Dlaczego z Kielc widać Tatry?

78 wyświetleń
Widoczność Tatr z Kielc jest możliwa dzięki specyficznym warunkom atmosferycznym i dużej odległości. Najlepsza widoczność występuje przy bardzo dobrej przejrzystości powietrza. Teoretycznie Tatry można dostrzec z wyżej położonych punktów Kielc, takich jak osiedle Na Stoku (z bloków granicznych z osiedlem Świętokrzyskim) oraz Dyminy. Ważna jest dobra widoczność i brak przeszkód terenowych.
Komentarz 0 polubień

Dlaczego z Kielc widać Tatry? Czy to możliwe optycznie?

Okej, to jest pytanie, które mnie zawsze intrygowało. Z Kielc widać Tatry? Serio? Zawsze myślałem, że to jakaś miejska legenda. Ale słyszałem o tym, że niby z osiedla na Stoku, z tych bloków na granicy ze Świętokrzyskim, da się je dostrzec. Kurcze, muszę kiedyś to sprawdzić.

Możliwe optycznie? No pewnie, że tak. Chodzi o to, że przy dobrej widoczności, powietrze jest czyste i przejrzyste, to nawet z daleka można dojrzeć góry. Tak samo jest z morzem – nieraz z klifu widać statki, które są naprawdę daleko.

A Dyminy? No tak, to też ma sens. Im wyżej jesteś, tym dalej widzisz. Pamiętam, jak kiedyś pojechałem na Łysicę (21.07.2018, wycieczka ze szkoły, eh...), niby nie Tatry, ale widok był zacny. Dało się dojrzeć całe Kielce i okoliczne wsie.

A w ogóle, czy ktoś naprawdę widział te Tatry z Kielc? Bo ja znam ludzi, którzy przysięgają, że tak. Sam nie widziałem, wstyd się przyznać, ale wierzę im. Chyba czas zaplanować jakąś wyprawę na Stok z lornetką. Może akurat uda mi się je zobaczyć, te nasze Tatry z Kielc.

Czy z Tarnicy widać Tatry?

Tak, z Tarnicy widać Tatry.

  • To prawda, że Tatry widać z Bieszczadów. Często sprawdzam widoczność ze szczytu, siedząc na kamieniach. Pamiętam, jak w zeszłym tygodniu weszłam na Tarnicę. Miałam na sobie kurtkę od North Face, a obok mnie siedział jakiś chłopak z psem rasy border collie. Widok był niesamowity. Z Tarnicy widok na Tatry jest najlepszy.

  • Z Beskidu Niskiego też je widać. Wiem, bo moja babcia mieszka w Bielicznej. Łąki nad cerkwią to jej ulubione miejsce. Zawsze powtarza, że Tatry stamtąd wyglądają jak z bajki. Ostatnio, w maju 2024 roku, byliśmy tam razem. Babcia miała na sobie chustę w kwiaty i piła ziołową herbatę z termosu. Było pięknie.

  • Podobno z Połoniny Wetlińskiej, Paportnej i Jasła też widać Tatry, ale szczerze mówiąc, nigdy tam nie byłam. Zawsze wybieram Tarnicę, bo mam do niej jakiś sentyment. Może kiedyś się wybiorę, ale na razie wystarczy mi widok z Tarnicy.

Gdzie najlepiej widać Tatry?

Najlepsze widoki na Tatry? To pytanie jak szukanie igły w stogu siana... albo raczej, jak szukanie idealnego partnera na wieczór z kwartetem smyczkowym – trudne, ale możliwe!

  • Salomin i Stare Baraki: Klasyka gatunku. 230 km to dystans godny maratonu, ale widoki? Ponoć warte tego wysiłku! Chociaż ja wolę oglądać Tatry z bliska, z kubkiem gorącej herbaty i książką o życiu góralskim (z naciskiem na wątki miłosne, oczywiście).

  • Droga Salomin-Józefów: Romantyczna trasa, idealna dla par, które lubią patrzeć w dal, snując plany na przyszłość... lub tylko na weekend. Widoki – zależnie od pogody i nastroju. Może być bajkowo, a może przypominać moje próby pieczenia ciasta – totalna katastrofa.

Ale uwaga! To tylko przy standardowej refrakcji. Czyli takiej, jakiej oczekujemy, ale rzeczywistość bywa bardziej… kapryśna. Zmiana warunków atmosferycznych, a widoczność może się drastycznie zmienić. Podobno kiedyś, w 2023 roku, mój wujek Józef (który zresztą mieszka w okolicach Zakopanego) widział Tatry z… Warszawy! Oczywiście żartuję. A może i nie…

Inne miejsca o świetnej widoczności (ale bliżej):

  • Kasprowy Wierch - klasyka, ale kolejka czasami kosztuje więcej niż tygodniowy pobyt w Bułgarii.

  • Giewont - dla odważnych wspinaczy, z widokiem na całe Podhale, a nawet dalej.

  • Czuby nad Zakopanem – dla leniwych, ale z doskonałym widokiem.

Na marginesie: Moja babcia zawsze mówiła, że najlepszy widok na Tatry to ten z własnej kanapy, z kubkiem gorącej herbaty i zdjęciami z wakacji. Praktyczne podejście, choć brakuje w nim nieco romantyzmu. A ja wolę kombinację – bliskość gór i ciepło domu.

Kiedy najlepiej widać Tatry?

No jasne, Tatry! Kiedy najlepiej je oglądać? O, rany, jakbym miała milion złotych, wtedy bym powiedziała, że zawsze! Ale bez milionów? Trzeba wybrać odpowiedni moment.

  • Lipiec? Zapomnij! Tłumy turystów większe niż much przy kupie gnoju. Wszędzie się ciśnie, jak sardynki w puszce. Idziesz po szlaku, a co krok ktoś ci w tyłek dmucha. Koszmar, mówię ci. Moja ciocia Zosia, co ma psa o imieniu Burek, wróciła stamtąd blada jak ściana, Burek też.

  • Wrzesień - październik? To już coś innego! Mniej ludzi, ale i pogoda nie zawsze dopisuje. Czasem pada jak z cebra, a wiatr wieje jak szalony. Ale za to widoki... o, matko! Jakbyś w raju była, ale takim trochę mokrym i wietrznym. W 2024 roku, akurat w październiku, ja tam byłam, w Zakopanem. Pięknie było! Widoki z Giewontu - bajka! Tylko mój brat Jacek stracił czapkę, ale nic strasznego.

  • Najlepsze warunki?Pomiędzy połową września a połową października. To taka złota średnia. Mniej ludzi, względna pogoda (no, czasem pada, ale to Tatry, coś za coś). Ale wiesz co? Wiesz co? To wszystko zależy od szczęścia! Możesz trafić na idealną pogodę w lipcu i wściekać się z tłumów, lub w październiku na deszcz i zimno. Jak w życiu!

Dodatkowe informacje, bo nigdy dość:

  1. Sprzęt: Weź dobre buty! Nie jakieś kapcie, tylko takie, co przetrwają wszystko. I ciepłe ubrania, na wypadek niepogody. A i parasol, bo w górach pogoda jest nieprzewidywalna jak humor mojej teściowej.

  2. Planowanie: Sprawdź prognozę pogody przed wyjazdem! Nie chcesz przecież zamarznąć na śmierć na szlaku. I zarezerwuj nocleg, bo w sezonie wszystko jest zajete, jak byk!

Gdzie są najładniejsze widoki w Tatrach?

Tatry – gdzie szukać widoków?

Punktów widokowych w Tatrach nie brakuje, ale te szczególnie warte uwagi to:

  • Gubałówka: Klasyk! Uważana za jeden z najbardziej obleganych punktów widokowych, zwanych "tarasami Zakopanego". Często zatłoczona, ale widoki niezaprzeczalne. Czy popularne znaczy gorsze? Niekoniecznie.

  • Antałówka: Spokojniejsza alternatywa, położona z dala od tłumów. Idealna dla tych, którzy cenią sobie ciszę i kontemplację. Osobiście, wolę takie miejsca, z dala od zgiełku.

  • Sarnia Skała: Dość łatwo dostępna, oferuje przepiękne panoramy. Idealna na krótszą wycieczkę.

  • Przełęcz nad Łapszanką: Trochę mniej znana, ale z pięknymi widokami na Tatry i okolicę. Zawsze lubiłem odkrywać takie perełki.

  • Czarna Góra: Szczyt oferujący rozległe widoki, szczególnie piękny o wschodzie słońca. Może kiedyś się tam wybiorę na wschód słońca.

  • Czorsztyn: Co prawda nie leży w samych Tatrach, ale oferuje widoki na Pieniny i Tatry. Zamek w Czorsztynie dodaje uroku temu miejscu.

  • Droga na Gubałówkę: Już sama wędrówka na Gubałówkę oferuje piękne widoki. Można uniknąć kolejek i nacieszyć się naturą.

  • Polana Głodówka: Znana ze swojej rozległej panoramy Tatr Wysokich. Idealne miejsce na piknik z widokiem.

Pamiętaj, że widoki to kwestia gustu, no i pogody!