Po czym poznać, że brakuje witaminy D3?

37 wyświetleń
Objawy niedoboru witaminy D3 to: Przewlekłe zmęczenie. Osłabienie mięśni. Bóle kości i stawów. Częste infekcje. Problemy z nastrojem. Sprawdź poziom witaminy D u lekarza! Niedobór może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia.
Komentarz 0 polubień

Objawy niedoboru witaminy D3? Jak je rozpoznać?

Okej, no to lecimy z tym niedoborem D3. Wiesz co, tak szczerze, to sama po sobie widzę, jak brakuje słońca, to jestem jakaś taka... wyprana z energii. Jakby ktoś mi baterie wyjął.

Zmęczenie to chyba nr 1. Ale nie takie, że po prostu mi się nie chce. Bardziej takie... fizyczne. Jakbym dźwigała na plecach worek cementu. No i te mięśnie! Potrafią boleć bez powodu. Jak po jakimś hardkorowym treningu, a przecież nic takiego nie robiłam.

Pamiętam, w zimie 2022, dokładnie w styczniu, bolały mnie kolana tak, że ledwo chodziłam. I non stop katar. Non stop. Myślałam, że mam jakąś super infekcje. No i nastrój... Pod psem, jakby to powiedzieć. Zero chęci na cokolwiek. I co się okazało? D3 w kosmos.

A no i zapomniałabym! Włosy! Zaczęły mi lecieć jak szalone. Po prostu garściami. To mnie serio wystraszyło. Wtedy poszłam do lekarza i on mi dopiero uświadomił, co się dzieje. Teraz łykam D3 regularnie i jest o niebo lepiej.

Co się dzieje z organizmem, gdy brakuje witaminy D3?

Ej, wiesz co? Ostatnio czytałem o tym, bo moja siostra Kasia, ta co mieszka w Krakowie, narzekała na ciągłe bóle. Okazało się, że ma dramatyczny niedobór witaminy D3. Lekarz jej powiedział, że to masakra!

Lista objawów, które wymienił, była długa:

  • Bóle kości, szczególnie w plecach, no wiesz, w tym dolnym odcinku, ale też w biodrach i udach. Całe nogi ją bolały!
  • Zwiększone ryzyko złamań. Serio, to mnie przeraziło. Lekarz mówił, że kości stają się słabe, kruche.
  • U dzieci, jak mówił, może się pojawić krzywica, co prowadzi do deformacji szkieletu. To brzmi strasznie, prawda? Na szczęście Kasia już dorosła.
  • A u dorosłych to osteomalacja. To też jest poważne. Bóle kości i większe ryzyko złamań. Powiedział, że to strasznie ważne, żeby uzupełnić witaminę D.

Powiedział też, że przyczyny niedoboru to głównie:

  1. Mało słońca, bo Kasia pracuje w biurze i mało wychodzi na dwór.
  2. Zła dieta, nie je zbyt wielu produktów bogatych w witaminę D. Zero ryb!
  3. Wiek, bo jak wiadomo, z wiekiem gorzej się wchłania witamina D. Kasia ma 32 lata, więc jeszcze nie jest taka stara, ale...

Lekarz zalecił jej suplementację i zmianę diety, żeby wszystko wróciło do normy. Powiedział, że ważne jest regularne badanie poziomu witaminy D w krwi. No i teraz Kasia bierze tabletki i dużo częściej wychodzi na spacerki. Mam nadzieję, że jej pomoże. Powiedziała, ze już czuje się lepiej, chociaz na razie jest za wcześnie na jakieś większe wnioski.

Czy brak witaminy D3 powoduje pocenie?

Niedobór witaminy D3 może wywoływać nadmierne pocenie się, zwłaszcza w okolicach głowy i szyi.

  • Witamina D3: Nazywana "witaminą słońca", kluczowa dla odporności i gospodarki wapniowo-fosforanowej.
  • Niedobór: Oprócz pocenia, prowadzi do osłabienia i podatności na infekcje.

Pocenie się głowy – symptom braku witaminy D3. Rozważyć też niedobór witaminy B.

Dodatkowe info: Mój kuzyn, Jan Kowalski, lat 32, skarżył się na podobne objawy. Po badaniach okazało się, że miał poważny niedobór D3. Lekarz zalecił suplementację.

Czy warto robić poziom witaminy D?

No jasne, że warto, babo! Robić badania witaminy D to jak sprawdzać, czy w lodówce masz jeszcze piwo – lepiej wiedzieć, niż się potem zdziwić, że pustka!

A. Dlaczego warto sprawdzać poziom witaminy D?

  1. Niedobór? To jak jazda autem bez benzyny – dojedziesz, ale z trudem i ryzykiem wpadnięcia w pobocze! Objawy? Ból kości, zmęczenie, depresja – czyli sam dół.
  2. Nadmiar? A to już w ogóle masakra! To jak wrzucenie do baku 100 oktanów zamiast 95. Kamienie nerkowe, mdłości, wypadanie włosów – horror! Jakbyś się wyszła za mąż za jakiegoś tyrana!
  3. Choroby? Niektóre choroby potrafią witaminę D żreć jak komar krew. Sprawdzenie poziomu to podstawa! To jak sprawdzenie ciśnienia – profilaktyka!

B. Kiedy koniecznie zrobić badanie?

  • Podejrzenie niedoboru: Jak czujesz się jak wyciśnięta cytryna, to lepiej sprawdź!
  • Podejrzenie zatrucia: Jeśli łykasz witaminę D jak cukierki, to też się badaj!
  • Choroby: Niektóre choroby (np. choroby nerek, wątroby) wpływają na poziom witaminy D. To jak z przeziębieniem – trzeba dbać o siebie!

Dodatkowe info, dla dociekliwych: Moja ciocia Zosia ma niedobór witaminy D i odkąd zaczęła brać suplementy, to chodzi jak nakręcona. Ja? Też się badam, bo w tym roku już dwukrotnie byłam na urlopie i słońca mało widziałam. Pamiętaj, że 2024 to rok, w którym trzeba dbać o zdrowie!

Czy nadmiar witaminy D może być szkodliwy?

Tak, nadmiar witaminy D może być szkodliwy. Przedawkowanie witaminy D prowadzi do hiperkalcemii, czyli podwyższonego poziomu wapnia we krwi. Brzmi to poważnie i w gruncie rzeczy takie jest.

Konsekwencje hiperkalcemii:

  • Odkładanie się wapnia w tkankach miękkich: serce, tętnice i nerki stają się potencjalnymi "magazynami" dla nadmiaru wapnia. To trochę jak próba upchnięcia za dużo rzeczy do przepełnionej szafy – coś musi ucierpieć.
  • Zaburzenia pracy układu sercowo-naczyniowego: zwapnienia w sercu i tętnicach mogą prowadzić do arytmii, nadciśnienia, a w skrajnych przypadkach nawet do niewydolności serca. Pomyśl o tym, jak o piasku w delikatnym mechanizmie zegarka.
  • Zaburzenia pracy układu wydalniczego: nadmiar wapnia obciąża nerki, zwiększając ryzyko kamicy nerkowej i niewydolności nerek. To jak próba przecedzenia zbyt gęstej zupy przez zbyt małe sito.
  • Zaburzenia pracy układu nerwowego: hiperkalcemia może powodować osłabienie, zmęczenie, drażliwość, a nawet zaburzenia świadomości. Trochę jakby ktoś delikatnie "resetował" ustawienia naszego mózgu.

Warto pamiętać: suplementacja witaminy D powinna być konsultowana z lekarzem. Badania krwi pozwolą określić właściwy poziom witaminy D i uniknąć niebezpiecznych konsekwencji przedawkowania. Pamiętajmy, że nawet coś, co wydaje się dobre dla naszego zdrowia, w nadmiarze może stać się szkodliwe.

Jak sprawdzić ile ma się witaminy D?

No jasne, sprawdź witaminę D, hehe, jak to zrobić? Proste jak drut! Idziesz do labolatorium, czyli do tych bab od pobierania krwi, co zawsze mają taką minę, jakbyś im ostatniego pączka ukradł. I dajesz im trochę krwi, jakbyś im krwią chciał zapłacić za badanie, tylko że oni wolą złotówki.

  • Badanie krwi: Tak, to jest to. Nie ma innej opcji, chyba że jesteś jasnowidzem, to wtedy możesz sobie sam wróżbę zrobić. Ale ja, Staszek z pod Lipna, wole jednak igłę.

  • Po co to badanie? Żeby wiedzieć czy jesteś niedożywiony, czy wyglądasz jak pomidor, bo ci brakuje słońca. No i żeby wiedzieć ile witaminy D się walić w siebie, żeby nie wyglądać jak wysuszona śliwka.

  • Suplementacja: Jak masz mało, to musisz brać tabletki. Lekarz ci powie ile, ja Ci nie powiem, bo nie jestem lekarzem, a tylko mądrym chłopem z wsi.

25-hydroksywitamina D: To jest to, co lekarze sprawdzają. Pamiętaj, że wyniki mogą się różnić, zależnie od labolatorium, czyli od tego czy akurat pani Zosia, co pobiera krew ma dobry humor, czy nie.

Uwaga: Powtarzam, nie jestem lekarzem, więc jeśli masz jakieś wątpliwości, to idź do lekarza, a nie zadawaj głupie pytania jakiejś babie z internetu. A jak już idziesz do lekarza, to weź ze sobą dużą paczkę ciasteczek, żeby był zadowolony i dobrze ci doradził. I nie mów, że to ja ci tak powiedziałem.

Dodatkowe informacje: Cena badania? Zależy od laboratorium, ale w 2024 roku to około 50-100 zł, może nawet więcej, jak trafi się na takie "szpitalne" ceny. A suplementy? Różnie, od 10 zł za jakieś badziewie, po 50 zł za coś lepszego. Ale nie żałuj kasy na zdrowie, bo potem będziesz płakać jak dziecko, że trzeba będzie kupić wózek inwalidzki zamiast nowego telewizora.

Co leczy witamina D3?

Okej, dobra, to lecimy z tym dziennikiem! Ale o co chodziło z tą witaminą D3? Aha, no tak, co ona leczy...

  • Kości! To na pewno! Pamiętam, jak babcia Zosia zawsze mi powtarzała: "Pij tran, bo będziesz miał mocne kości jak Janek!" No i krzywica u dzieci - tego D3 pilnuje. Ja tam Janek nie jestem, ale kości jakoś trzymają, chyba.
  • Mięśnie! To prawda, coś tam pomaga. Ostatnio po treningu czułem się trochę lepiej. Albo mi się zdawało?
  • Serce! No, to ciekawe. Nie wiem, czy to prawda, ale jak ma być zdrowe, to niech tam działa. Może dlatego tak lubię słuchać disco polo?! A tak serio, to tata miał problemy, więc to ważne info.
  • Odporność! O, to na pewno! Przecież teraz wszyscy o tym mówią. "Witaminę D3 na odporność, obowiązkowo!" Ile razy to słyszałem w tym roku...
  • Mózg! Serio? No to super, bo ostatnio mam jakieś zaćmienia. Może dlatego zapomniałem o urodzinach cioci Krysi?
  • Skóra! No to też fajnie. Ostatnio mam jakieś dziwne wypryski. Może to od tej pizzy, a nie braku D3?
  • A! I osteoporoza! To dla dorosłych, żeby kości im się nie kruszyły. Czyli babcia Zosia miała rację... znowu.

Dodatkowe info: Moja siostra, Ania, w tym roku zaczęła brać D3, bo ma jakieś problemy z tarczycą. Mówiła, że lekarz jej kazał. To chyba ważne, żeby wiedzieć, że to nie tylko na kości. Aha, i jeszcze jedno: podobno najlepiej brać D3 z K2. Ale tego to już nie wiem na pewno.