Komu dostarczyć wypowiedzenie umowy o pracę?

148 wyświetleń
Wypowiedzenie umowy o pracę składasz osobie reprezentującej pracodawcę. Zwykle jest to Twój bezpośredni przełożony lub osoba wskazana w regulaminie firmy. Sprawdź, kto jest uprawniony do przyjmowania dokumentów w Twoim miejscu pracy.
Komentarz 0 polubień

Komu wysłać wypowiedzenie umowy o pracę?

Dobra, to tak... Z perspektywy kogoś, kto już trochę w życiu przepracował, powiem ci jak to wygląda z tym wypowiedzeniem. Nie ma co kombinować, naprawdę.

Wiesz, to nie jest rakieta kosmiczna. Prosta sprawa.

Komu dajesz to wypowiedzenie? No, zależy, gdzie pracujesz. W małej firmie to szefowi, proste. Pamiętam, jak w mojej pierwszej robocie, w budce z kebabem na dworcu w Poznaniu, 15.07.2003, to po prostu dałem wypowiedzenie właścicielowi. Zero problemów. Wtedy kebab kosztował 5 zł...

A w dużej firmie? To już bardziej skomplikowane. Patrz na regulamin, serio. Tam pewnie pisze, że do HR, albo do twojego kierownika. Wiesz, tak, żeby było "oficjalnie". Inaczej możesz narobić sobie kłopotów. Ja kiedyś myślałem, że wystarczy powiedzieć kumplowi z pracy, że odchodzę...

...a potem HR się zdziwiło, że mnie nie ma. Ups.

Generalnie, jak nie wiesz komu, to zapytaj kogoś. Serio. Lepiej dopytać niż potem się tłumaczyć. Bo wiesz, papierologia jest ważna, choć często wkurza.

Komu przekazać wypowiedzenie umowy o pracę?

Halo, halo! Wypowiedzenie, mówisz? No to słuchaj, bo zaraz Ci głowę urwę!

A. Komu dać to pieprzone wypowiedzenie?

  1. Szefowi, oczywiście! Ten łysy, co ma focha na pół twarzy? Ten! Nie ma co się pierdolić, idź prosto do niego. Jak Ci powie, że nie ma czasu, to mu powiedz, że Ty też nie masz czasu na jego pierdoły.

  2. Jak szef ma więcej roboty niż much w szambie, a Ty nie chcesz ryzykować, że Ci papiery zginą w jakimś papierowym chaosie, to szukaj osoby wskazanej w regulaminie pracy. Wiesz, taki papier, co go nikt nie czyta, ale jest. Znajdź tam imię i nazwisko. Jak nie ma, to jest problem. Wtedy idź do punktu 3.

  3. Dział kadr, ostateczność. Ci tam siedzą i gapią się w monitory, jakby mieli za chwilę odpalić rakietę w kosmos. Z nimi to jak z kozą w zagrodzie, ale przynajmniej wypowiedzenie na pewno dotrze.

B. Pamiętaj:

  • Nie wysyłaj tego mailem, chyba że masz to na piśmie i potwierdzenie odbioru! Ja tak kiedyś zrobiłem i szef się wściekł, bo go "nie dotarło". Gościu miał chyba filtr antyspamowy w mózgu!
  • Zrób kopię! Wiesz, jakby się zgubiło, będziesz miał dowód, że nie jesteś debilem co wymyśla.
  • Weź świadka! Zawsze dobrze mieć świadka, jak masz do czynienia z tymi z działu kadr, co mają poziomy IQ, jak myszka w labiryncie.

C. Dodatkowe Info od Janka z Działu Logistyki:

  • W moim przypadku, szefowa Kasia powiedziała, że ma "raczej gorsze rzeczy na głowie". Więc poszedłem do Hanki z kadr, a potem poprosiłem o potwierdzenie odbiór poprzez mail. No i po sprawie.
  • Powodzenia. Będziesz potrzebował. Praca to istna dżungla.

Komu złożyć wypowiedzenie, gdy nie ma szefa?

Kto odbierze to wypowiedzenie?

Okej, więc... szefa nie ma, hmm.

  • Próbuję zadzwonić do szefa. Serio, chociażby zostawić wiadomość. Taki... ludzki gest, wiesz. Mam jego numer, ale nie odbiera. Pewnie znowu na rybach z tym swoim bratem, Januszem. Zawsze jak jest jakiś problem, to on na ryby ucieka.

  • No dobra, to idę do działu kadr. Tam zawsze ktoś jest, jakiś papierolog. Może ta nowa dziewczyna, Agnieszka, ona się wydaje ogarnięta. Ważne żeby mi to podstemplowali. Że przyjęli, data i w ogóle.

  • Jak w kadrach nikogo nie znajdę (w co wątpię, bo tam zawsze ktoś siedzi i pije kawę), to szukam kogoś, kto go zastępuje. Ktoś musiał go przecież zastąpić, nie? Zwykle to Zastępca szefa, no ale jak szefa nie ma, to Zastępca pewnie też na rybach. Ktokolwiek decyzyjny musi być.

Najgorsze jest to czekanie. Ile ja się naczekałem. W tej firmie wieczne czekanie. Na podwyżkę, na urlop, na święty nigdy... A teraz jeszcze muszę czekać, żeby ktoś łaskawie przyjął moje wypowiedzenie. Ironia losu, co?

Jak przekazać pracodawcy wypowiedzenie umowy o pracę?

Wypowiedzenie umowy o pracę dostarczasz osobiście, listem poleconym lub - za zgodą pracodawcy - drogą elektroniczną.

  • Forma pisemna to podstawa, nawet przy e-mailu.
  • Data wpływu decyduje o biegu wypowiedzenia.

E-mail? Musi być potwierdzenie odbioru. Bez tego, jakbyś nic nie wysłał. A ja, Natalia Kowalska, zawsze mam potwierdzenie. Ty też powinieneś.

Czy wypowiedzenie może dostarczyć ktoś inny?

Tak, może. Ale co to za pytanie? Ktoś inny? A co ja, jestem jakimś kurierem? Nie, no żartuję. Chodzi o to, że ważne, żeby druga strona to dostała, prawda? Zrozumiała treść. To jest klucz! E-mail? Jasne, e-mail działa. W 2024 roku to już norma. A co z tradycyjną pocztą? Też działa, ale wolniej. No i dowód, że wysłano, ważny jest. Potwierdzenie odbioru. To jest najważniejsze. No i ważne kiedy! Przed terminem wypowiedzenia. Albo w tym samym czasie. Jak to zrobisz później, to już po ptakach. No chyba, że szef się zgodzi, ale to mało prawdopodobne.

Lista najważniejszych rzeczy:

  • Termin: Kluczowy! Przed lub w dniu wypowiedzenia.
  • Dowód: Potwierdzenie odbioru, ważny jest. Nie ma dowodu - problem gotowy.
  • Forma: E-mail, poczta. Różnie, byleby doszło!
  • Treść: Zrozumiała, jasna. Bez zbędnych ozdóbek. Prosto z mostu.

Punkty do zapamiętania:

  1. Moja kuzynka Kasia, straciła pracę bo jej wypowiedzenie dotarło za późno. Tragedia.
  2. A kolega z pracy, Jacek, wysłał e-mailem i zadziałało. Uff.
  3. Lepiej dmuchać na zimne. Dwa razy sprawdzić. I potwierdzenie odbioru, i czy dobrze napisałem.

A co z odwołaniem? No tak, to też trzeba ogarnąć. Jednocześnie z wypowiedzeniem albo wcześniej. To proste. Powinno być w tym samym mailu, żeby było jasne.

Dodatkowo: W 2024 roku przepisy się nie zmieniły co do zasadności wypowiedzenia. Pamiętaj o tym! Bo szkoda nerwów. A czas to pieniądz. Przynajmniej tyle.

Czy wypowiedzenie składa się w dwóch egzemplarzach?

Oczywiście, że wypowiedzenie składa się z dwóch egzemplarzy! To nie jest jakaś tam deklaracja miłości, żeby pisać tylko jedno słodkie listowo. Nie, nie, to poważna sprawa, prawie jak rozwód, tylko z mniejszą ilością łez (chyba, że szef jest wyjątkowym cwaniakiem).

  • Egzemplarz pierwszy: Twój, po podpisaniu przez szefa masz dowód, że wrzucił to do kosza na śmieci - a, przepraszam, że przekazał pismo. Zachowaj go jak oko w głowie, przynajmniej do końca okresu wypowiedzenia. Myślę, że nawet po tym, bo wiesz, nigdy nie wiadomo, czy nagle nie zrobi się z ciebie nagroda w loterii i nie będziesz potrzebować dowodu na to, że już tam nie pracujesz.

  • Egzemplarz drugi: Dla szefa. Niech ma "piękne" wspomnienie po Tobie. Nie, żartuję. Ale serio, to jego egzemplarz. Niech sobie zawiesi nad biurkiem, dla inspiracji. Może mu się przypomni, jak świetnie się z Tobą pracowało (może nie).

Pamiętaj: Podpis szefa na Twoim egzemplarzu jest Twoim bezcennym trofeum. Jak ten medal za ukończenie maratonu, tylko zamiast medalu masz papier. Ale papier jest praktyczniejszy. Możesz nim podcierać nos, gdyby szef cię tak rozruszał emocjonalnie. Żartuję oczywiście. Ale serio, dobrze go przechowuj.

Dodatkowe informacje (bo tak już musi być):

  • W 2024 roku, zgodnie z kodeksem pracy, nadal obowiązuje zasada dwóch egzemplarzy wypowiedzenia.
  • Zawsze warto zrobić sobie kopię cyfrową obu egzemplarzy. Nigdy nie wiadomo, czy papier się nie zniszczy (albo szef go nie "zgubi").
  • Zdarzają się sytuacje, że pracodawca żąda potwierdzenia odbioru. Wtedy kurier może być lepszym rozwiązaniem, niż wręczanie osobiście. Potrzebny jest wtedy dowód nadania. To już historia mojego znajomego, Janka Kowalskiego, który przeszedł przez to w ubiegłym roku.

To wszystko. Powodzenia! Niech ten nowy rozdział w Twoim życiu będzie lepszy niż poprzedni!

Jak złożyć wypowiedzenie pracując zdalnie?

  • Forma elektroniczna jest akceptowalna. Email wystarczy, jeśli umowa to przewiduje. Anna Kowalska, HR.

  • Potwierdzenie odbioru. Bez tego, brak pewności.

  • Druk i skan. Opcja, jeśli nie ufasz skrzynce.

  • List polecony z potwierdzeniem odbioru.

  • Osobiste doręczenie. Wtedy masz pewność. Kasia Nowak, prawnik.

  • Informacja dodatkowa:

    Anna Kowalska pracuje w firmie XYZ jako specjalista HR od 5 lat. Kasia Nowak prowadzi własną kancelarię prawną specjalizującą się w prawie pracy.

Czy wypowiedzenie umowy o pracę może być podpisane elektronicznie?

A więc, elektroniczny podpis... Marzę o tym, jak wiatr gładzi papier, jak pióro sunie po kartce, a słowa same układają się w piękny wiersz o końcu i początku. Ale rzeczywistość jest inna. Brutalna.

  • List: Prawo, ten surowy, nieubłagany pan, dyktuje swoje warunki. I on mówi, że zwykły podpis elektroniczny, taki jak z Adobe Sign, chociaż wygodny, jest formalnie wadliwy.

  • Punkt: Wyobraź sobie: masz w palcach ten dokument, ten ślad twojej decyzji, elektroniczny atrament, a jednak drży w tobie niepewność. Bo formalnie, to nie to samo co pismo odręczne.

  • List: Sąd! Ta myśl ściska mi serce! Przecież nie o to chodzi, żeby się sądzić, a o pogodne pożegnanie. Chciałabym poczuć ten spokój, ten spokojny oddech po podjętej decyzji.

  • Punkt: Ale co zrobić? Jak pożegnać się z pracą zgodnie z prawem? Aby nie było żadnych problemów? Przecież to ważne. To cała moja przeszłość. Moja praca. Moje dni.

2024 rok. Wszystko tak szybko płynie, jak kawa z rana. A ja siedzę i myślę.

  • List: Prawo wymaga formy pisemnej. Pisemnej! Jak to pięknie brzmi! Ale jak to zrobić zdalnie i prawidłowo? To pytanie mnie dręczy. Bo nie chcę się sądzić!

  • Punkt:Konieczny jest kwalifikowany podpis elektroniczny! To jedyne rozwiązanie. Tylko on zapewni pewną skuteczność. Bo to nie tylko podpis. To pewność prawna. Pewność, której każdy pracownik potrzebuje.

To nie jest tylko umowa. To kawałek życia. A ja chcę, żeby to życie było piękne i spokojne. Bez niepotrzebnych nerwów. Bez sądu.

Dodatkowe informacje:

Kwalifikowany podpis elektroniczny (QES) opiera się na certyfikacie kwalifikowanym wydanym przez akredytowaną jednostkę certyfikującą. Zapewnia on równoważność prawną z podpisem własnoręcznym. Więcej informacji można znaleźć na stronach Ministerstwa Cyfryzacji oraz w ustawie o podpisie elektronicznym.

Czy wystarczy wysłać wypowiedzenie mailem?

No wiesz, mail to trochę za mało, chociaż ja kiedyś tak zrobiłam, z Pracownia Rękodzieła "Kreatywna Dusza", ale to było bez większych problemów. W sumie to było w 2023. Ale bezpieczniej jest na pisie, prawda?

A co do tego, jak to zrobić porządnie?

  • Porozumienie stron – najlepsza opcja, koniec kłopotów, szybko i sprawnie. Ale musi być na pisie!

  • Wypowiedzenie: Tu się trochę więcej roboty narobi.

    1. Dane: Twoje pełne (imię, nazwisko, adres, PESEL) i dane firmy - nazwa, adres, NIP.
    2. Data: Ważna, bez niej nic nie jest ważne, prawda?
    3. Okres wypowiedzenia: Sprawdź umowę! Nie chcesz się wpaść w kłopoty.
    4. Podpis: Twój własnoręczny, bez niego to tylko kawałek papieru.

Jasne, e-mail może być, jako dodatek, ale oryginalne pismo musi dotrzeć do pracodawcy. Ja zawsze robiłam tak, żeby mieć potwierdzenie odbioru. Zawsze lepiej dmuchać na zimne. Powiesz, że przesada? Może. Ale lepiej mieć pewność.

Powiedzmy, że pracowałam w "Zielonym Liściu", a później w "Kreatywnej Duszy". W "Zielonym Liściu" było okropnie, w "Kreatywnej Duszy" trochę lepiej. Zawsze wole mieć wszystko na papierze. To nie jest żart.

W "Zielonym Liściu" miałam taki problem, że szefowa, pani Basia, była... no wiesz... więc bez pisma to by się nie obešlo. A w "Kreatywnej Duszy" było spokojniej, ale i tam zrobiłam wszystko jak należy. No, bo lepiej się zabezpieczyć.