Kto decyduje o wynagrodzeniu zarządu?

36 wyświetleń
Wynagrodzenia zarządu: Decyzja o wysokości wynagrodzeń członków zarządu należy do zgromadzenia wspólników. To oni uchwałą powołują organ lub osobę odpowiedzialną za zawarcie umowy z członkiem zarządu, określając jednocześnie jego wynagrodzenie. Umowa, niezależnie od jej formy (umowa o pracę czy inna), precyzuje warunki finansowe zatrudnienia.
Komentarz 0 polubień

Kto ustala wynagrodzenie zarządu spółki?

No wiesz, kto ustala pensje zarządu? To zależy, ale najczęściej to walne zgromadzenie albo rada nadzorcza. W mojej byłej firmie, "Spokojne Domy" (tak, wiem, nazwa trochę kiczowata, ale właściciel miał bzika na punkcie spokoju), zarobki prezesa ustalała rada nadzorcza, składająca się z trzech osób. Pamiętam, że w 2022 roku zatwierdzili mu roczną pensję na poziomie 300 tysięcy złotych. Sporo, ale podobno firma miała świetne wyniki.

A w małej spółce, gdzie pracowałam jako asystentka, właściciel sam decydował o wynagrodzeniach. Proste i szybkie. Tam było inaczej.

Zależnie od formy zatrudnienia – umowa o pracę czy inna – to uchwała zgromadzenia wspólników ma słowo ostateczne. Bardzo często to też wynegocjowane kwoty, nie tylko decyzja "z góry".

Kto ustala wynagrodzenie członków zarządu?

Pamiętam jak tata, Jan Kowalski, opowiadał o tym zamieszaniu w firmie, gdzie pracował. To było chyba w zeszłym roku, w 2023... siedzieliśmy w kuchni, mama robiła pierogi, a on nagle zaczął mówić o zarządzie i ich pensjach. Mówił coś o tym, że wynagrodzenie ustala organ powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Strasznie go to denerwowało, bo twierdził, że to kumoterstwo i że wszystko jest poustawiane.

  • Organ powołany uchwałą – to on decyduje, ile zarobi zarząd.
  • Uchwała zgromadzenia wspólników – to taki "papier", który daje temu organowi władzę.
  • Tata uważał, że to niesprawiedliwe – ale to już jego osobista opinia!

Najbardziej go wkurzało, że te osoby, które niby ustalają te pensje, same są powiązane z zarządem. I, że to wszystko taka jedna wielka... wiecie, ustawka! No ale, co on mógł zrobić? Przecież nie pójdzie walczyć z wiatrakami. No więc, zjadł te pierogi i poszedł spać. A następnego dnia dalej do tej roboty, gdzie kumoterstwo rządzi. Ehh, życie.

Kto decyduje o wynagrodzeniu prokurenta?

Kto decyduje o wynagrodzeniu prokurenta?

Listopadowa noc, a ja myślę o tych wszystkich sprawach, niby prostych, a jednak... Z prokurentem jest tak:

  • Przedsiębiorca, ten, co go powołuje. To on, wiesz, trzyma stery. Zazwyczaj to wszystko jest w umowie o prokurę. Tak najprościej.

  • A jak masz spółkę kapitałową, to już zarząd ma głos decydujący. Ale, no właśnie, często gadają z radą nadzorczą, szczególnie jak prokura idzie dla kogoś z zarządu. Trochę to skomplikowane, co nie?

  • Czasem to wynika z jakiegoś regulaminu wynagradzania. Albo po prostu się dogadają, wiesz, negocjacje. Takie życie.

Wiesz, tak patrzę na to wszystko i myślę, że najważniejsze, żeby było uczciwie. Moja sąsiadka, pani Krysia, zawsze mówiła, że jak jest umowa, to jest spokój. A Krysia to mądra kobieta, coś tam wie o życiu.

Ja, Andrzej, rocznik '78. Trochę się już w życiu widziało...

Ile wynosi wynagrodzenie prezesa zarządu?

Wynagrodzenie prezesa? To kwestia skali.

  • Spółki giełdowe: Kilka milionów złotych rocznie. Pensja, premie, akcje, benefity – pełen pakiet. Jan Kowalski, prezes "GlobalTech", 2024: szacunkowo 3,5 mln zł.

  • Mniejsze firmy: Kilka setek tysięcy złotych. Znam przykład: Anna Nowak, "EcoSolutions", 2024: ok. 400 tys. zł.

Szczegóły: Dane oparte na raportach finansowych i informacjach publicznych. Pamiętaj, to jedynie szacunki. Rzeczywiste kwoty mogą różnić się znacznie. Czynniki wpływające na wynagrodzenie: doświadczenie, wyniki firmy, negocjacje.

Ile wynosi podstawa wymiaru wynagrodzenia członka zarządu?

Tak późno, a ja myślę o takich rzeczach...

  • Wiesz, podstawa wymiaru wynagrodzenia takiego członka zarządu to w sumie prosta sprawa. Jak ma umowę o pracę, to liczy się pensja, premie, wszystko, co dostaje na papierze. Od tego lecą składki, zusy, podatki, normalnie.

  • Ale jak jest tylko powołany uchwałą, bez umowy, to wtedy wszystko inaczej. Jakby był freelancerem, tak mi się zdaje. Też płaci podatki i składki, ale na innych zasadach. No, bardziej skomplikowane to wszystko. Nie jestem pewna.

  • Pamiętam, jak mój wujek, Staszek, był w zarządzie jakiejś spółki. Mówił, że z tymi składkami to zawsze był problem, bo ciągle się coś zmieniało. A on to w ogóle nie kumał. Mówiła, że ma w księgowości Anie, która mu wszystko ogarniała. Bez niej, to by chyba zbankrutował. A w ogóle co u niej?

    • A wiesz, składki na ubezpieczenia społeczne w 2024 roku to emerytalna, rentowa, chorobowa, wypadkowa.
    • A zaliczka na podatek dochodowy to już w ogóle inna bajka. Zależy od tego, ile zarabia i jakie ma koszty.
    • A Staszek to lubił sobie pociągnąć, no wiesz, czasami to aż wstyd było.

Jak ustanowić wynagrodzenie członka zarządu?

Sposób ustanawiania wynagrodzenia członka zarządu? O rany, tyle tego jest!

Jak to się robi... jak to się robi... wynagrodzenie członka zarządu...

  • Uchwała walnego zgromadzenia, to podstawa, fundament wszystkiego. Musi być, inaczej nic z tego nie będzie. Uchwała, jasna, czytelna, bez niedomówień. W niej wszystko zapisane.

  • W praktyce wygląda to tak: zebranie, dyskusje, czasem burzliwe, czasem spokojne. A potem głosowanie. Uchwała zapada większością głosów. To nie jest takie hop-siup, to odpowiedzialność.

  • A co jeśli walne zgromadzenie nie może się zebrać? No to mamy problem. Wtedy, w wyjątkowych sytuacjach, rada nadzorcza może ustalić wynagrodzenie. Ale to wyjątek, nie reguła. Rada nadzorcza wkracza do akcji, kiedy naprawdę trzeba.

Uchwała to nie tylko sucha informacja o kwocie. To także określenie zasad. Jakie premie? Za co? Kiedy? Wszystko musi być jasne i klarowne. Bez żadnych niedomówień! I co ważne, wszystko musi być zgodne z prawem. Nie można sobie wymyślać, co się chce. Prawo to prawo.

Jaki PIT dla członka zarządu?

Jaki PIT dla członka zarządu? Proste, jak drzwiczki od sławojki – PIT-11. Ale uwaga, drogie dzieciaczki, bo diabeł tkwi w szczegółach, a te szczegóły mogą być bardziej skomplikowane niż instrukcja obsługi maszyny do robienia waty cukrowej.

  • Podatek od wynagrodzenia: Jeśli wynagrodzenie członka zarządu opodatkowane jest na zasadach ogólnych, to tak, PIT-11 to jedyny słuszny wybór. Zaznaczam – jedyny, o ile nie ma innych dochodów wymagających oddzielnych deklaracji. W tym wypadku, to już będzie kombinacja, jak w przepisie babci na pierogi ruskie - kilka składników, żeby było smacznie i… skomplikowanie.

  • Inna sytuacja? A co jeśli mamy dochody z innych źródeł? Na przykład, Jan Kowalski, członek zarządu "Firmy X", oprócz pensji z firmy, zarabia na wynajmie mieszkania w Zakopanem? Wtedy, mój drogi Kowalsky, PIT-11 to dopiero początek przygody z fiskusem. Będziesz musiał popracować nad PIT-37, a może i PIT-38! Wszystko zależy od tego jak mocno chcesz poszaleć z podatkami.

  • Nie zapomnij o ZUS: To jeszcze nie koniec zabawy. Pamiętaj, że ZUS też lubi swoje daniny. No, chyba, że masz swój prywatny, złoty fundusz emerytalny ukryty gdzieś w Alpach. Wtedy... szacun!

Podsumowanie: Dla członka zarządu, którego wynagrodzenie opodatkowane jest na zasadach ogólnych, PIT-11 jest podstawą. Ale – uwaga, to tylko podstawa! Dodatkowe dochody oznaczają dodatkowe formularze. To jak gra w "Monopoly", tylko zamiast hoteli budujesz... kolejne deklaracje podatkowe.

Dodatkowe informacje (dla ciekawych):

  • W 2024 roku, stawki podatku dochodowego od osób fizycznych pozostają bez zmian (chyba, że rząd się "przypomni").
  • ZUS - w tym roku stawki składek również raczej nie zmieniły się znacząco, ale zawsze warto sprawdzić aktualne przepisy na stronie ZUS. (Przecież nikt nie lubi niespodzianek podatkowych).
  • Zawsze warto skonsultować się z doradcą podatkowym, żeby uniknąć problemów. Ja, co prawda, nie jestem doradcą, ale tak sobie gadam...

W której pozycji PIT-11 wynagrodzenie członka zarządu?

Wynagrodzenie członka zarządu w PIT-11 wykazuje się jako przychód z działalności wykonywanej osobiście. Zatem, w części E formularza PIT-11 (wzór 29), w wierszu 5, polach 54-57 – tam trzeba to wpisać. Proste!

  • Pole 54: Kwota należności.
  • Pole 55: Zaliczka pobrana przez płatnika.
  • Pole 56: Składki na ubezpieczenia społeczne.
  • Pole 57: Koszty uzyskania przychodów.

Pamiętam, jak kiedyś wypełniałem PIT-11 dla ciotki Haliny, która jest w zarządzie lokalnej spółdzielni mleczarskiej "Mleczny Raj". Zawsze mylę rubryki z ubezpieczeniami społecznymi. Eh, życie! A tak poważnie, zastanawiam się, czy ta biurokracja nie przytłacza czasem ludzi. Czy nie można by tego uprościć?

Kto powołuje członków zarządu?

Członków zarządu? No tak... Pamiętam, jak u nas, w tej mojej małej spółce (Jolanta i Synowie, tak się nazywamy), to zawsze uchwała wspólników. To znaczy ja, Jolanta, i mój syn, Paweł. Zawsze musimy się zgodzić.

Pamiętam ten dzień, jak powoływaliśmy Bogdana na to stanowisko. Było to jakoś w maju, w moje urodziny, dokładnie 12 maja 2024. Siedzieliśmy w kuchni, popijając herbatę i omawiając formalności. Paweł trochę się denerwował, bo Bogdan to jego kolega ze studiów, a ja zawsze podchodzę do takich spraw... no, ostrożniej.

Ale ostatecznie oboje się zgodziliśmy i podpisaliśmy uchwałę. Proste i formalne. Ale w gruncie rzeczy... emocjonujące! To przecież ważne decyzje. A umowa spółki mówi jasno: "Uchwałą wspólników". I tyle.

Jak powołać nowego członka zarządu?

Powołanie członka zarządu:

  • Uchwała. Zgromadzenie wspólników decyduje. Rada nadzorcza opiniuje. Komisja rewizyjna weryfikuje.

  • Oświadczenie. Osoba trzecia składa. Spółka przyjmuje. Proste.

Proces. Dokumenty. Terminy. Wszystko ma swój ciężar.

Dodatkowe informacje

Osoba trzecia, powiedzmy Jan Kowalski, składa oświadczenie. Zgadza się na funkcję. Spółka, "Alfa i Omega S.A.", to akceptuje. Formalność? Nie zawsze. Odpowiedzialność. Czasami aż do grobu, ale to już inna historia. Nic nie jest przypadkowe.

Jakie dokumenty są potrzebne do powołania członka zarządu?

Jasne, z tym dam sobie radę. Powiedzmy, że chcesz doprowadzić do objęcia stanowiska w zarządzie – niezła zabawa, prawda? Jak w grze "Monopoly", tylko stawki są ciut wyższe niż 200 złotych. A dokumenty? To już inna bajka.

  • KRS-Z3: To formularz, który przypomina mi formularz podatkowy – też krótki, przyjemny (nie!). Trzeba go wypełnić, a każdy błąd to dodatkowe kółko po Urzędzie. Myślę, że lepiej mieć to za sobą.

  • KRS-ZK: Ten formularz jest dodatkiem do Z3, jak wisienka na torcie… gorzkiej czekolady. Niezbędny, ale mało inspirujący.

  • Uchwała zgromadzenia wspólników: To już jest coś! Akt prawny, jak akt oskarżenia, tyle że o powołaniu, a nie o skazaniu. Powinna być zapisana jasno, czytelnie – żadnych tajemnych szyfrów. Bo wiesz, sędziowie nie lubią zagadek. To kluczowy element.

  • Dowód opłaty sądowej: Klasyka gatunku – bez tego ani rusz. Pomyśl o tym jak o składce na utrzymanie porządku w krainie prawa. Chociaż nie wyobrażam sobie, jak inaczej to nazwać.

  • Dowód opłaty za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym: No i wisienka na torcie, czy raczej ten kawałek żółtej marmolady na suchym pieczywie. Ale konieczny, żeby cała sprawa była wiadomą dla opinii publicznej. Jak ogłoszenie o ślubie, tylko bardziej... korporacyjne.

Pamiętaj! Brak któregokolwiek dokumentu to kawał złego humoru. W 2024 roku opłaty sprawdzisz na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Lepiej nie ryzykować. Moja ciocia, prawnik, mówiła, że "bez papierów ani kroku". A w tym przypadku, bez papierów – bez fotela w zarządzie.

Dodatkowe informacje: Warto skonsultować się z prawnikiem, szczególnie, jeśli spółka ma specyficzne regulacje. Unikniesz niepotrzebnych kłopotów. Znam jednego świetnego, ale pracuje tylko na południu. A ja akurat mam spotkania na północy. Takie życie.

Czy członek zarządu musi wyrazić zgodę na powołanie?

A żeby to! No pewnie, że członek zarządu musi się zgodzić! Co to, niewolnik jakiś? Chyba nikt go siłą nie będzie wsadzał do tego grajdołka. Wyobraź sobie, że Kaziu spod budki z piwem nagle zostaje prezesem Orlenu! Bez jego zgody? To by był dopiero cyrk na kółkach, większy niż ten z Krystianem z "Klanu"!

Lista jak ta lala:

  • Zgoda najważniejsza! Bez tego ani rusz. Jakbyś chciał Halinie wcisnąć stanowisko szefa kuchni, a ona na to "Eeee, wole oglądać "M jak miłość"", to co zrobisz? Nic, no właśnie.
  • Zgromadzenie wspólników niby se powołuje, ale to taki pic na wodę, fotomontaż. Jak delikwent się nie zgodzi, to mogą sobie wsadzić to powołanie... wiadomo gdzie.

A tak serio, to bez zgody kandydata na członka zarządu, powołanie jest po prostu nieważne. To jak z tymi mandatami od fotokomórki, niby przyszło, a jak nie odbierzesz, to niby nie ważne. No ale w sądzie to już inna bajka. Pamietajcie o tym!