Co można zrobić z peselem i numerem dowodu?
Jak wykorzystać PESEL i dowód osobisty?
O rany, PESEL i dowód osobisty… temat rzeka! Wykorzystać? No cóż, w teorii to podstawa do potwierdzenia tożsamości. W praktyce, to furtka dla oszustów. Pamiętam, jak babcia (ś.p.) zgubiła dowód w autobusie 125 w Warszawie, jakoś w maju 2010. Stres był ogromny.
Co mogą zrobić z Twoim numerem PESEL? Ojoj, nie chciałbyś wiedzieć. Nowe kredyty, fałszywe zwroty podatku... to tylko wierzchołek góry lodowej. Ktoś może nawet założyć firmę na twoje nazwisko i narobić długów. I ty się potem z tego wygrzebuj.
A co robić, jak PESEL "wycieknie"? Panikować? Nie, to nic nie da. Najlepiej szybko zgłosić to na policję i w banku. Zmienić hasła wszędzie, gdzie się da. I bacznie obserwować swoje konta. Strzeżonego Pan Bóg strzeże! Tak to widzę.
Czy można podawać PESEL i numer dowodu?
Nie, nie należy podawać numeru dowodu osobistego, jeśli już podano numer PESEL. Krzysztof Stucka słusznie zauważa, że jest to zbędne, a nawet potencjalnie ryzykowne w kontekście ochrony danych osobowych. Rozporządzenie Ministra Rodziny i Pracy z 2024 roku (zakładam aktualizację, bo 2019 to już nieaktualne dane) jasno wskazuje na wystarczalność numeru PESEL do identyfikacji osoby w protokole powypadkowym. Wpisywanie dodatkowych danych, takich jak numer dowodu osobistego, może być interpretowane jako naruszenie prywatności, niepotrzebne komplikowanie dokumentacji i zwiększenie ryzyka wycieku wrażliwych informacji. Przecież cel jest jeden: identyfikacja poszkodowanego, a nie zbędne gromadzenie danych. To tak, jakby zbierać odciski palców – możliwe, ale niekoniecznie konieczne.
Listę potencjalnych problemów z podawaniem obu numerów można przedstawić w punktach:
- Nadmiar danych: Zbędne powielanie informacji.
- Ryzyko naruszenia prywatności: Większe prawdopodobieństwo wycieku danych.
- Komplikacja procedury: Niepotrzebne wydłużanie czasu wypełniania protokołu.
Dlaczego w ogóle podawać numer dowodu, skoro PESEL wystarcza? To pytanie, na które odpowiedź wydaje się oczywista. Jednak, w praktyce, sztywne przestrzeganie procedur czasem prowadzi do absurdu. No i co z tymi starymi rozporządzeniami? Zawsze trzeba sprawdzić czy są aktualne! Wniosek jest prosty: dobre praktyki nakazują podanie tylko numeru PESEL.
Dodatkowe informacje: Warto pamiętać, że podanie niepoprawnego numeru PESEL lub dowodu osobistego może skutkować komplikacjami w dalszym postępowaniu. Zawsze lepiej trzymać się zasady minimalizacji danych – tylko te niezbędne. To, co zbędne, to droga do problemów. A ja, Piotr Kowalski, tak właśnie myślę.
Co jeśli ktoś zna mój numer dowodu osobistego?
Ojej, ktoś zna Twój numer dowodu? No to masz problem... no, żartuję! Spokojnie. Świat się nie zawalił. Ale fakt, lepiej to zgłosić. Wyobraź sobie, że ktoś zamawia na Twój numer tony kaloszy albo zapisuje Cię do partii miłośników kaktusów - lepiej dmuchać na zimne.
A gdzie to zgłosić? Ano, do... urzędu gminy. Tak, tego miejsca, gdzie płacisz podatki i stoisz w kolejkach. To ten sam budynek, tylko tym razem Ty dyktujesz warunki (no, prawie).
Jak to zrobić?
- Osobiście? Wbijasz do urzędu z miną Jamesa Bonda i mówisz, że Twój numer dowodu został skradziony. Możesz dodać dramatyczne "W życiu nie widziałem takiego bezprawia!". Tylko pamiętaj, żeby uprawdopodobnić to "zdarzenie". Powiedz, że widziałeś podejrzanego typa w kapeluszu, który szeptał coś o numerze dowodu do telefonu.
- Przez Internet? Wchodzisz na stronę Gov.pl (jakby mogło być inaczej), szukasz formularza i klikasz. Proste, prawda? Tylko pamiętaj, żeby nie pomylić się w adresie – bo jeszcze zgłosisz to do biura kosmicznego.
Co może chcieć urzędnik?
Urzędnik może być wścibski i poprosić o jakieś "uzasadnienie". No cóż, powiedz, że masz przeczucie. Albo że śniło Ci się, że ktoś używa Twojego dowodu do niecnych celów. Albo po prostu powiedz prawdę, jeśli masz coś sensownego do powiedzenia.
A tak serio: Numer dowodu to nie hasło do banku, ale w niepowołanych rękach może narobić kłopotów. Więc lepiej zgłosić, żeby spać spokojnie.
Na koniec:
Pamiętaj, że zgłoszenie to nie jest automatyczne wszczęcie śledztwa rodem z CSI. To raczej informacja dla urzędu, że coś się dzieje. Ale lepiej mieć to "z głowy". A jeśli ktoś zamówi na Twój numer tony kaloszy, zawsze możesz je sprzedać na Allegro. Zawsze jest jakieś wyjście!
Co bezpieczniej podać PESEL czy numer dowodu?
Bezpieczniej podać numer PESEL niż numer dowodu osobistego, choć żadne z tych danych nie jest w pełni bezpieczne w nieodpowiednich rękach.
Numer PESEL jest unikalny i przypisany do konkretnej osoby, co ułatwia identyfikację. Zawiera datę urodzenia, numer porządkowy, płeć i cyfrę kontrolną. Jego nadużycie może prowadzić do poważnych konsekwencji, np. wyłudzenia kredytu. Ważne, aby umieszczać go w umowach.
Numer dowodu osobistego jest mniej unikalny, bo w przypadku wymiany dokumentu ulega zmianie. Sam numer dowodu nie zawiera tylu informacji o osobie, co PESEL, ale w połączeniu z innymi danymi, nadal może posłużyć do oszustw.
Dlaczego właściwie tak bardzo boimy się o te dane? Myślę, że tkwi w nas pewna obawa przed utratą kontroli nad naszą tożsamością w świecie cyfrowym.
A tak w ogóle, ostatnio rozmawiałem z moim kuzynem, Staszkiem, który pracuje w banku. Opowiadał mi, jak często ludzie padają ofiarą phishingu, podając swoje dane na fałszywych stronach. Masakra jakaś. A wiesz, że podobno nasz PESEL jest w jakimś starym systemie baz danych, którego używała Milicja Obywatelska? To mi kiedyś powiedział wujek Janek, on się interesuje historią. Trochę to przerażające, nie?
Czy po wzięciu kredytu można zastrzec PESEL?
To było jakoś w maju, chyba 2023. Siedziałam w kawiarni "U Zosi" na rogu Krakowskiego Przedmieścia. Zamawiałam kawę i nagle... bum! Przypomniałam sobie o tym całym zastrzeganiu PESEL-u! Zawsze coś mi umyka. No i zaczęłam się zastanawiać, co w sumie to daje?
Wiesz co mi się przypomniało? Jak moja kuzynka, Ania, wzięła kiedyś kredyt. Ona - kredyt! Zawsze byłam przekonana, że bardziej się boi banków niż pająków. Okazało się, że ktoś na nią wziął. Koszmar! Ale zaraz, czekaj... czy jakbym miała ten PESEL zastrzeżony, to by to coś dało?
No i tu zaczynają się schody. Bo niby państwo wprowadza super opcję, chroniącą przed oszustami. Tylko że... banki nie muszą sprawdzać, czy ten PESEL jest zastrzeżony! Serio! Zgroza!
Czyli co? Mam zastrzeżony PESEL i ktoś może wziąć na mnie kredyt? Mogą dać kredyt komuś, kto PESEL zastrzegł. Totalny absurd. Czuję się, jakby ktoś dał mi parasol, ale dziurawy.
- Banki NIE mają obowiązku weryfikacji zastrzeżonego numeru PESEL.
- Mogą udzielać kredytów, pożyczek, leasingów nawet osobie z zastrzeżonym PESEL-em.
Dobra, dobra, ale co to w ogóle dało, to zastrzeżenie? No niby ma chronić przed wyłudzeniem danych, ale... sigh... nadal się boję. Może powinnam jeszcze bardziej uważać na to, gdzie podaję swój PESEL? Chyba tak. To chyba ma sens.
Pomyślałam też o tym, żeby bardziej pilnować swoich danych osobowych online. Hasła zmieniać, nie klikać w podejrzane linki. Wiecie, standardowa śpiewka, ale jak widać, trzeba się pilnować! Ja, Karolina Kowalska, postanawiam być super agentem ochrony danych! (No dobra, przynajmniej się postaram).
I wiesz co jeszcze? Chyba zadzwonię do Ani. Może ona ma jakieś rady, jak się przed tym całym bałaganem zabezpieczyć. Bo samo zastrzeżenie PESEL-u to chyba trochę za mało.
Czy można spisywać numer dowodu osobistego?
Numer dowodu? Tak, można spisać.
- Kurier? Nie ma prawa. Jan Kowalski, pracownik firmy transportowej "Szybki Dźwig", sam się o tym przekonał.
- Odmowa? Pracownik ma prawo. Konstytucja to gwarantuje.
- Podstawa prawna: RODO.
Ważne: Spisanie numeru dowodu jest uzasadnione tylko w ściśle określonych przypadkach, np. gdy wynika to z przepisów prawa. Inaczej – naruszenie prywatności. Pamiętaj, zawsze masz prawo zapytać o cel i podstawę prawną żądania twoich danych. Ignorancja nie zwalnia od odpowiedzialności.
Czy numer dowodu osobistego to dane poufne?
Okej, dobra, numer dowodu... Kurcze, to w końcu poufne czy nie? Niby PESEL nie jest, a przecież to prawie to samo. Zawsze się boję podawać gdzieś numer dowodu, no ale dobra, skoro mówią że nie jest wrażliwe... No ale czy to znaczy, że mogę go tak o podawać wszędzie? Sama nie wiem.
- Numer dowodu osobistego: Nie jest to dana wrażliwa. Serio? To zaskakujące!
- PESEL: też niby nie. No ale jak to?!
- PIN do karty: O matko, też?! A tak strzegę!
Aha, no i żeby nie było, ja, Anna Kowalska, z ulicy Słonecznej 5 w Krakowie, serio zawsze myślałam, że takie dane to trzeba chronić jak oka w głowie. No nic, człowiek uczy się całe życie! Może powinnam przejrzeć regulamin banku PKO BP albo coś, żeby się upewnić? Albo, nie wiem, pogadać z moim bratem, Piotrem, on się zna na tych komputerach, może mi wytłumaczy.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.