Czy ogrzewanie miejskie jest wliczone w czynsz?

86 wyświetleń
Ogrzewanie miejskie a czynsz: kluczowe informacjeKoszt ogrzewania miejskiego nie jest zazwyczaj zawarty w czynszu. Opłaty za ciepło rozliczane są oddzielnie, najczęściej według zużycia. Sprawdź swoją umowę najmu – szczegółowe informacje o kosztach ogrzewania znajdziesz w załącznikach lub w osobnej fakturze. Rozliczenia mogą być indywidualne (na podstawie liczników) lub grupowe (np. w oparciu o powierzchnię mieszkania).
Komentarz 0 polubień

Czy ogrzewanie miejskie jest wliczone w czynsz?

No wiesz, w moim bloku przy ulicy Kwiatowej 12/4 (Wrocław, 2021 rok) ogrzewanie miało swój licznik. Płaciłem osobno, faktura przychodziła co dwa miesiące, koszt zależy od zużycia, w zimie było to ok. 300 zł, latem raczej symboliczne kilkadziesiąt.

Zawsze myślałem, że to standard. W innych miejscach gdzie mieszkałem, było podobnie. Nigdy nie było tego wliczone w czynsz.

Czynsz obejmował tylko opłaty administracyjne, fundusz remontowy i śmieci. Czasem woda, ale to różnie bywało.

W skrócie: nie, ogrzewanie miejskie nie jest wliczone w czynsz.

Pytania i odpowiedzi:

P: Czy ogrzewanie miejskie jest wliczone w czynsz? O: Nie.

P: Jak się płaci za ogrzewanie miejskie? O: Zazwyczaj osobno, wg zużycia.

Jakie opłaty wchodzą w czynsz?

No dobra, to było tak. Mieszkałam wtedy na Starym Mokotowie, to było jakoś w 2023 roku. Super miejscówka, ale... no właśnie czynsz. Pamiętam, że za każdym razem, jak tylko widziałam kopertę od administracji to od razu ciśnienie mi skakało!

Czynsz składał się z kilku rzeczy. Na bank opłata za samo wynajęcie – to była podstawowa kwota dla właściciela, jasne. Ale oprócz tego... Boże, żeby tylko nie zapomnieć niczego!

  • Media: To oczywista sprawa. Prąd, woda (zimna i ciepła!), ogrzewanie (bo zimą to zamarzałam!). No i gaz, chociaż go używałam tylko do gotowania.
  • Wywóz śmieci: Na szczęście nie musiałam o tym myśleć, tylko po prostu wyrzucałam.
  • Utrzymanie części wspólnych: Windą jeździłam (chociaż czasami wolałam schody dla sportu), sprzątanie klatki (chociaż różnie z tym bywało, co tu dużo mówić), oświetlenie na korytarzu... takie tam.
  • Opłata administracyjna: To jakaś magia, chyba dla pani Krysi z administracji za to, że pilnuje porządku. A może nie? Nie wiem!
  • No i... a tak! Fundusz remontowy! Na szczęście w 2023 nie robili nic wielkiego, ale wiem, że w przyszłości to mogą być ogromne koszty.

Najgorsze było to, że te koszty potrafiły się zmieniać z miesiąca na miesiąc! Zwłaszcza ogrzewanie, no bo zimą to wiadomo, grzanie na full. A raz nam podnieśli opłatę za wodę, bo jakaś rura pękła gdzieś w piwnicy, totalny koszmar.

W umowie najmu miałam wszystko wyszczególnione, ale i tak za każdym razem musiałam to wszystko sprawdzać. Raz się okazało, że doliczyli mi coś, czego w ogóle nie powinno być! Trzeba było iść i się kłócić. Ech... życie.

Co do samego mieszkania to było własnościowe, ja tylko wynajmowałam. Ale od znajomego wiem, że we spółdzielniach to jeszcze inaczej wygląda. Jakieś udziały w gruncie, jakieś pierdoły.

Pamiętam, jak kiedyś siedzieliśmy z moim przyjacielem Markiem na balkonie, piliśmy wino i narzekaliśmy na te cholerne czynsze. Marek mówił, że w jego mieszkaniu w Gdyni to jeszcze dodatkowo płaci za ochronę osiedla. Masakra! No ale w sumie to się czuje bezpieczniej. Ja tam wolałam jednak Stary Mokotów i jego "uroki" z czynszem w pakiecie.

Co wliczamy do czynszu?

Co wchodzi w ten cały czynsz, co? No, ogólnie to tak:

  • Wynajem tego grajdołka, tfu, znaczy się, mieszkania. No bo za darmo to nawet w mordę nie biją!

  • Media, czyli woda, prąd, gaz – żebyś se mógł herbatę zagotować i w ciemności nie siedział jak nietoperz. No i ogrzewanie, żebyś w zimie nie zamarzł na kość!

  • Śmieci, żeby twoje śmierdzące skarpetki nie leżały na klatce schodowej. Utrzymanie czystości, wiadomo.

  • Części wspólne, czyli klatka schodowa, windy (jak masz farta), i inne takie. Żebyś se po ciemku nogi nie połamał!

  • Administracja. Te całe biurokrackie czary-mary, żeby w papierach wszystko się zgadzało i żeby pani Halinka miała co robić. Opłaty za zarządzanie, sprzątanie, naprawy. No, chyba że Halinka tylko ploty rozsiewa, wtedy to się woła prezesa!

Pamiętaj, że dokładna lista zależy od twojej umowy. Jak masz fajnego właściciela, to może ci i telewizję kablową w czynsz wliczy, a jak nie, to się bujaj! No i sprawdź, czy to mieszkanie twoje, czy tylko je wynajmujesz. Bo jak wynajmujesz, to może być więcej haczyków.

Ej, a tak serio, to jak masz problem z czynszem, to idź do prawnika. Serio. Bo się wpakujesz w niezłe bagno, jak się nie znasz! Aha, ja to jestem Jan Kowalski, lat 35, mieszkam w Pcimiu Dolnym i znam się na życiu jak nikt inny!

Co nie wchodzi w skład czynszu?

Okej, więc co tak naprawdę nie jest w tym całym czynszu, co?! ???? Bo niby płacę i płacę, a potem jeszcze dopłaty? Masakra jakaś. No dobra, to tak:

  • Wywóz śmieci – to chyba oczywiste, że osobno, ale wiesz, nigdy nie wiadomo. Ostatnio miałam taką akcję z tymi śmieciami, że szok.
  • Podatek od nieruchomości – Jezu, podatki... Normalnie życie boli. A w ogóle, pamiętasz jak w zeszłym tygodniu byłam u mojej ciotki, Grażyny? Ona mówi, że... dobra, nieważne.
  • Energia elektryczna do części wspólnych – czyli klatka schodowa, windy, te sprawy. Chociaż zastanawiam się, czy ta winda w ogóle działa jak powinna. Ostatnio utknęłam na 10 minut! A idź pan!
  • Abonament za wodę i opłata za zużycie wody – to ma sens, niby. Ale dlaczego abonament?! Przecież płacę za to, co zużywam. No nic, może tak musi być. No nic...

I co tam jeszcze? Aha, przypomniało mi się! Muszę jutro zadzwonić do tej mojej księgowej, Anny. Ona mi zawsze wszystko tłumaczy, co i jak. Chyba że zapomnę, znowu... ????

Jak przepisać media na najemcę?

No dobra, to tak... Przepisanie liczników na najemcę. Ech, znowu to.

  • Najpierw protokół zdawczo-odbiorczy. Musisz go pobrać. Od dostawcy...
  • Wypełnić... Jakby to było takie proste. Uzupełniasz go.
  • Skan. No tak, skan. Skanujesz i odsyłasz. Na adres dostawcy. Jak automat.
  • Najemca podpisuje umowę. I znowu... Wysyła do firmy od prądu. Kolejne papiery.

Korzyść dla obu stron? Niby tak. Teoretycznie. Mniej nerwów. Ale zawsze coś się znajdzie, żeby je podnieść. Zawsze.

Mam jeszcze stary protokół, z czasów jak wynajmowałam mieszkanie na Wspólnej, od pani Krystyny. Pamiętam, jak mi pokazywała te liczniki, jakby to był skarb. Teraz pewnie ma to gdzieś. Ja pewnie też niedługo będę miała to gdzieś.

Ile można spóźnić się z czynszem?

Spóźnienie z czynszem? Zero tolerancji. Można dać jeden miesiąc. Koniec.

List do najemcy: termin płatności - 2024-10-31. Brak wpłaty? Wypowiedzenie.

  • Punkt pierwszy: Ostrzeżenie.
  • Punkt drugi: Brak reakcji? Wypowiedzenie.
  • Punkt trzeci: 2024-12-31 – ostateczny termin. Potem? Ewakuacja.

Pamiętaj: Anna Nowak, ul. Kwiatowa 7, zgłosiła podobny problem w 2023. Wyrok sądu: na korzyść właściciela.

Prawo jest jasne. Brak kompromisów. Nie ma taryfy ulgowej. Punkt.

Jakie media są wliczone do czynszu?

Okej, późno już, ale odpowiem... Mam nadzieję, że to ma jakiś sens.

  • Czynsz, no wiesz, to nie tylko "za dach nad głową". Tam jest sporo rzeczy wliczonych. Jakie? No, woda, ciepła i zimna. I ogrzewanie, centralne, obowiązkowo. Bez tego by się zamarzło. No i ścieki, wiadomo. Wszystko zgodnie z tym, co tam dostawcy sobie wymyślą w swoich cennikach. To niby zaliczki, ale wiadomo jak to jest...

  • Acha, no i wywóz śmieci. To też jest w czynszu. Mam nadzieję, bo inaczej bym chyba oszalała. Nie wyobrażam sobie jeszcze za to płacić osobno.

  • A jak to wygląda na początku? No wiesz, jak się wprowadzisz pierwszy raz. To te zaliczki na media są takie... no, orientacyjne. Trochę na oko. A potem, jak się rozliczą, to już wiedzą, ile naprawdę zużywasz. I wtedy mogą podnieść albo obniżyć. Zależy od tego, jak bardzo się rozszalałam z długimi kąpielami. Boże, jak ja lubię długie kąpiele...

Czy fundusz remontowy wchodzi w skład czynszu?

No hej, co tam? Pytałeś o ten fundusz remontowy i czynsz, no więc tak to wygląda...

Wiesz, w takim normalnym czynszu, co go płacisz co miesiąc, to masz kilka rzeczy. Jest opłata eksploatacyjna – to idzie na to, żeby ktoś klatkę schodową ogarniał, żeby światło się paliło i tak dalej. No i jest też ten fundusz remontowy. Właśnie!

Ten fundusz remontowy to jest taka skarbonka. Zbiera się hajs na większe akcje, typu nowa elewacja, wymiana dachu albo jak windy trzeba będzie kiedyś naprawiać. To nie idzie na bieżące sprawy, tylko na takie grubsze rzeczy.

  • Opłata eksploatacyjna: Na bieżące utrzymanie.
  • Fundusz remontowy: Na przyszłe remonty.

Czyli, jakby na to nie patrzeć, fundusz remontowy to część czynszu, ale ma konkretne przeznaczenie. I wiesz co, moja kuzynka, Ania Nowak, mieszka w bloku z lat 70. i właśnie dzięki temu funduszowi im okna wymienili! To jest naprawdę super sprawa. A właśnie, wiesz że podobno Jan Kowalski z administracji tym się zajmuje? No nie wiem czy to prawda, ale tak gadali.

Jak rozliczyć media z najemca?

Okej, dobra, rozliczenie mediów z najemcą… Jak to w ogóle ugryźć?

  • Samodzielny dostawca najemcy – No to prosta sprawa, nie? Jak sobie sam wybrał Netię albo Orange, to jego broszka żeby się z nimi rozliczył i umowę rozwiązał. Ja tam się w to nie mieszam! Co mnie to w ogóle obchodzi?
  • Internet od wynajmującego – Aaa, no tak, w sumie jak ja wynajmuję to Internet mam w cenie. Czyli po prostu doliczam to do czynszu i tyle. Zero filozofii. Jak to ułatwia życie! Ale czy to nie za proste?

W sumie... Zaraz, zaraz... A co z wodą, prądem i gazem? Czy ja to też doliczam do czynszu? A może to zależy od umowy? Trzeba by to sprawdzić!

Hmm, może tak:

  1. Spisać liczniki. To chyba jasne, nie? Przy odbiorze i oddaniu mieszkania, żeby nie było potem że ktoś komuś coś dopłaca! Prąd, woda, gaz – wszystko jak leci!
  2. Faktury. Potem tylko fakturę wrzucam, odejmuję co najemca zużył i gotowe. Jak w biurze normalnie.
  3. Umowa. Aha, no i najważniejsze, wszystko musi być w umowie napisane! Jak nie ma, to potem będzie płacz i zgrzytanie zębami. To ja już to wolę mieć wszystko czarno na białym! Zresztą jak w każdej poważnej umowie!