Czy członek zarządu musi być zatrudniony?

131 wyświetleń
Członek zarządu nie musi być zatrudnionym pracownikiem. Powszechne jest powoływanie go uchwałą, bez dodatkowej umowy o pracę. Jednakże, umowa (np. o pracę, zlecenie) precyzuje jego prawa i obowiązki, w tym wynagrodzenie i przywileje. To dobrowolne rozwiązanie, zwiększające formalną jasność relacji.
Komentarz 0 polubień

Czy członek zarządu musi być pracownikiem firmy?

Nie, wcale nie musi! Znam gościa, co siedział w radzie nadzorczej "Ekobud" (firma budowlana, pamiętam, bo akurat wtedy remontowałem łazienkę, kwiecień 2022, kosztowało mnie to 15 tysięcy złotych), a na etacie nigdzie nie pracował. Był niezależnym ekspertem, doradzał im.

Ustawa jasno nie mówi, że musi być pracownikiem. To uchwała walnego zgromadzenia decyduje. Umowa? Oczywiście, daje bezpieczeństwo obu stronom. Wynagrodzenie, obowiązki, wszystko jasno sprecyzowane.

Myślę, że umowa to lepsze rozwiązanie, zwłaszcza dla firmy. Unika się nieporozumień, a ja sam wolałbym mieć wszystko na piśmie. Jasne zasady, nie ma miejsca na spekulacje.

Podsumowując: nie ma obowiązku bycia pracownikiem. Ale umowa to dobry pomysł. Ochrona dla wszystkich.

Jaka forma zatrudnienia dla członka zarządu?

No wiesz… głowa mi pęka od myślenia o tym. Marek, mój brat, właśnie rozważa to zatrudnienie w zarządzie, w tej nowej firmie, co się zeszłego roku otworzyła. Ciężko mu to przychodzi.

  • Umowa o pracę? To niby pewne, ale… jakieś takie sztywne. Wiążące. Nie ma swobody. A on lubi mieć wolną rękę. Z tym, że kasa pewna.

  • Umowa cywilnoprawna? Hmm… tutaj znowu nie jest tak prosto. Ryzyko jest, że nie zarobi tyle co na etacie. Nie będzie miał takich praw jak pracownik na umowie o pracę. Ale za to, większa swoboda.

  • Umowa powołania? O tym słyszałam, ale szczerze? Nie wiem jak to dokładnie działa. Trzeba by się dopytać. Może to najlepsze wyjście. To chyba najczęściej stosowane rozwiązanie w takich sytuacjach. W końcu to zarząd, a nie zwykły pracownik.

A wiesz co? Sama nie wiem co mu doradzić. Głowa mnie boli od tego wszystkiego. W sumie… to jego decyzja, ale wkurza mnie, że nie potrafi sam sobie z tym poradzić. Może powinnam zadzwonić do Ani? Ona się na tym zna. Pamiętam, jak jej mąż miał podobny problem w 2023 roku. Rozwiązali to za pomocą umowy o pracę, ale… nie pamiętam już szczegółów. Muszę się jej jutro zadzwonić. Albo jutro… a może pojutrze… Ech…

Podsumowanie: Marek musi zdecydować między umową o pracę (pewna kasa, mniej swobody), umową cywilnoprawną (większa swoboda, mniej pewna kasa) i umową powołania (najczęstsze rozwiązanie, szczegóły niejasne). Potrzebuje porady prawnej.

Czy członek zarządu może być zatrudniony na B2B?

O rany, B2B dla członka zarządu? ???? Ale czy to w ogóle legalne? No dobra, dobra, skup się, Kasia!

  • Więc tak, teoretycznie... członek zarządu może mieć swoją działalność i fakturować spółkę za usługi. Ale... no właśnie, jest "ale"!

  • To musi być coś innego niż zarządzanie! Czyli Kasia, jak jesteś w zarządzie i robisz to, za co Ci płacą jako członkowi, to nie możesz jeszcze na to wystawić faktury jako firma Kaśka s.r.o., jasne?

  • Inaczej... ryzyko! Urząd skarbowy się przyczepi, ZUS... ojej. Mówią, że to obejście podatków. A tego nie chcemy, prawda? Lepiej spać spokojnie. Pamiętam, jak Janek z księgowości opowiadał... Boże, to było z 5 lat temu!

  • Pytanie, co taki członek zarządu robi. Jakie usługi? Bo jak to np. projektowanie graficzne, a on w zarządzie odpowiada za finanse, to ok. Albo szkolenia, cokolwiek... tylko nie to samo!

  • Boże, pamiętam te faktury od Magdy z marketingu... Ale Magda to już nie pracuje, odeszła w maju. Kurde, i jak ja mam teraz sprawdzić, czy te faktury były ok? Ale nie, wracamy do tematu B2B!

Podsumowując: Członek zarządu może świadczyć usługi na B2B dla spółki, ale nie mogą to być usługi tożsame z obowiązkami wynikającymi z pełnienia funkcji w zarządzie. Inaczej kłopoty!