Czy stan zapalny należy ogrzewać, czy chłodzić?

28 wyświetleń
Stan zapalny zazwyczaj nie należy ogrzewać, ponieważ ciepło nasila proces zapalny. Chłodzenie, np. za pomocą zimnego kompresu, jest bardziej wskazane do redukcji obrzęku i bólu. Rozgrzewanie może pogorszyć sytuację. W razie wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Komentarz 0 polubień

Ech, ten stan zapalny… Znacie to uczucie, co? Pulsujący ból, skóra napięta i gorąca. Sama ostatnio walczyłam z zapaleniem ścięgna w nadgarstku – masakra! Myślałam, że mi ręka odpadnie. I wiecie co? Instynktownie chciałam to ogrzać. Przecież ciepło zawsze kojarzy się z ukojeniem, prawda? No właśnie, niekoniecznie!

Okazuje się, że ogrzewanie stanu zapalnego to jak dolewanie oliwy do ognia. Dosłownie. Pamiętam, jak kiedyś babcia mi mówiła, żeby przyłożyć ciepły kompres na bolące kolano. I co? Spuchło jeszcze bardziej! Błąd, straszny błąd. Teraz już wiem, że ciepło tylko pogarsza sprawę. Zwiększa przepływ krwi, przez co obrzęk rośnie i ból się nasila. A przecież nie o to chodzi, no nie?

Dużo lepiej działa chłodzenie. Zimny kompres, lód zawinięty w ręcznik – to jest to! Pamiętam, jak w końcu, po kilku dniach męczarni z tym nadgarstkiem, przyłożyłam zimny okład. Ulgę poczułam prawie natychmiast! Naprawdę, niebo a ziemia. Obrzęk zaczął schodzić, a ból… No cóż, nadal był, ale o wiele mniejszy. Jakby ktoś mi zdjął z ręki imadło.

Słyszałam gdzieś, że coś koło 80% ludzi instynktownie sięga po ciepło, kiedy coś ich boli. Szok, prawda? Aż tyle osób popełnia ten sam błąd. Dlatego tak ważne jest, żeby o tym mówić. Chłodzenie, chłodzenie i jeszcze raz chłodzenie! Oczywiście, jeśli nie jesteście pewni, co robić – lekarz albo farmaceuta zawsze rozwieje wątpliwości. Lepiej dmuchać na zimne, dosłownie i w przenośni. Sama się przekonałam, że eksperymenty ze stanem zapalnym to kiepski pomysł.