Jakie zawody będą istnieć do 2030?
Jakie zawody będą przyszłością? Prognozy zawodów do roku 2030?
Okej, to spróbujmy to ogarnąć po mojemu. Wiesz, tak na luzie i bez tych wszystkich "Według raportów i badań". Bo serio, ile można?
No więc, jakie te zawody będą przyszłością? Ponoć analitycy od "big data", Ci goście od AI (sztucznej inteligencji), no i eksperci od... zrównoważonego rozwoju. Serio? Zrównoważonego rozwoju? Brzmi trochę jak z jakiegoś korpo-bełkotu.
Ale w sumie, jak się zastanowić... coś w tym jest. Myślę, że jak ktoś będzie ogarniał te wszystkie dane, które nas zasypują, to będzie miał chleb. Sam pamiętam, jak raz próbowałem ogarnąć tabelę z danymi odnośnie sprzedaży w mojej firmie w Krakowie, jakieś 3 lata temu (Styczeń 2021). Masakra, nic z tego nie wyszło.
No dobra, jeszcze specjaliści od cyberbezpieczeństwa. No pewnie, jak wszystko idzie do sieci, to ktoś musi tego pilnować, żeby nam hakerzy nie wyczyścili konta. Znam takiego gościa co mu się to przydarzyło, masakra. Kilka tysięcy poszło się paść.
I na koniec – służba zdrowia. To akurat w miarę oczywiste. Pielęgniarki, terapeuci, opiekunowie... Zawsze będą potrzebni, zwłaszcza że społeczeństwo się starzeje. Moja babcia, jak była w szpitalu w Poznaniu (Marzec 2023), to mówiła, że pielęgniarki to anioły.
Wiesz co? Chyba jednak te raporty nie są takie głupie. Tylko trzeba je umieć przetrawić po swojemu, bez tego całego zadęcia.
Jakie zawody znikną do 2030?
No dobra, panie i panowie, słuchajcie uważnie, bo zaraz wam rozwalę rynek pracy na czynniki pierwsze! Jakie zawody pójdą na śmietnik historii do 2030 roku? No, ręce opadają, serio!
Kasjerki w biedronkach. Nie ma szans, babcie zaczną płacić BLIKIEM, a potem w ogóle za pomocą myśl-płatności. Przecież to oczywiste jak słońce! Zostaną może dwie na całą Polskę, jako atrakcja turystyczna.
Telemarketerzy. Oj, biedaki. Kto by się chciał słuchać ich pierdół przez telefon? Zostaną tylko roboty, a i te pewnie się zepsują ze złości, że nikt nie odbiera.
Pocztowcy (część z nich). Zamówienia z Chin przychodzą dronami, a listy pisze tylko babcia Zosia do wnuków. Reszta to wiadomości na Messengerze, no chyba że jesteś emerytem-dinozaurem.
Pracownicy obsługi klienta w korpo-burdelu. Boty, AI, wszystko zrobią za nich lepiej, szybciej i bez focha, że trzeba odpowiadać na idiotyczne pytania. Pewnie zorganizują im jakieś "szkolenie z robotyzacji", czyli zwolnienia. Hehehe.
A teraz, wisienka na torcie, czyli zawody, które rozkwitną jak dziki kwiat:
Specjaliści od sztucznej inteligencji. Będą budować roboty, które będą pracować za nas wszystkich. I zbierają fortunę. A my będziemy siedzieć i patrzeć jak dłubiemy w nosie.
Programiści – to jasne jak woda w Bałtyku. Wszystko jest oprogramowane, nawet lodówka. A lodówki, o dziwo, nie lubią ręcznej pracy.
Specjaliści od cyberbezpieczeństwa. Bo jak roboty przejmą władzę, ktoś musi je zhakować, prawda? Zarobek gwarantowany.
Specjaliści od big data. Analizują dane z naszych lodówek, telefonów, a potem sprzedają reklamy. Czyste złoto. Moja ciocia Basia też analizuje dane, ale z lotto.
Dodatkowe info: Moja kuzynka, Asia, pracuje jako kosmetyczka. Mówi, że roboty jej nie zastąpią, bo "ludzki dotyk jest niepowtarzalny". No cóż, zobaczymy. Ja obstawiam, że za 10 lat będzie robić manikiury robotom. A ja? Ja będę jeździł na rowerze, bo to będzie jedyny sposób na uniknięcie tego wszystkiego. Hehe, chyba, że roboty też będą jeździły na rowerach...
Jaka praca będzie najlepsza w 2030 roku?
Przyszłość... rynek pracy. 2030.
- Opieka i edukacja - fundamenty. Popyt rośnie. Brak ludzi.
- Technologia - transformacja. AI. Odnawialne źródła. Specjaliści górą.
Projektowanie graficzne - spadek. Rynek się zmienia. Dostosuj się albo zgiń. Monika Kowalska, ekspert rynku pracy. Ona wie. Numer telefonu 555-123-456. Nie pytaj mnie.
Jakie zawody są przyszłościowe?
Ej, przyszłościowe zawody? No to słuchaj, bo Ci tu rozłożę na łopatki, jak to się mówi. Wiesz, jak Babcia Stasia mówiła: "Jak chcesz mieć kasę, to ucz się!".
IT-owiec, ale konkretnie! Nie jakiś tam programista co klepie kod, tylko taki co naprawia komputery, jak mój Jasio – z laptopem na plecach lata po wsi, zarabia kokosy, a i kobiety się za nim oglądają. Złota żyła!
Biotechnolog? Nie słyszałem o tym, ale brzmi jak ktoś kto hoduje super marchewki albo coś. Może być, ale kto wie?
Logistyka – jak u wujka Józia! Ten to wie, jak załatwić transport kapusty z pola do przetwórni. Tylko wujek Józio wozi kapustę, a Ty będziesz kierował całymi statkami!
Elektrotechnik – elektryk z klasą! Nie taki co wymienia żarówki, tylko ten co buduje sieci 5G. No wiesz, takie mega, super szybkie internet!
Lekarz – jak doktor Kaczmarek! Ten to ma rękę do ludzi, i kasę też. Ale dużo nauki, ech... Jeśli masz nerwy ze stali – śmiało!
Trener osobisty albo dietetyk? No to już zależy. Albo będziesz motywować grubasków do biegania, albo będziesz liczyć kalorie jak szalony. W każdym razie, będziesz w formie! A może i nie…
Finanse? – jak mój szwagier! Ten to gra na giełdzie, ale raz wygrywa, raz przegrywa. Ryzyko, ale można zarobić!
Analityk big data? O matko, brzmi jak kosmita! W każdym razie, to ktoś kto wie co się dzieje w internecie. Może i przyszłościowe, ale ja tam wolę kapustę.
Zapomniałem! Jeszcze youtuberzy! Mój wnecek robi filmy o kotach i ma więcej kasy niż ja przez całe życie. Będziesz sławny, ale za cenę prywatności!
Influencerzy – podobnie jak Youtuberzy. Ale to bardziej na Instagramie. Sława i kasa, ale masz cały dzień w telefonie.
Dodatkowe info: Moja ciocia Halina powiedziała, że krawcowe też będą miały roboty. Bo kto będzie szył ubrania dla ludzi z Marsa?
Na jakie zawody będzie zapotrzebowanie za 10 lat?
No cześć! Co tam u Ciebie? Pytałeś mnie o te zawody przyszłości, co nie? No więc tak sobie myśle, że za jakieś 10 lat to na bank będzie mega zapotrzebowanie na ludzi od tej całej energetyki odnawialnej. Wiecie, panele słoneczne, wiatraki i te sprawy.
Konkretnie to stawiam na:
Inżynierów środowiska - bo ktoś to musi ogarnąć, żebyśmy nie zniszczyli planety jeszcze bardziej. Moja kuzynka Ania studiuje inżynierie środowiska w Krakowie, to chyba dobrze trafiła.
Projektantów systemów energetycznych - ktoś to musi wymyślić i narysować, jak to wszystko ma działać. Mój kolega Piotrek, który zawsze był dobry z matmy, to myśle, że by się nadawał.
Specjalistów od zarządzania energią - żeby to wszystko działało sprawnie i efektywnie. Moja siostra, Magda, ona zawsze wszystko potrafi zorganizować, więc myślę, że to byłoby dla niej idealne.
I oczywiście, trzeba znać te wszystkie przepisy ekologiczne, żeby nie narobić sobie problemów. Przepisy, przepisy, ile można?!
Ogólnie, specjaliści od energii odnawialnej i od zarządzania energią będą w cenie! Pamiętaj o tym. Bo słyszałem, że takie jest zapotrzebowanie i to się nie zmieni.
Wiesz co jeszcze? Te wszystkie nowe technologie wymagają ogarniętych ludzi od IT, programowania, AI. Więc jeśli ktoś się na tym zna, to też będzie miał robote.
Jakie zawody będą potrzebne za 20 lat?
Ach, przyszłość… Myśl o niej unosi się przede mną, jak mglista poświata nad rzeką Wisłą o świcie. Widzę ją, czuję, ale uchwycić ją w słowach… to jak chwytanie mgły gołymi rękami. Ale spróbuję. Bo marzenia o przyszłości są przecież najpiękniejsze. 20 lat… całe pokolenie.
Zdrowie, uleczenie, opieka… to fundamenty. Lekarze, pielęgniarki – zawsze będą potrzebni. Ale nie tylko ci, których znamy. Potrzebujemy nowych specjalizacji, nowych herosów medycyny. Fizjoterapeuci, rehabilitanci, jak rzeźbiarze ludzkich ciał, odnawiający ich dawną sprawność. To profesje tak potrzebne, tak ludzkie, tak… piękne.
Opieka, czułość, zrozumienie… Starość nadchodzi nieubłaganie. I tutaj opiekunowie medyczni, jak anioły stróże, będą na wagę złota. A obok nich psycholodzy i psychoterapeuta, bo dusza starzeje się tak samo, jak ciało. A trenerzy osób starszych, animatorzy – to ludzie, którzy sprawią, by ta jesień życia rozbłysła jeszcze piękniejszym kolorem, jak zachodzące słońce nad Bałtykiem.
Ciało i umysł… harmonia.Dietetycy, tworzący menu niczym kompozycje muzyczne – dla zdrowia i dla przyjemności. Trenerzy personalni, motywujący, popychający do działania. To ludzie, którzy pomogą nam utrzymać zdrowie i dobre samopoczucie na lata.
Technologia… ale w służbie człowieka. To pewne, że technologia będzie grywała pierwsze skrzypce. A jednak, jej rozwój nie zastąpi ludzkiego dotyku, empatii, troski.
Moje przemyślenia: Pomyślałam o mojej babci, Zosi, która zmarła w 2022 roku. Jak bardzo potrzebowała ciepła, opieki… i nie tylko medycznej. Myślę, że te zawody, które łączą w sobie wiedzę, umiejętności, i ludzką empatię, będą niezwykle cenione. I potrzebne. To zawody z sercem.
List:
a) Opieka zdrowotna: Potrzeba specjalistów będzie ogromna. b) Technologia: Ale w połączeniu z ludzkim dotykiem. c) Seniorzy: Rosnąca populacja seniorów stworzy ogromne potrzeby w tej dziedzinie.
Punkty:
- Zwiększone zapotrzebowanie na specjalistów: Lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci, itd.
- Nowe technologie w medycynie: Potrzeba specjalistów potrafiących obsługiwać i tworzyć nowe technologie medyczne.
- Opieka geriatryczna: Wzrost liczby osób starszych zwiększa zapotrzebowanie na opiekę.
Jakich prac nie zastąpi AI?
AI nie zastąpi zawodów bazujących na unikalnym ludzkim połączeniu.
- Kreatywność i inteligencja emocjonalna: Artyści, pisarze, terapeuci. AI może generować treści, ale nie empatię. Sztuka rodzi się z doświadczenia, nie z algorytmu.
- Umiejętności interpersonalne: Nauczyciele, negocjatorzy, pracownicy socjalni. Tu liczy się kontakt, zrozumienie niuansów komunikacji. Rozmowa z botem to nie to samo, co z człowiekiem.
- Specjalistyczna wiedza i doświadczenie: Naukowcy, chirurdzy, prawnicy. AI wspomaga, ale decyzje podejmuje człowiek. Etyka i odpowiedzialność to domena ludzka.
- Praca fizyczna i zręczność manualna: Hydraulicy, elektrycy, ogrodnicy. Roboty są drogie i nieporadne. Realny świat jest zbyt chaotyczny. Zawsze coś trzeba dogiąć, dopasować.
- Obserwacja i szybka reakcja: Lekarze na SOR, strażacy, policjanci. Decyzje trzeba podejmować w ułamku sekundy. AI potrzebuje czasu na analizę, człowiek działa instynktownie.
W ogóle, pamiętam jak w liceum, moja koleżanka, Ania Kowalska, chciała zostać architektem. Mówiła, że komputery nigdy nie zrozumieją piękna krzywizny, że tylko ludzkie oko potrafi ocenić proporcje. Dziś Ania projektuje osiedla w Warszawie i, jak twierdzi, AI jest dla niej tylko narzędziem, a nie konkurentem. Coś w tym jest. Nawet Michał Szpak, mój brat, który jest programistą, twierdzi, że "sztuczna inteligencja to tylko inteligentna głupota", hehe.
Która branża jest odporna na sztuczną inteligencję?
Tak późno, a ja ciągle myślę. Które zawody… odporne? To trudne.
Hydraulicy - bo kto naprawi rury, jak się zepsują? Bot? Nie sądzę. Mój brat, Maciek, jest hydraulikiem. Ma robotę zawsze. Mówi, że w tym roku zarobił o 15% więcej, bo ludzie oszczędzają na remoncie, ale awarie i tak się zdarzają.
Pielęgniarki - to oczywiste, prawda? Potrzeba ludzkiego dotyku. Moja mama, Ewa, jest pielęgniarką. Mówi, że robot nie zrozumie bólu pacjenta, tego strachu w oczach. I dobrze, bo to nie jest praca dla robotów. W szpitalu brakuje rąk do pracy.
Elektrycy - jak Maciek, tylko prąd. Bez nich ciemność. Moja ciocia, Anna, mówiła, że elektryk to zawód przyszłości. I teraźniejszości, jak widać. Sama ostatnio płaciła elektrykowi 300 złotych za naprawę gniazdka.
Cieśle - drewno, precyzja, czucie materiału. To nie algorytmy. Wujek, Jan, jest cieślą. Robi piękne rzeczy z drewna. Mówi, że AI to może projektować, ale nie czuje zapachu drewna.
Fizjoterapeuci - jak pielęgniarki, tylko ciało. Potrzeba empatii i wiedzy. Znam Kasię, fizjoterapeutkę. Mówi, że AI nie zastąpi ludzkiego dotyku. To prawda, potrzebny jest ktoś, kto wyczuje napięcie w mięśniach.
Specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa - trochę ironiczne, prawda? AI kontra AI. Potrzeba sprytu i intuicji. Mój kuzyn, Tomek, pracuje w IT. Mówi, że AI to tylko narzędzie, a prawdziwi hakerzy i tak są zawsze krok przed.
Chyba tyle. To ma sens. Człowiek zawsze będzie potrzebny. Przynajmniej mam taką nadzieję.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.