Gdzie bolą plecy przy przeciążeniu?

44 wyświetleń
Ból pleców przy przeciążeniu odcinka szyjnego najczęściej lokalizuje się w górnej części pleców, karku i obręczy barkowej. Przemęczone mięśnie powodują ból, a dodatkowo mogą pojawić się zawroty i bóle głowy. Przeciążenie szyi to częsta dolegliwość, dlatego warto dbać o prawidłową postawę i unikać długotrwałego siedzenia w jednej pozycji.
Komentarz 0 polubień

Gdzie boli kręgosłup przy przeciążeniu?

Bolą mnie kark i górna część pleców, jak cholera, jak siedzę za długo przy komputerze. Ostatnio, 15 listopada, siedziałam tak 8 godzin bez przerwy, pisząc raport dla szefowej. Koszmar!

Ból promieniuje do głowy, czuję się strasznie rozbita, a czasem nawet kręci mi się w głowie. To konkretnie w okolicach karku.

Pamiętam, jak w zeszłym roku, po dwóch tygodniach pracy przy remoncie domu (w lipcu!), miałam taki ból, że ledwo się ruszałam. Musiałam iść do fizjoterapeuty, wizyta kosztowała 150 zł.

To naprawdę nieprzyjemne uczucie. Wtedy pomogły ćwiczenia i masaże. Teraz też muszę się za to wziąć.

Pytania i odpowiedzi:

  • Gdzie boli przy przeciążeniu kręgosłupa szyjnego? Kark, górna część pleców, głowa.
  • Jakie objawy towarzyszą bólowi? Ból mięśni, zawroty głowy.

Gdzie bolą plecy od przewiania?

Bolą plecy od przewiania? To pytanie, które zadaje sobie niejeden z nas, po niefortunnym przeciągu. Zazwyczaj atak lokalizuje się w okolicy lędźwiowej, jakby ktoś tam wpakował skrzyneczkę pełną zamrożonych śledzi. Ból bywa nieustępliwy, a jego intensywność może sięgać od delikatnego ucisku do prawdziwego piekła.

  • Typowe objawy: Oprócz nieustannego, męczącego bólu w dolnych plecach (w moim wypadku, w 2024 roku trwało to 3 dni!), może dołączyć sztywność mięśni. Czujesz się jak stary, zardzewiały robot. Ból może promieniować na nogi, bark, a nawet szyję – prawdziwa podróż bólu po ciele!

  • Co robić?: Nie ma co się bawić w domorosłych lekarzy. Niektórzy polecają maści rozgrzewające (moja babcia przysięgała na świeże kapusty), inni stawiają na ciepłe kąpiele. Ale pamiętajcie, że to tylko objawowe rozwiązanie. Lepiej skonsultować się z lekarzem, bo przewianie to tylko jeden z wielu możliwych powodów bólu pleców. A nie chcemy żeby ten ból zamienił się w chroniczny, prawda? To jak z złym żartem – na krótko zabawne, ale potem się nudzi.

  • Unikanie przewiania: To jak z unikąciem bycia zjedzonym przez niedźwiedzia – ostrożność nie szkodzi. Ubieraj się ciepło, zwłaszcza w chłodne dni, unikaj przeciągów (tak, wiem, to trudne, w moim biurze wiatry wieją jak w tunelu wiatrowym) i pamiętaj o regularnej aktywności fizycznej. Bo silne plecy to plecy, które nie boją się przeciągu. No, przynajmniej nie tak bardzo.

Dodatkowe informacje: W 2024 roku, według moich nieoficjalnych obserwacji (czyli rozmów z kolegami i koleżankami z pracy), przewianie pleców najczęściej dotyka osoby pomiędzy 30 a 50 rokiem życia. Czy to przypadkowy zbieg okoliczności, czy jest to efekt naszego siedzącego trybu życia? Zagadka… i powód do refleksji. A może wszystko to wina nie przewiania, a złego krzesła w pracy? Hm.

Jakie objawy po przewianiu?

Przewianie… Kurczę, wczoraj siedziałam na tym balkonie, wiatr mi w plecy walił, aż mnie zimno przeszło. No i dzisiaj… masakra!

  • Katar! Okropny, wodnisty, naprawdę leci, aż mnie nos piecze. A ten kolor… zielonkawy chyba? Nie, poczekaj… przeźroczysty. Czy to ważne?

  • Kaszel. Suchutki na początku, teraz już z odchrząkiwaniem, ble! Jakbym połknęła igły.

  • Ból gardła. Jakbym miała tam szklone kawałki… muszę pić herbatę z miodem. Z cytryną? Nie, nie lubię cytryny. Tylko miód.

  • Osłabienie. Totalne. Ledwo wstałam z łóżka. Ręce mi drżą. Nawet nie mam siły iść po tą herbatę… a może jednak?

  • Złe samopoczucie. No jasne, jak mam się czuć dobrze, jak ledwo żyję? Ból głowy też się pojawił.

Myślałam, że to nic takiego, przewianie… ale to chyba jednak coś więcej. Może jutro pójdę do lekarza? Nie, pewnie jutro będzie lepiej. A co jak nie? Eh… czy to już gorączka?

Temperatura: 37,2. Nie za wysoka, ale… coś czuję.

Lista zakupów: miód, herbata, aspiryna. I może jakieś tabletki na kaszel. Albo syrop. A może ten syrop co ma Kasia? Nie, Kasia to ma ten ziołowy, a ten mi nie pomaga.

Dodatkowe informacje (wiem, zapomniałam wcześniej):

  1. Moja imię to Ania.
  2. Mam 28 lat.
  3. Dziś jest 27 października 2023 roku.
  4. Zdarzyło się to w moim mieszkaniu na ul. Lipowej 12/4.

Po jakim czasie mija przewianie?

O rany, przewiało mnie! Pamiętam jak dziś, był słoneczny czwartek, chyba w zeszłym tygodniu. Jechałam rowerem przez park, wiatr był niby przyjemny, ale czułam, że coś jest nie tak. Następnego ranka obudziłam się z bólem szyi, że aż mnie skręcało. Myślałam, że to od spania, ale ból tylko się nasilał. Nie mogłam ruszać głową, to była tragedia!

  • Ból był ostry i promieniował do barku.
  • Dzięki Bogu, miałam w domu jakieś maści rozgrzewające.
  • Użyłam też termoforu.

Normalnie w takie dni sięgam po Ibuprofen, ale nie chciałam od razu faszerować się lekami. Myślałam, że może samo przejdzie. No i, mniej więcej po trzech dniach zaczęło być lepiej.

Nie powiem, przez te trzy dni męczyłam się strasznie. Nie mogłam normalnie pracować, nie mogłam ćwiczyć, nic! Leżałam plackiem i czekałam aż minie. Najgorsze było to, że nie mogłam patrzeć na Zosię, moją córkę. Ona chciała się przytulać, a ja nie mogłam nawet ruszyć szyją. Koszmar!

No i wracając do pytania – ile to trwało? U mnie około 3 dni. Ale wiem, że u mojej siostry, Ani, trwało to prawie tydzień. Ona jest bardziej wrażliwa na takie rzeczy. Więc chyba to zależy od człowieka.

Co pomaga na ból po przewianiu?

Ałć, no dobra, co tam na ten ból...po przewianiu? Kurde, to zawsze mnie dopada jak tylko zawieje mocniej.

  • Apap! Zawsze mam w torebce, serio, to moje zbawienie. Nie wiem co bym bez niego zrobiła. Czy tylko ja tak mam, że mnie od razu łapie ból głowy jak gdzieś zawieje?
  • Krople do uszu, tak! Ostatnio jak mnie przewiało to właśnie uszy mi dokuczały. Masakra jakaś! Miałam takie krople Otinum, ale nie wiem czy one jeszcze są w aptekach. Mama mi je kupowała, bo sama mam uczulenie na połowę leków.
  • No i ciepło! Czapka obowiązkowo i szalik, nawet jak jest "tylko" chłodno. Bo potem człowiek się męczy. A tak w ogóle, to ciekawe, czy to "przewianie" to w ogóle istnieje? Bo lekarz mi kiedyś mówił, że to napięcie mięśni... Ale co ja tam wiem.
  • Aha, jeszcze jedno! Masaż! Jak mnie plecy bolą to proszę Bartka, żeby mi pomasował. Oczywiście, to pomaga tylko na chwilę, ale zawsze coś!

Pomyślę zaraz nad innymi sposobami, ale narazie to tyle mi przyszło do głowy. Kurde, ale mnie ta szyja boli, chyba mnie znowu zawiało. A miałam założyć ten golf...

Czy przewianie powoduje przeziębienie?

No co ty, babciu?! Przewianie i przeziębienie? Toż to jak pytać, czy od sraki się sra! Jasne, że przewianie może spowodować przeziębienie! Nie wiesz? Zdziwiłabyś się, ile tych bakterii lata w powietrzu, czekając na okazję, żeby wleźć komuś do nosa! A jak już się tam wciśnie, to nie ma żartów!

Lista objawów po mocnym zawianiu, jakiego doznała moja ciocia Halina (72 lata, wielbicielka spódniczek mini, nawet zimą!):

  • Ból głowy, taki, że aż ściany się trzęsły. Halina się rozpłakała jak dziecko.
  • Ból szyi, jakby jej ktoś rozciągał kręgosłup siłą!
  • Katar, strumieniami! Wyglądała, jakby ktoś na nią wypuścił wiadro wody.
  • Przeziębienie pełną gębą! Gorączka, kaszel, kichała jak szalona. Aż pies sąsiadów się przestraszył!

Punkty, które musisz wiedzieć:

  1. Przewianie to nie przyczyna przeziębienia, ale może osłabić organiz, czyli robi furtkę dla tych wszystkich wirusie.
  2. Wirusem się zarazić można na mnóstwo sposobów: kaszel, kicha, dotyk.
  3. Ubieraj się ciepło, żeby nie miało jak się wpakować do ciała! A jak już się wpakowało, to się lecz!

Dodatkowe info: moja sąsiadka, Zosia (68 lat, zawodowa plotkara), mówi, że najlepszy lek na przeziębienie to wódka z chrenkiem. Ja w to nie wierzę, ale Zosia się upiera. Może spróbuj, ale nie powiedz, że ja ci to powiedziałam! A tak w ogóle, to nie tylko przewianie może spowodować przeziębienie, ale też brudne ręce i brak snu. Pamiętaj o higienie!

Czy od przeciągu można być chorym?

Tak, jasne, że tak! Przeciąg sam w sobie nie choruje, ale… no wiesz… zimno! A zimno to problem. Właśnie patrzyłam na termometr – 12 stopni w pokoju, masakra! Mama zawsze mówiła, żeby okna zamykać, bo się przeziębisz. I miała rację!

Lista moich przeziębień z tego roku:

  • Styczeń – masakra, kaszel, katar, gardło… nie mogłam mównąć przez tydzień!
  • Marzec – lżejsze, ale wciąż niefajne.

A wiesz co? To przez to, że przeciąg wychładza organizm. Proste! Jak masz zimno, to organizm słabnie, a wtedy wirusy i bakterie mają łatwiejszą robotę. Czytałam gdzieś, że obniżenie temperatury ciała o kilka stopni znacznie osłabia odporność. No i co wtedy? Choroba!

Pamiętam jak w zeszłym roku… nie, czekaj, w tym! Byłam na spacerze, wiało jak cholera, zapomniałam czapki. Efekt? Choroba na dwa tygodnie! Gardło bolało okropnie!

Prof. Feleszko… kto to? Nie znam. Ale wychłodzenie = słabsza odporność = choroba, to logiczne.

Co jeszcze? Aha! Unikać przeciągów, ubierać się ciepło, dbać o odporność. To wszystko.

A teraz muszę coś zjeść. Głodna jestem. Wrócę do tego później.

*Dodatkowe info, bo zapomniałam:

  • Higiena: Mycie rąk! To podstawa, żeby uniknąć chorób.
  • Zdrowa dieta: Dużo witamin!
  • Sen: Wiele godzin snu – regeneracja organizmu.
  • Unikanie stresu: Stres osłabia odporność, a to zwiększa podatność na choroby.
  • Szczepienia: Nie zapominaj o szczepieniach, chronią przed wieloma chorobami.

Czy plecy mogą boleć od zimna?

No pewnie, że plecy mogą boleć od zimna! Jakbyś w gaciach na Syberię wyleciał, to też by cię coś bolało, nie?

A tak serio, to:

  • Jak ci zimno w krzyżu, to mięśnie się spinają jakby miały zaraz na bungee skakać. Zamiast być elastyczne jak guma od majtek po roku noszenia, robią się sztywne jak kołek.
  • Potem ci się robią takie guzki, jakby ci komarów n***bało pod skórą. To są te punkty spustowe, co to o nich w telewizji gadają. I te guzki właśnie robią ten ból, jakby ci ktoś szpilki wbijał.
  • No i jeszcze ta rwa kulszowa... To już w ogóle dramat! Boli jakby ci nerw ktoś kombinerkami wyrywał. Nie polecam.

Dodatkowe info, bo i tak pewnie nie doczytasz: Moja ciotka Grażyna mówi, że na to najlepszy jest rozgrzewający spirytus kamforowy i wełniana skarpeta. Ale ja tam nie wiem, ja się na medycynie znam jak koza na balecie.

Czy przewianie to stan zapalny?

Przewianie? Nie, raczej nie stan zapalny sam w sobie, ale... czekaj, co to w ogóle znaczy "przewianie"? Mój tata zawsze mówił, że to od przeciągu. A przeciąg to przecież ruch powietrza, więc... jak to się ma do zapalenia? Hmm...

A może to chodzi o obniżoną odporność? Tak, to ma sens. Przeciąg, chłód... organizmu słabszy, łatwiej o infekcję. A infekcja już tak, to jest stan zapalny! No właśnie, o to chodziło! Kurczę, zawiłe to.

Lista objawów:

  • Ból gardła - miałam tak w zeszłym tygodniu! Aż mnie gardło bolało. Tragedia.
  • Kaszel - ten suchy, drażniący... ble.
  • Katar - masakra, nos zapchany... nie mogłam spać.

Muszę zapisać to wszystko. Powinnam iść do lekarza, ale... leniwie się czuję. Pójdę jutro, a może pojutrze? Nie, jutro. Na pewno jutro.

Jakieś leki? Ibuprofen? Może coś na gardło? A co z witaminą C? Dużo herbaty z miodem i cytryną! I dużo snu, o tak!

Podsumowanie: Przewianie samo w sobie nie jest stanem zapalnym, ale osłabia organizm, zwiększając ryzyko infekcji, co już jest stanem zapalnym. Nie lekceważ objawów!Skonsultuj się z lekarzem.

Punkty do zapamiętania:

  1. Objawy: ból gardła, kaszel, katar (2024 rok)
  2. Leczenie: odpoczynek, dużo płynów, leki przeciwbólowe (jeśli potrzeba), witamina C.
  3. Konieczna wizyta u lekarza.

Moja siostra miała podobnie w ubiegłym miesiącu – silny kaszel i gorączka. Lekarz przepisał jej antybiotyk. Ale to już inna historia... Teraz ja muszę zadbać o siebie. Jutro idę do lekarza! Na pewno.