Kiedy nie wolno kosić?
Koszenie mokrej trawy? No błagam, kto to wymyślił?! Serio, próbowałam raz, dwa… A nawet chyba trzy. Za każdym razem ta sama historia. Kosiarka ledwo zipie, trawa się klei, jakby chciała za wszelką cenę zostać na swoim miejscu. A potem? Trawnik wygląda, jakby przeszedł tornado, wszystko nierówne, w kupkach, jakieś takie… poszarpane. I ten zapach! Fu! Jakby ktoś zostawił mokre skarpetki w siatce na tydzień. Bez przesady! Pamiętam, jak u sąsiadki widziałam taki "efekt" po koszeniu na mokro. Wyglądało to, jakby krowy się pasły i zostawiły kępy niedojadów. Tragedia po prostu! Po co się tak męczyć? Naprawdę warto poczekać aż wyschnie. Wiem, czasem się spieszy, czasem ten weekend jest jedyną chwilą… ale uwierzcie mi, naprawdę lepiej poczekać. Przecież nikt nie chce mieć trawnika, który wygląda jakby go Godzilla potraktowała, prawda? A tak serio, czytałam gdzieś, że koszenie mokrej trawy może nawet uszkodzić kosiarkę. Nie pamiętam dokładnie gdzie, ale coś o większym obciążeniu silnika i tak dalej. Po co ryzykować? Lepiej poczekać na słoneczko, kosiarka będzie wdzięczna, trawnik będzie wdzięczny, a i nos też odetchnie z ulgą! I ja zresztą też. ????
- W jakim czasie można bezpiecznie schudnąć 10 kg?
- Czy trzeba mieć 30% z rozszerzenia 2025?
- Co powoduje szybki metabolizm?
- Czy do Norwegii można zabrać e-papierosa?
- Kiedy pracodawca może cię zmusić do urlopu?
- Po co dodawać wodę do szynki?
- Kiedy odbierane jest prawo jazdy za prędkość?
- Jaka znana atrakcja turystyczna znajduje się w Polsce?
- Kiedy można ubiegać się o odszkodowanie?
- Jak napisać szwedzkie a?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.