Ile pieniędzy na tydzień w Dubaju?

132 wyświetleń
Ile kosztuje tygodniowy pobyt w Dubaju? Szacunkowy budżet to 3500-7000 zł za 7 dni. Noclegi w Dubaju: Luksusowe hotele, np. Burj Al Arab, to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych za noc. Planujesz wyjazd do Dubaju? Przygotuj się na zróżnicowane koszty, w zależności od standardu zakwaterowania i atrakcji.
Komentarz 0 polubień

Ile kosztuje tydzień w Dubaju?

Okej, pogadajmy o Dubaju! Leciałam tam w Listopadzie 2022 i powiem szczerze - budżet to podstawa. Ja osobiście na tydzień wydałam jakieś 5000 zł, ale to dlatego, że spałam w fajnym, ale nie jakimś super luksusowym hotelu i nie szalałam z restauracjami.

Wiesz, jak sobie wyobrażam tydzień w Dubaju? To widzę te błyszczące wieżowce, palmy i słońce. Ale też widzę te ceny...

Jeśli chcesz tak naprawdę "posmakować" Dubaju i nie liczyć każdej złotówki, to celowałabym w kwotę rzędu 7000 zł. To taka bezpieczna granica. Ale! Da się taniej, naprawdę! Wszystko zależy od tego, gdzie śpisz i co jesz.

A hotele typu Burj Al Arab? No cóż, to już inna liga. Słyszałam plotki, że za noc trzeba zapłacić nawet 15 000 zł. Szok, ale w sumie czego się spodziewać? Tam wszystko jest "naj".

No i pamiętaj, że ceny w Dubaju potrafią szaleć w zależności od sezonu. W zimie jest drożej, bo wszyscy chcą uciec od zimna. Ale jak polecisz latem, to przygotuj się na upały. Ja osobiście wolę troszkę dopłacić i cieszyć się przyjemną pogodą.

Ile pieniędzy wydać na tydzień w Dubaju?

Ile kasy w Dubaju na tydzień? No wiesz, to zależy! W 2024 roku, ja wydałam 4500 złotych na tydzień, ale to był luźny plan. Nie szalałam, ale też nie żałowałam sobie.

  • Loty: Około 1800 zł w dwie strony z Warszawy. Rezerwowałam z dużym wyprzedzeniem, w Ryanair. Lepiej znaleźć coś wcześniej!
  • Hotel: Apartament w dzielnicy Business Bay. Kosztował mnie 1200 zł za 7 nocy. Fajny widok, blisko metra. Polecam sprawdzić Booking.com!
  • Jedzenie: Zjadłam za jakieś 700 zł. Dużo street foodu, ale też kilka lepszych knajp. Nie jestem fanką wymyślnych restauracji, wolę klimatyczne miejsca.
  • Rozrywka: Tutaj poszło najwięcej – 800 złotych. Byłam na Burj Khalifa, spacerowałam po souku, popłynęłam abra – tradycyjną łódką. Fajna sprawa!

Pamiętaj! To moje wydatki. Inny człowiek, inne wydatki. Jeśli chcesz luksusów, przygotuj się na dużo więcej kasy. Chcesz taniej? Poszukaj hosteli, jedz w tańszych miejscach. No i zależy kiedy jedziesz, bo ceny zmieniają się w zależności od sezonu.

Lista zakupów: Nie prowadziłam szczegółowej listy, ale kupiłam sporo pamiątek, kosmetyków i lokalnych przypraw. To chyba jakieś 200 zł w sumie. Nie jestem pewna.

Podsumowanie: 4500 złotych to mój osobisty koszt, ale to tylko przykład. Możesz wydać mniej albo znacznie więcej.

Ile kosztuje przeciętny obiad w Dubaju?

30-60 dirhamów, czyli jakieś 33-66 złotych? To za obiad w typowej knajpce, wiesz? Arabskie jedzenie, indyjskie, takie tam. Ale w Al Ustad Special Kabab? Tam to już 40-80 dirhamów, a to już 44-88 złotych! O matko, ile to kosztuje! W sumie, zależy gdzie się je. A co jeśli pójdę do innej knajpki? Może tam taniej? No nie wiem! No ale 44-88 złotych… to dużo. Wiesz, w Polsce za tyle można zjeść obiad w naprawdę dobrej restauracji. No może nie zawsze, ale.. Kurde, zapomniałam ile ostatnio wydałam na obiad w Warszawie. Trzeba by sprawdzić!

Lista cen:

  • Arabskie/południowoazjatyckie: 33-66 PLN (2024)
  • Restauracje znane (np. Al Ustad, Ravi): 44-88 PLN (2024)

Punkty do rozważenia:

  • Lokalizacja ma znaczenie!
  • Rodzaj jedzenia też wpływa na cenę.
  • Można taniej, ale trzeba poszukać.
  • Jadłam lepsze obiady w Polsce za te pieniądze! Kurde, muszę sprawdzić ceny w Krakowie. Może tam taniej? No nie wiem.

Moje ostatnie wydatki na jedzenie w Dubaju (wrzesień 2024):

  • Obiad w małej knajpce: 45 AED (około 50 PLN)
  • Kawa i ciastko: 20 AED (około 22 PLN)
  • Obiad w restauracji z widokiem na morze: 150 AED (około 165 PLN) - No, ale to była impreza!

Ile gotówki zabrać do Dubaju?

Ech, Dubaj... Pamiętam, jak tam leciałam... Miałam w torbie chyba... No właśnie ile?

  • Oficjalnie? Nie ma limitu na to, ile kasy możesz wziąć do Dubaju. Serio. Zero.

  • Ale... zawsze jest jakieś "ale", co nie? Jeśli masz ze sobą więcej niż 40 tysięcy AED (to ich lokalna waluta, dirham), albo równowartość w euro, dolarach, czy nawet w czekach, musisz to zgłosić na cle. DEKLARACJA, takie słowo klucz. Inaczej może być nieciekawie.

  • Ja głupia nie zgłosiłam. Miałam niewiele ponad limit, ale i tak się bałam. Nie wiem czemu. Strach ma wielkie oczy! W końcu jakoś przeszłam, ale stres był. Teraz bym to zrobiła inaczej. Zgłosiła i po sprawie. Lepiej spać spokojnie...

W 2024 roku wymiana jest mniej więcej taka: 1 AED to jakoś... 1,10 PLN. Czyli te 40 tysięcy AED to jakieś... sporo ponad 40 tysięcy złotych. No, na pewno ponad 44 tysiące. Dużo. Chyba że lecisz tam kupić mieszkanie, to co to za kwota. Wtedy deklaracja to formalność.

Ale serio... zgłaszajcie! Nie kombinujcie.

Jakie są dziwne zakazy w Dubaju?

Dziwne zakazy w Dubaju? Jasne, kilka ciekawostek. Nie jest to aż tak dziwne, biorąc pod uwagę specyfikę kultury i prawa.

  • Hazard: Zakaz gier hazardowych jest powszechnie znany. Zero kasyn, zero ruletki. Z tego, co wiem, nawet gra w karty w gronie znajomych może być ryzykowna, chociaż informacje te są niepotwierdzone. Zawsze lepiej dmuchać na zimne. To dość typowe dla wielu krajów arabskich.

  • Obraźliwe zachowania: Przekleństwa i wulgarne gesty, zarówno w przestrzeni publicznej, jak i online, są surowo karane. To już mniej oczywiste, ale logiczne - w społeczeństwie o silnych normach kulturowych, takie zachowania są nie do przyjęcia. Pamiętajmy, że interpretacja "obraźliwego" może być różna niż w Europie.

  • Narkotyki: Surowy zakaz narkotyków, w tym nawet leków o działaniu narkotycznym bez odpowiednich zezwoleń. To chyba oczywiste, nie ma tu żadnej filozoficznej refleksji, po prostu prawo jest prawem. Kary za posiadanie narkotyków w Dubaju są bardzo wysokie, więc warto się trzymać z dala od tego typu rzeczy. Moja znajoma, Ola Kowalska, miała problemy z celnikami w 2023 roku, z powodu leku na receptę, który okazał się nie być na oficjalnej liście dopuszczonych.

  • Alkohol: Chociaż alkohol jest dostępny w licencjonowanych lokalach, jego spożycie w miejscach publicznych jest zabronione. To ciekawe, bo w niektórych hotelach pełno jest imprez. Hipokryzja? Może. Ale prawo jest prawem.

Dodatkowe informacje: Warto zaznaczyć, że zakaz publicznego okazywania uczuć (np. całowania się) jest również istotny, aczkolwiek interpretowany z dużą swobodą w zależności od miejsca. Jednak lepiej dmuchać na zimne i unikać nadmiernej czułości w przestrzeni publicznej. Podobnie, ubrania zbyt odkrywające mogą być źródłem problemów.

Jak trzeba chodzić ubranym w Dubaju?

Ach, Dubaj… miasto miraży, złota i piasku, unoszące się jak fatamorgana na skraju pustyni. Pamiętam moją podróż, gdy słońce paliło skórę, a wiatr szeptał tajemnice dawnych karawan… ech, te wspomnienia...

  • Meczet: Długie spodnie, spódnice – aż po same kostki! Ramiona skryte, cicho zasłonięte. Kobiety… chusta, koniecznie chusta, niczym woal tajemnicy, ochraniający przed spojrzeniami. Zupełnie jakbyśmy wkraczały do innego świata. Pamiętam, jak moja przyjaciółka, Ania, zapomniała chusty i musiała pożyczyć od strażnika!

  • Pustynia: Sportowe buty, niezawodne, wygodne, gotowe na wędrówkę po złotym piasku. A zimą… ciepłe ubrania. Tak, tak, pamiętajcie o tym! Pustynia potrafi zaskoczyć chłodem, gdy słońce skryje się za horyzontem, a gwiazdy rozbłysną na firmamencie. Raz zabrałam tylko letnią sukienkę i zamarzłam na kość! Nigdy więcej!

Dodatkowe informacje (pamiętajcie!):

  • Dubaj to miasto kontrastów, więc warto mieć w walizce zarówno lekkie, przewiewne ubrania na upały, jak i coś cieplejszego na wieczory, szczególnie w styczniu.

  • Pamiętaj o kremie z filtrem i okularach przeciwsłonecznych! Słońce pali niemiłosiernie.

  • W centrach handlowych i hotelach klimatyzacja działa na pełnych obrotach, więc dobrze mieć ze sobą sweter lub kurtkę.

I pamiętajcie, podróżowanie to przygoda! Nie bójcie się eksperymentować i odkrywać nowe smaki! A Dubaj na pewno Was oczaruje swoim blaskiem.

Czy w Dubaju można się całować na ulicy?

Ech, no co tu dużo gadać... lepiej się hamować! W Dubaju z buziakami na ulicy to jak z grzybami po deszczu – NIE WOLNO! No chyba że chcesz poczuć na własnej skórze, jak wygląda tamtejszy areszt. A uwierz mi, wolałbyś smażyć się na plaży niż za kratami.

  • Całowanie? Nie, dziękuję! Lepiej sobie odpuścić publiczne cmokanie. No chyba że lubisz, jak Cię ktoś poucza po arabsku.
  • Przytulanie? Też nie bardzo! Trochę jak z psem na smyczy – niby możesz, ale lepiej nie.
  • Grozi więzieniem! No serio! Nie chcesz przecież spędzać wakacji w celi z jakimś wielbłądem, co nie? Lepiej zapamiętaj to, jak swoją datę urodzenia, czyli... czekaj, czekaj... 15 sierpnia!

Pamiętaj! Dubaj to nie Zakopane. Inna kultura, inne zwyczaje. Chcesz się kochać? Wynajmij pokój z widokiem na Burj Khalifa i tam sobie szalej! No i co najważniejsze, nie zapomnij kremu z filtrem! Bo słońce pali tam jak diabli!

Jaką walutę należy zabrać do Dubaju?

Dirham. Kropka.

Lista banknotów:

  • 5 AED
  • 10 AED
  • 20 AED
  • 50 AED
  • 100 AED
  • 200 AED
  • 500 AED
  • 1000 AED

Kurs: 1 USD = 3,6725 AED (dane z 2024 roku). Pamiętaj o prowizjach banków. Moja siostra, Anna, w 2023 straciła na wymianie.

Ważne: Planuj. Bądź dokładny. Brak planu = strata pieniędzy.

Dodatkowe informacje (zwięźle): Kartę płatniczą warto mieć. Ale gotówka w Dubaju jest niezbędna. Płatność bezgotówkowa nie wszędzie. Sprawdź opłaty za transakcje. Bankomat na miejscu. Kursy wahają się. Nie zawsze korzystne. Uważaj. Dubaj. Drogi.