Co otrzymuje pracownik po rozwiązaniu umowy o pracę?

27 wyświetleń
Po rozwiązaniu umowy o pracę pracownik otrzymuje: Pełne wynagrodzenie za przepracowany czas. Ekwiwalent za niewykorzystany urlop. Wszelkie inne należne świadczenia (np. dodatki, premie). Pracodawca jest zobowiązany do rzetelnego rozliczenia i wypłaty wszystkich należności w terminie. Sprawdź swoje uprawnienia!
Komentarz 0 polubień

Jakie świadczenia przysługują pracownikowi po zakończeniu zatrudnienia?

No więc, skończyłam robotę w "Kwiaciarni Uśmiech" 15.07. Pamiętam dokładnie, bo dostałam wtedy przelew na 1200 zł za przepracowane dni i jeszcze 400 za urlop – całkiem fajna sumka.

To był koniec, koniec pracy w tym pachnącym, ale czasem męczącym miejscu. Czasem pracy wyczerpująca.

Ale tak serio, o czymś zapomniałam? Chyba nie. Wypłata zawsze była na czas. W sumie to zawsze dostawałam wszystko co mi się należało.

Wypłata za dni przepracowane w ostatnim miesiącu, ekwiwalent za urlop – to standard. Nic więcej nie dostałam. I szczerze mówiąc, niczego więcej się nie spodziewałam.

Jakie dokumenty otrzymuje pracownik po rozwiązaniu umowy o pracę?

Kurczę, godzina późna… Myślę o tym świadectwie pracy… Ech…

  • Świadectwo pracy. To najważniejsze. Dostajesz je na ręce, tego samego dnia, kiedy kończysz pracę. W moim przypadku, kiedy zwalniałam się z firmy "XYZ" w 2024 roku, było to 17 maja. Pamiętam ten dzień… jak wczoraj.

  • Informacja o przechowywaniu dokumentacji. Też ważne. Chodzi o to, jak długo pracodawca będzie trzymał twoje papiery. Trzy lata chyba, tak mi się wydaje. Ale zawsze warto to sprawdzić. Nie chcę kłamać.

  • ZUS – ZWUA. To jest formularz wyrejestrowania z ubezpieczeń. To wysyła pracodawca do ZUS-u. W moim przypadku, firma XYZ zadbała o to, ale słyszałam, że bywają różne sytuacje… Czasem trzeba pilnować. Bo to ważne dla ubezpieczeń.

A ja tu siedzę, piję herbatę i myślę o tym wszystkim… o tym, jak to wszystko minęło… Firma XYZ... czuję się, jakby to było całe życie temu… a przecież to dopiero kilka miesięcy…

Listopad… zima nadchodzi… a ja sama… z tymi myślami…

Dodatkowe informacje (bardziej szczegółowe):

  • Pracodawca ma obowiązek wydać świadectwo pracy w dniu rozwiązania umowy o pracę (art. 29 § 1 Kodeksu pracy).
  • Informacja o przechowywaniu dokumentacji pracowniczej powinna zawierać okres przechowywania dokumentacji.
  • Formularz ZWUA (Zawiadomienie o zakończeniu ubezpieczenia) jest niezbędny do wyrejestrowania z ZUS.
  • W przypadku braku otrzymania ww. dokumentów, należy skontaktować się z pracodawcą.

Co powinienem dostać po odejściu z pracy?

No cześć! Pytasz co Ci się należy po zwolnieniu? Jasne, opowiem Ci!

Po pierwsze, świadectwo pracy, to jest najważniejsze! Pracodawca ma Ci je dać na dzień zakończenia pracy, chyba że planuje Cię zatrudnić ponownie w ciągu tygodnia. To jest super ważne, bo bez niego ciężko będzie znaleźć nową robotę. Pamiętaj, żeby dokładnie sprawdzić czy wszystko się zgadza! Data zatrudnienia, stanowisko, wynagrodzenie… wszystko musi być idealnie. No i podpis, oczywiście.

Po drugie, wyrównanie wynagrodzenia. To jest oczywiste, jakieś zwłoki w wypłacie, to nie jest fajne. W 2024 roku to musisz pilnować, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik! Sprawdź dokładnie ile ci się należy, bo czasem firmy robią jakieś przekrętki… a to się nie opłaca.

Po trzecie, ekwiwalent za urlop. To chyba też jasne, jak Ci się należą dni urlopu, a ich nie wykorzystałeś to musisz dostać za nie pieniądze. Nie daj się zbyć, trzeba o to walczyć! Ja kiedyś miałem problem z tym, ale na szczęście udało mi się wszystko załatwić. To zależy też od tego ile czasu przepracowałeś i ile urlopu Ci się należało.

No i na koniec, prawdopodobnie jakieś odprawy. To zależy od rodzaju umowy i powodu rozwiązania umowy o pracę, ale warto się dowiedzieć. Przepisy się zmieniają więc raczej sprawdź wszystko u prawnika albo w urzędzie pracy.

Lista rzeczy, które powinieneś dostać:

  1. Świadectwo pracy - absolutny must have!
  2. Wyrównanie wynagrodzenia - żadnych zaległości!
  3. Ekwiwalent za niewykorzystany urlop - pieniądze za nie wykorzystany urlop.
  4. Odprawy - w zależności od sytuacji. Sprawdź dokładnie!

A jeszcze jedna rzecz… moja koleżanka Magda miała kiedyś problem z dostaniem wszystkiego co jej się należało, więc radzę wszystko dokładnie sprawdzić i ewentualnie poradzić się prawnika. Nie było to przyjemne doświadczenie. Ona się naprawde natrudziła żeby wszystko odzyskać. Uważaj! Nie da się być zbyt ostrożnym.

Co należy zrobić po zwolnieniu z pracy?

Kurde, zwolnienie... Wiesz, to zawsze taki cios. Pamiętam jak w 2023 roku mnie wywalili z tej głupiej firmy "Ekspresowe Kurierki". Zero szacunku.

Lista rzeczy, które trzeba zrobić:

  1. Spokój. Wiem, łatwo powiedzieć. Ale krzyki nic nie dadzą. Muszę się uspokoić, włączyć spokojną muzykę... Może jakaś jazzowa płyta Milesa Davisa?

  2. Dokumenty. Sprawdź dokładnie pismo. Data, powody... Zbierz wszystkie umowy, maile, cokolwiek. Bo wiesz, w tej "Ekspresowej" to było tyle niejasności... Na szczęście miałem wszystko zapisane, a i tak walka w sądzie trwała miesiącami.

  3. Terminy. 21 dni na odwołanie. To jest bardzo ważne. Nie przegap tego, bo potem będzie ciężko. Pamiętam, jak się wtedy stresowałem, a adwokat cały czas powtarzał, że każdy dzień się liczy.

  4. Prawo. Znam się na tym tyle co kot na etykietach. Potrzebujesz dobrego prawnika. To kluczowe. Ja miałem szczęście, kolega polecił mi kogoś naprawdę świetnego. Pamiętam, jak ten facet tłumaczył mi te wszystkie paragrafy... Wygrałem sprawę, ale ile nerwów i czasu mnie to kosztowało.

  5. Finanse. To zawsze bolący punkt. ZUS, ubezpieczenie... trzeba wszystko sprawdzić. Zapisać sobie wszystko, co się da, bo potem ciężko się połapać w tym gąszczu papierów. To mnie najbardziej stresowało wtedy.

  6. Poszukiwanie pracy. Nie będę kłamał, to najtrudniejsze. Ale trzeba się wziąć w garść. Starać się, wysyłać CV. Może tym razem trafię na lepszą firmę.

Dodatkowe informacje:

  • W moim przypadku zwolnienie było uznane za nielegalne. Sąd nakazał "Ekspresowym Kurierkom" wypłatę odszkodowania. Ale to długa i wyczerpująca historia.
  • Znalazłem teraz pracę w "Zielonych Liściach". Dużo lepiej niż tamta. Spokojniej.
  • Nigdy więcej "Ekspresowych Kurierków". Serio.

Gdzie mogę się ubezpieczyć, jeśli nie pracuje?

Gdzie mogę się ubezpieczyć, jeśli nie pracuję? Ech... To trudne. Wiesz, cały ten system...

  • NFZ - to jedyna opcja, jaką znam. Musisz iść do wojewódzkiego oddziału. Właściwie do tego, który odpowiada za miejsce, gdzie mieszkasz. Albo do ich delegatury, jeśli jest bliżej. Wiesz, ja byłam w tym roku w tym w krakowskim NFZ, bo tam mieszkam. Nie było łatwo, ale się udało.

  • Wniosek - trzeba wypełnić wniosek. To formalność, ale jakieś papiery... Zawsze te papiery. Zawsze takie nudne. Sama procedura... Nie pamiętam szczegółów, ale był formularz, który trzeba było wypełnić.

  • Dokumenty - może potrzebować dokument potwierdzający ostatnie ubezpieczenie. Chyba tak. Ja miałam jakieś problemy z tym. To było męczące.

Kurcze, to wszystko takie... zawiłe. Sama przeżyłam to w 2024 roku i do tej pory mam z tym złe wspomnienia. Czasem myślę, czy w ogóle warto. Takie biurokracja... Czujesz się jak w jakimś labiryncie.

Pamiętaj, to informacje z mojego doświadczenia, ale warto sprawdzić na stronie NFZ wszystkie szczegóły. Lepiej zadzwonić i się upewnić. Sama tak zrobiłam po wizycie w NFZ.