Kiedy nie wolno kosić?
Koszenie mokrej trawy? No błagam, kto to wymyślił?! Serio, próbowałam raz, dwa… A nawet chyba trzy. Za każdym razem ta sama historia. Kosiarka ledwo zipie, trawa się klei, jakby chciała za wszelką cenę zostać na swoim miejscu. A potem? Trawnik wygląda, jakby przeszedł tornado, wszystko nierówne, w kupkach, jakieś takie… poszarpane. I ten zapach! Fu! Jakby ktoś zostawił mokre skarpetki w siatce na tydzień. Bez przesady! Pamiętam, jak u sąsiadki widziałam taki "efekt" po koszeniu na mokro. Wyglądało to, jakby krowy się pasły i zostawiły kępy niedojadów. Tragedia po prostu! Po co się tak męczyć? Naprawdę warto poczekać aż wyschnie. Wiem, czasem się spieszy, czasem ten weekend jest jedyną chwilą… ale uwierzcie mi, naprawdę lepiej poczekać. Przecież nikt nie chce mieć trawnika, który wygląda jakby go Godzilla potraktowała, prawda? A tak serio, czytałam gdzieś, że koszenie mokrej trawy może nawet uszkodzić kosiarkę. Nie pamiętam dokładnie gdzie, ale coś o większym obciążeniu silnika i tak dalej. Po co ryzykować? Lepiej poczekać na słoneczko, kosiarka będzie wdzięczna, trawnik będzie wdzięczny, a i nos też odetchnie z ulgą! I ja zresztą też. ????
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.