Czy można pić alkohol przy miastenii?

108 wyświetleń
Spożywanie alkoholu przez osoby z miastenią jest możliwe, ale z umiarem. Alkohol sam w sobie zazwyczaj nie zaostrza objawów, jednak może nasilać już istniejące problemy takie jak niewyraźna mowa, utrata równowagi czy zaburzenia widzenia. Należy zachować ostrożność i pić odpowiedzialnie, unikając nadmiernego spożycia.
Komentarz 0 polubień

Miastenia… i alkohol. Czy to w ogóle idzie w parze? Sama mam miastenię i czasem zastanawiam się nad kieliszkiem wina do kolacji. Wiecie, jak to jest, czasem po prostu ma się ochotę… Ale zaraz pojawia się ta myśl: czy mogę? Czy to bezpieczne? Przecież nie chcę pogorszyć swojego stanu.

Wiem, że niby sam alkohol nie powinien zaostrzać objawów, ale… No właśnie, ale. Przeczytałam gdzieś, że może nasilać już istniejące problemy. Niewyraźna mowa? Mam to na co dzień! Po co mi jeszcze gorzej? A utrata równowagi? Wystarczy, że czasem potykam się o własne nogi, bez żadnego alkoholu! Do tego jeszcze zaburzenia widzenia… Czasem widzę podwójnie, a po alkoholu? Strach pomyśleć!

Pamiętam, jak kiedyś, jeszcze przed diagnozą, byłam na weselu. Wypiłam trochę więcej niż zwykle. I co? Czułam się okropnie! Mowa mi się plątała, ledwo trzymałam się na nogach. Myślałam wtedy, że to po prostu zmęczenie. Teraz wiem, że miastenia pewnie też miała w tym swój udział.

Mówią, że można pić, ale z umiarem. Łatwo powiedzieć! Co to w ogóle znaczy "umiar"? Dla każdego to chyba co innego. Ja staram się być ostrożna. Jeśli już piję, to naprawdę niewiele. I obserwuję siebie. Jak czuję, że coś jest nie tak, to od razu przestaję. W końcu zdrowie jest najważniejsze, prawda? A z tą miastenią to już w ogóle trzeba na siebie uważać. Nie wiem, jak Wy, ale ja wolę dmuchać na zimne. Może i jestem przewrażliwiona, ale wolę tak, niż potem żałować. Czy to takie dziwne?