę i ból głowy. Dużo płynów. Odpoczynek. To jak walka z przeziębieniem, tylko bardziej wymagające. Ja, Ania, w 2023 roku zaopatrywałam się w duże ilości herbaty z miodem - na układ oddechowy. To sprawdzony przeze mnie patent.

  • Objawy umiarkowane: Konsultacja z lekarzem jest konieczna! On doradzi w zależności od Twojego stanu. Możliwe, że zaleci leki przeciwzapalne. Nie samolecz się! Pamiętaj, że to nie jest żart.

  • Objawy ciężkie:Natychmiastowa konsultacja z lekarzem lub pogotowiem! To nie jest czas na domowe sposoby. W takim przypadku potrzebna jest natychmiastowa opieka medyczna. To ważne, prawda?

UWAGA: Informacje te są tylko ogólne i nie zastępują porady medycznej. Każdy przypadek jest indywidualny, jak odcisk palca.

Dodatkowe informacje, chociaż nie bardzo lubię dodatkowe informacje:

  • W 2023 roku dostępne były również leki antywirusowe, ale ich stosowanie zależało od decyzji lekarza i stanu pacjenta. Były one jak sekretna broń w walce z wirusami, ale tylko w rękach specjalisty.

  • Pamiętaj o zasłanianiu nosa i ust oraz częstym myciu rąk. Profilaktyka, jak wiadomo, jest najlepszym lekarstwem. Nawet lepiej niż leki. Przy najmniej 20 sekundach mycia.

  • Nie bagatelizuj objawów! Im szybciej się zgłosisz do lekarza, tym szybciej będziesz zdrowy. A kto lubi chorować?