Co robić w Warszawie w święta?

22 wyświetleń
W Warszawie na święta magia unosi się w powietrzu! Zachwycił mnie Pałac Kultury i Nauki w świątecznym blasku. Serce zabiło mi mocniej na myśl o choince na Rynku Starego Miasta i grzanym winie w dłoni. Marzy mi się też wizyta w Muzeum Historii Żydów Polskich, by poczuć ducha historii, a potem spacer po świątecznym jarmarku. A może Centrum Nauki Kopernik? Tyle możliwości, aż trudno wybrać!
Komentarz 0 polubień

Okay, no to jazda! Edytuję ten tekst o Warszawie w święta tak, jakbym sama komuś o tym opowiadała, dobra?


Co robić w Warszawie w święta? No właśnie, co robić... Powiem Wam, jak ja to widzę.

Słuchajcie, jak tylko zbliżają się święta, Warszawa... No, magia unosi się w powietrzu! Naprawdę, czuć to! Byłam w zeszłym roku na przykład pod Pałacem Kultury... O Boże, ten świąteczny blask! Po prostu mnie zachwycił! Serio, patrzyłam i myślałam sobie: "Wow!".

A choinka na Rynku Starego Miasta? No, kto by nie chciał tam być! Wiecie, taki obrazek: choinka, śnieg (no dobra, może bez śniegu, ale pomarzyć można!), grzane wino w dłoni... Mmmm, aż mi się cieplej robi na samą myśl! Coś pięknego.

Wiesz co, ostatnio myślę sobie też, że muszę się w końcu wybrać do Muzeum Historii Żydów Polskich. Polin, tak? Chciałabym tak po prostu poczuć ten klimat, ten kawałek historii. A potem... No jasne, spacer po jarmarku! Tam zawsze jest coś fajnego, co nie? Te wszystkie światełka, zapachy... No i obowiązkowo jakieś grzane wino, żeby się rozgrzać. Chociaż raz pamiętam, jak kupiłam tam taki piernik w kształcie serca... był tak twardy, że prawie ząb złamałam! No ale co tam, wspomnienia są!

A! I jeszcze jedno! Centrum Nauki Kopernik! Niby dla dzieci, ale wiecie co? Sama bym tam pobiegała i poklikała we wszystkie te interaktywne rzeczy. Może w tym roku uda mi się namówić kogoś, żeby ze mną poszedł? Zawsze chciałam zobaczyć to planetarium!

No i co tu wybrać? Wszystkiego na raz się nie da... Ech, dylematy, dylematy! Ale jedno jest pewne: w Warszawie w święta nikt się nudzić nie będzie! Tylko trzeba się ciepło ubrać! To podstawa. I mieć dobry humor. A reszta sama się ułoży, co nie?