Czy przeciążenie boli?

2 wyświetlenia

Och, przeciążenie mięśnia to nic przyjemnego. Pamiętam, jak kiedyś przesadziłem z treningiem i czułem się, jakbym miał w nodze kamień. Ta sztywność i ograniczenie ruchu doprowadzały mnie do szału! Z doświadczenia wiem, że delikatny stretching naprawdę pomaga. Powoli, bez szarpania, żeby dać mięśniom szansę na powrót do normalności. To tak, jakby znowu dać im odetchnąć.

Sugestie 0 polubienia

Czy przeciążenie boli? Och, boli, boli strasznie! Pamiętam to jak dziś, ten koszmarny ból w udzie po tym maratonie… Myślałem, że mi noga odpadnie! Jakbym miał w niej betonowy blok, a nie mięsień. Sztywność? To mało powiedziane! Ruch? Zapomnij! Ledwo mogłem się poruszyć, co już mówić o chodzeniu po schodach! A ten ból, ten piekący, tępy… ech, wspomnienie daje mi dreszcze.

Delikatny stretching? Tak, to jedyne, co wtedy pomagało. Ale powoli, bez żadnego szarpania! Bo inaczej, człowiek jeszcze bardziej sobie zaszkodzi, prawda? To tak, jakby dać przeciążonemu silnikowi czas na ochłonięcie, na regenerację. Na powrót do normalności. No i oczywiście – odpoczynek! Bez niego ani rusz! Pamiętam, że wtedy kompletnie zrezygnowałem z biegania na jakieś dwa tygodnie. Myślałem, że to wieczność! A potem, powoli, krok po kroku, wracałem do formy.

Czytałam gdzieś – nie pamiętam już gdzie dokładnie, ale chyba w jakimś artykule o sportowcach – że aż 70% (albo może 80%, nie jestem pewna, pamięć zawodzi) sportowców przynajmniej raz w życiu doświadczyło przeciążenia mięśni. To chyba dużo, co? Myślę, że to pokazuje, jak łatwo o to, zwłaszcza, jak się przesadza z treningiem. No i najważniejsze – słuchać swojego ciała! Kiedy czujesz, że coś jest nie tak – odpocznij! Bo inaczej, zamiast pomóc, sobie zaszkodzisz. A to, wierzcie mi, nie jest przyjemne.