Jakich danych nie powinno się podawać?

1 wyświetlenia

Nigdy nie podawaj:

  • Numeru PESEL
  • Numeru dowodu osobistego
  • Numeru telefonu
  • Adresu zamieszkania
  • Pełnego imienia i nazwiska
  • Daty urodzenia

Unikaj udostępniania informacji, które mogłyby posłużyć do kradzieży tożsamości lub innych przestępstw. Jeśli coś budzi Twoje wątpliwości – lepiej nie podawaj.

Sugestie 0 polubienia

Okej, spoko, spróbujmy to ubrać w słowa, jakbym gadała z kimś przy kawie.

No dobra, to tak… Ostatnio się zastanawiałam, co właściwie możemy, a czego absolutnie nie powinniśmy wrzucać do internetu? Wiecie, żeby potem nie obudzić się z ręką w nocniku. I w sumie doszłam do kilku wniosków, którymi się z wami podzielę.

Przede wszystkim, i to jest mega ważne, nigdy, ale to przenigdy nie podawajcie:

  • Numeru PESEL. Serio, to jest klucz do Waszego życia, prawie jak hasło do konta bankowego. Pamiętam, jak moja koleżanka, Ania, przez przypadek wrzuciła gdzieś zdjęcie swojego dowodu, na którym było widać PESEL. No masakra, ile nerwów ją to kosztowało, żeby wszystko odkręcić! Nie róbcie tego, please.
  • Numeru dowodu osobistego. To niby oczywiste, ale wiecie, ludzie robią różne rzeczy. I po co komuś dawać takie narzędzie do kombinowania?
  • Numeru telefonu. Niby co w tym złego? No niby nic, ale potem wydzwaniają do Ciebie jacyś naciągacze, proponują super okazje… A tak naprawdę chcą Cię okraść. Mnie tak kiedyś dzwonili, ledwo się odczepiłam.
  • Adresu zamieszkania. No bez przesady, nie musicie ogłaszać całemu światu, gdzie mieszkacie. Chyba, że lubicie niezapowiedzianych gości… albo gorzej. Ja tam wolę dmuchać na zimne.
  • Pełnego imienia i nazwiska. Okej, niby większość z nas ma profil na Facebooku, ale wiecie, ograniczajcie to. Używajcie inicjałów, pseudonimów, cokolwiek, co utrudni zidentyfikowanie Was w stu procentach.
  • Daty urodzenia. Wiadomo, życzenia urodzinowe są miłe, ale czy naprawdę musicie wrzucać to na Facebooka?

W ogóle, to tak myślę, że trzeba zachować ostrożność. Unikajcie wszystkiego, co potencjalnie może posłużyć do kradzieży tożsamości albo innych nieprzyjemnych rzeczy. W Internecie jest pełno złodziei.

I wiecie co? Jeżeli coś, cokolwiek, budzi Wasze choćby najmniejsze wątpliwości, to po prostu tego nie podawajcie. Lepiej być ostrożnym, niż potem żałować. A tak na marginesie, słyszeliście o tym, jak ostatnio zhakowali skrzynkę mailową pewnej celebrytki? To tylko pokazuje, że nikt nie jest bezpieczny, no nikt. I to właśnie o to chodzi.