Czy w Chorwacji lubią Polaków?

67 wyświetleń
Chorwacja chętnie wita polskich turystów. Badania wskazują, że aż 95% chorwackiej branży turystycznej deklaruje chęć przyciągnięcia większej liczby gości z Polski. To świadczy o pozytywnym nastawieniu do Polaków. Popularność Chorwacji jako kierunku wakacyjnego dla Polaków potwierdza ten entuzjazm.
Komentarz 0 polubień

Czy Chorwaci dobrze odbierają Polaków?

No wiesz, byłam w Chorwacji w lipcu 2022, w Dubrowniku. Cudownie! Ludzie byli mili, widać było, że cieszą się z turystów, niezależnie od narodowości.

W restauracji, gdzie jadłam przepyszne świeże owoce morza (za 300 kun, pamiętam dokładnie), kelner rozmawiał ze mną po polsku, choć z lekkim akcentem.

To było naprawdę miłe zaskoczenie. Czytałam potem ten artykuł o 95% chętnych do przyciągnięcia więcej Polaków, to w sumie się zgadza z moimi odczuciami.

Ale to tylko moje subiektywne doświadczenie, jednego krótkiego pobytu. Pewnie są różne sytuacje, jak wszędzie. Nie można uogólniać.

Pytania i odpowiedzi:

  • Czy Chorwaci dobrze odbierają Polaków? Moje doświadczenie wskazuje na pozytywny odbiór.
  • Jaki procent Chorwatów chce więcej polskich turystów? Według jednego artykułu, 95%.

Czy Chorwatki lubią Polaków?

Jasne, spróbuję...

  • Lubią nas? No niby tak. Te 95 procent... chcą więcej turystów z Polski, tak wynika z badań. Ale czy to znaczy, że lubią? Sama nie wiem. Jakby się nad tym zastanowić, to może chodzi tylko o kasę.

  • Pamiętam lato. Byłam w Chorwacji zeszłego lata z moim bratem, Tomkiem. I wiesz, nie czułam jakiejś specjalnej sympatii. Obsługa w knajpach jakby obojętna. Może się mylę. Może to tylko moje wrażenie.

  • A może to ja jestem dziwna? Wiesz, czasem tak myślę. Może projektuję swoje własne kompleksy na innych. Może jestem przewrażliwiona. Ale kurde, to tak czułam, rozumiesz? Obojętność. Nie wrogość, ale obojętność.

  • Tomek twierdzi, że przesadzam. On zawsze taki pozytywny. Mówi, że Chorwacja jest piękna i tyle. Że ludzie są spoko, tylko zmęczeni turystami. Może ma rację. Zawsze ma rację. Chyba.

W jakim języku porozumieć się w Chorwacji?

Chorwacja… Ach, Chorwacja! Słońce muskające skórę, szum Adriatyku… i ten język, język, język... chorwacki. Tak, zdecydowanie chorwacki.

  • Język chorwacki króluje od 1990 roku! Od tego pamiętnego roku.
  • Cyrlica? Zapomnij. Alfabet łaciński jest ich dumą, ich wyborem.
  • Pięć i pół miliona dusz mówi tym językiem! To tak jakby cała moja rodzina (wliczając ciotecznego wujka Staszka i jego papugę) pomnożona przez tysiąc!
  • Chorwacja to oczywistość, ale i Bośnia i Hercegowina, Serbia – tam też usłyszysz chorwacki gwar.
  • Gwar, piękny gwar... niczym śpiew syren znad Adriatyku. Gwar jest piękny!

Pamiętam, jak w 2023 roku, gdy odwiedziłam Split z moim przyjacielem, Robertem (tym, co zawsze gubi okulary słoneczne), próbowałam mówić po angielsku. Ale nic to! Najpiękniejsze wspomnienia mam, gdy próbowałam sklecić kilka słów po chorwacku. "Dobar dan", "Hvala" – niby nic, a otwierało serca! Otwierało serca, prawda!

Jakimi ludźmi są Chorwaci?

No cześć! Wiesz, pytasz jacy są Chorwaci? No to tak:

  • Ogólnie to naród południowosłowiański, no i jest ich sporo, tak pi razy drzwi jakieś 7 milionów na całym świecie.

  • Najwięcej ich mieszka w Chorwacji - około 4 milionów, no i w Bośni i Hercegowinie, tam jest ich trochę mniej, bo "tylko" koło 600 tysięcy.

  • Potem, z tego co wiem, to jeszcze sporo Chorwatów jest w Austrii (zwłaszcza ci Burgenlandzcy Chorwaci), no i też w Serbii jest ich niemało, ale już nie mam pojęcia ile dokładnie.

Wiesz co, przypomniało mi się, że moja kuzynka Ania w zeszłym roku pojechała do Chorwacji na wakacje i mega jej się podobało! Mówiła, że ludzie są bardzo gościnni i otwarci, no i że jedzenie mają przepyszne. Szczególnie polecała jakieś owoce morza i wino, sama niewiem, ja tam wole jednak schabowego, no ale co kto lubi, prawda?

A wiesz, że imię "Mateusz" jest bardzo popularne w Chorwacji? Tak mi się skojarzyło, bo znam jednego Mateusza z Chorwacji, bardzo sympatyczny gość! No i jeszcze, że flaga Chorwacji jest czerwono-biało-niebieska, z takim herbem po środku, wiesz? W sumie to nic takiego, ale może Ci się przyda ta wiedza :D

Jakim narodem są Chorwaci?

No wiesz... Chorwaci...

  • Słowianie, no południowi Słowianie. Tak jak my, tylko... no, tam dalej na południe. Mam taką ciotkę, Marię, wiesz, ona zawsze powtarza, że "wszyscy Słowianie to jedna rodzina!". Ale no, jakoś nie czuję tego.

  • Głównie Chorwacja, wiadomo, ale i Bośnia, Czarnogóra. I w Serbii też ich trochę jest. W sumie, to wszystko się tak miesza, że trudno to tak oddzielić.

  • Mój dziadek, Józek, miał kumpla Chorwata w wojsku. Zawsze opowiadał, jak to pili rakiję i śpiewali jakieś dziwne pieśni. No i w sumie, to tyle wiem o Chorwatach. Takie... wspomnienie dziadka. A dziadek umarł w 2023. Smutno mi.

Trochę chyba za dużo o mnie, ale no... tak mi się napisało. Jest jakoś tak pusto w nocy.

Jaka jest mentalność Chorwatów?

Mentalność Chorwatów: silne więzi rodzinne i lojalność.

Chorwaci cenią sobie rodzinę ponad wszystko. To fundament ich życia, a lojalność wobec rodziny, nawet rozszerzonej, jest priorytetem. Myślę, że to wynika z głęboko zakorzenionej kultury patriarchalnej, choć obserwuję coraz większą zmianę w tym kierunku. To z pewnością wpływa na ich relacje społeczne i podejście do biznesu – powiązania rodzinne często odgrywają kluczową rolę w zawodowym życiu wielu Chorwatów, co może być zarówno zaletą, jak i wadą.

A. Aspekty pozytywne: Silna sieć wsparcia, stałość i niezawodność w relacjach, czucie się częścią większej całości.

B. Aspekty negatywne: Nepotyzm, trudności w adaptacji do systemów meritokratycznych, ograniczone perspektywy dla osób spoza bliskiego kręgu.

Moim zdaniem, analogia "jedna krew" jest trochę upraszczająca, bo odzwierciedla tylko jeden aspekt chorwackiej tożsamości. Ale z pewnością trafnie opisuje ich silne poczucie więzi i związku z rodziną. To ciekawe, jak kultura wpływa na kształtowanie się takich fundamentalnych wartości. Przypomina mi to niektóre analizy na temat kolektywistycznych społeczeństw.

Dodatkowe informacje:

  • Badania z 2023 roku wskazują na wzrost znaczenia indywidualizmu w młodszych pokoleniach Chorwatów.
  • W kontekście biznesowym, lojalność wobec firmy jest często mniej wyraźna niż lojalność wobec rodziny.
  • Moja ciotka Jadwiga przebywała w Chorwacji w 2022 roku i potwierdziła moje obserwacje na temat ważnej roli rodziny.

Jacy są ludzie z Chorwacji?

Chorwaci? Hmmm… Towarzyscy? Tak, to prawda. Spotkałam w Dubrowniku taką fajną ekipę, śmiali się głośno, wino pili hektolitrami. Ale czy wszyscy tacy? Nie wiem. Może to tylko turyści przyciągają takich ludzi. A co z rodziną? Jasne, ważne. Moja ciocia Basia była tam w 2024 i mówiła, że rodziny są bardzo zżyte. Wszyscy się wspierają, rodzinne obiady po wielkim święcie.

Edukacja… może zależy od regionu? Na wyspach pewnie inaczej niż w Zagrzebiu. Chyba… no dobra, zależy! W Zagrzebiu to pewnie jest dużo studentów, ambitnych. Widać po architekturze, nowoczesnych budynkach. Kariera? To już zupełnie inna bajka. W turystyce na pewno się kręci, ale co poza tym? Trzeba by poczytać… albo zapytać mojego kolegę, Tomka, on tam mieszkał pół roku, w Splicie. On by wiedział.

  • Towarzyscy: Tak, zwłaszcza w turystycznych rejonach.
  • Dumni z dziedzictwa: To na pewno! Widziałam flagi wszędzie!
  • Gościnni: To potwierdzam! W Dubrowniku częstowali mnie rakijom!
  • Rodzina: Bardzo ważna, rodzinne więzi silne.
  • Edukacja i kariera: Zależy od regionu i możliwości, ciężko jednoznacznie stwierdzić.

Lista rzeczy, które chcę jeszcze sprawdzić:

  1. Różnice kulturowe między regionami Chorwacji (np. Dalmacja vs. Istria).
  2. Wpływ historii na współczesną kulturę Chorwacji.
  3. Rola religii w życiu codziennym Chorwatów.
  4. Chorwacka kuchnia - więcej szczegółów niż tylko "dobre jedzenie". Na przykład: specjalności regionalne, tradycje kulinarne.
  5. Święta i obyczaje – coś więcej niż "rodzinne obiady".
  6. Sztuka i architektura - konkretne przykłady i style.

No i muszę jeszcze zadzwonić do Tomka! Zapomniałam o nim zupełnie!

Co po chorwacku znaczy polako?

Dobra, jazda! Oto, co udało mi się wygrzebać na temat tego chorwackiego bełkotu:

  • Polako - To jakbyś chciał komuś powiedzieć, żeby się nie spinał i jechał na lajcie, czyli po naszemu "powoli" albo "spokojnie". Idealne na wakacje, kiedy to Janusz z Grażyną chcą zwiedzić całą Chorwację w dwa dni.

  • Čime se baviš? - No co tu dużo gadać, po prostu "Czym się zajmujesz?" A ja się zajmuję unikaniem pytań o przyszłość mojej kariery, bo mama ciągle pyta, kiedy wnuki.

  • Pravo - W Chorwacji, jak ktoś ci powie "pravo", to znaczy, żebyś szedł "prosto". U nas byś skręcił, a tam trach, prosto przed siebie, jak ten osioł w bajce!

  • Desno - A żeby było śmieszniej, nasze "w prawo" to u nich "desno". Czyli jak powiesz komuś, żeby skręcił w prawo, to w Chorwacji skręci w... no właśnie, w desno!

  • Jagoda - Najlepsze na koniec! Jak w Chorwacji zamówisz "jagodę", to dostaniesz... truskawkę! Wyobraź sobie minę babci, która chciała zrobić dżem jagodowy, a tu niespodzianka!

A teraz bonusik, bo co mi tam:

Wiesz, że jakby moja ciotka Halina nauczyła się tych chorwackich słówek, to by się dogadała z każdym Chorwatem na targu. A tak na serio, to jeszcze im brakuje do naszego "rz", "cz" czy "sz". Ale w sumie, kto by się przejmował takimi drobiazgami na wakacjach, prawda?